Ja dzis mialem dosyc ciekawe doswiadczenie:
Jakis sasiad mial o cos do mnie pretensje i mnie okladal kijem, nie pamietam dokladnie za co to bylo :) Uciekalem tak ciagle przed nim az w koncu, pomyslalem ze inaczej to zalatwie, polozylem mu prawa dlon na czole i powiedzialem pewnym glosem i uczuciem w serduchu: "WYBACZAM!" Obszar kolo dloni zrobil sie fioletowy, a ja dostalem niesamowitego udezenia Miłości! Nie bede bawil sie w szczegolu, po prostu rozplynalem sie w tym stanie...
Nastepnie bylem gdzies przy ciele, zaczalem rozszerzac sobie takie kolo ktore promieniowali z mojej osoby. Zakres kola byl zagresem świadomosci, kiedy rozszezalem kolo, rozszerzalem tez swiadomość... w sensie takim, ze nie ruszajac sie z lozka, a nawet nie otwierajac oczu, wiedzialem co sie obok mnie znajduje. Rozszerzylem gdzies tak na caly pokoj to koło, ale wiecej juz nie ogarnalem. Zapewne Bóg moze ogarnac wszystko, ale ja jeszcze mam dalego by z Nim sie polaczyc :P
Pamietam, ze bylem jeszcze w jakims miejscu... chyba stołówka... siedzialo tam troche mlodych osob, wiek studencki tak mysle. Pomyslalem, ze szczerze sobie z nimi pogadam. Zapytalem czy ktos na sali wie co to jest OSPUO. Zapytalem drugi raz, bo za pierwszym nikt sie nie zgloscil. Doczekalem sie jednej reki w gorze. Jakis sportowiec powiedzial, ze gdzies o tym mial wyklad. Cos tam wyksztusil o iluzji umyslu, jednak jak pozniej im wszystko wyjasnilem... razem z tym, ze sa tworami mojego wlasnego umyslu :D