|
|
06:47 07/04/2013 Przezroczysta czysta woda. jestem. tam z Miśkiem - nieopodal starego adresu na Pušu 4. jakos w terenie jest ukryty symbol 2 smokow wyżłobiony w skale skomponowany z wodą. Miś przybliża na wyswietlaczu i jest teraz dostepny obraz z satelity. mowie bratu co odkrylismy, ten ma wyjebane, jest jakby lekko wstawiony jade zima autobusem, siedze z przodu ale jakos nie przeszkadza mi brak kierowcy . tablica na przystanku pokazuje mi nastepny przystanek Stratford. mam ukraince z Pragi napisac cv. mam w wymeczonym portfelu 2 zmeczone banknoty, Ruslan ma jakby wiekszy nominal. mam wstac i isc i mysle o tym zeby zostawic w tym miejscu laptopa i chyba spodnie. 6:40 galantamina.+czekolada+cholina 10:41 po przyjeciu mieszanki o 6:40 czytam swoj dziennik snow sprzed roku, wlos sie na glowie jezy. po godzinie klade sie spac. zasnac sie nie udaje, wchodze natomiast w niemaly relaks z h.s. na uszach. lysy stary burmistrz cos pitoli o polityce, ja czuje juz lekkie wibracje. spalem chyba troche za dlugo przed przyjeciem galantaminy, bo prawie 6 godzin wiec szanse na zasniecie male. widze przesuwajaca sie przed oczyma plaska lekko chropowata powierzchnie wyobrazam sobie cos w krztalcie poziomego walca uplecionego z krzyzujacych sie linii. mam wrazenie, ze jego obrot poglebia wibracje. prawa reka lezy na poduszce na wysokosci glowy wyobrazam sobie ze opuszczam ja i klade wzdloz ciala. czuje kolejne delikatne wzmocnienie wibracji i czuje jak reka sie prostuje. czuje tez jak prawa noga wedruje w powietrze. wyobrazam lub mysle ze lewa robi to samo i obie juz tam sa. zaczynam bujac sie pod sufitem, choc nie poczulem odlaczenia reszty ciala. sufit nie przypomina tego w moim pokoju. po chwili sciaga mnie z impetem z powrotem do zwlok i czuje swoja prawice jak dalej lezy na poduszce. gdybym mial umiejetnosc szybszego zasypiania wieczorem, skrocilbym 4+1 do 3+1.
|
|