MetaVirus


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 30.09.2007 - 00:05
Dzisiaj na forum przewinął się temat Oddychania holotropowego. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Oddychanie_holotropowe ). Poczytałem trochę o tym, zaciekawiło mnie... no to mówię trza spróbować...

Zacznę od tego że byłem zmęczony na starcie.
Nastawiłem budzik, tak aby zadzwonił za 2 godziny. Robiłem głębokie i coraz szybsze wdechy leżąc na łużku, wydechy odbywały się w sposób naturalny. Zamknąłem oczy. Po jakimś czasie zaczęłem czuć coś w rodzaju przepływu prądu na dłoniach (dziwne wibracje połączone z odrętwieniem), potem to uczucie przeniosło się także na tłów, potem na stopy a na samym końcu również na głowe (wargi nos, podniebienie, nawet trochę na zęby). gdy kontynuowałem trochę mnie sparaliżowało - bardzo ciężko było ruszać nogami, a rękami prawie w ogóle ruszać nie mogłem. Moje ręce stały się bardzo ciężkie. Potem poczułem ból w nadgarstkach, a następnie w kciukach, który się bardzo nasilał. Otworzyłem oczy i popatrzałem na dłonie. Obraz był dziwnie rozmyty a moje palce trochę się podkurczyły. Kciuki były przyłożone do wewnętrznej części dłoni. Kolory widziałem trochę inaczej (intensywniej?)... potem nie wiele pamiętam bo zasnąłem. Gdy się obudziłem (budzik) strasznie mi się we łbie kręciło i ogólnie mnie łeb bolał... Dopiero jakieś 30 minut po przebudzeniu zaczynam dochodzić do siebie...

Ponownie sprubuje najwcześniej dopiero za tydzień

PS.
narazie nie polecam tej metody ;)

 
« Następny starszy · MetaVirus · Następny nowszy »