|
|
To się robi wkurwiające... Od miesiąca nie miałem LD, a dziś kiedy w końcu się udało, pamiętam go tylko cząstkowo :/ Pamiętam że byłem w jakimś dziwnym pomieszczeniu i zmieniałem intencją kolory różnych przedmiotów - taki eksperyment, czy też nauka ingerencji w senny świat. Możliwe że świadomość odzyskałem właśnie z powodu zmiany koloru jakiegoś elementu snu (ale nie jestem pewny), bo stosuje to jako Reality Test od jakiegoś czasu - zwracam uwagę na jakiś przedmiot, odwracam wzrok w drugą stronę, myślę o zmianie koloru tego przedmiotu, po czym znów kieruje na niego wzrok. Dodam tylko, że do tej pory udało mi się zmienić kolor jakiegoś przedmiotu tylko we śnie ;) ;) . Do snu wracając - zmiana koloru może być nawet widowiskowa. Gdy zmieniłem kolor jednego przedmiotu w jednej chwili nie patrząc na niego przez chwilę też wyglądało to ciekawie, ale gdy zmieniałem kolor przedmiotu patrząc na niego cały czas.... po prostu wygrywa :) . Kolor zaczął się pojawiać w jednym miejscu przedmiotu i rozchodził się na cały przedmiot... Na razie mam dwa podejrzenia dlaczego pamiętam LDek tylko częściowo. 1. Spałem 14 godzin a zwykle sypiam 3 lub 4. 2. Był to sen w fazach nREM. Za tym by przejawiaj fakt że we śnie nie było intensywnych kolorów zanim ich nie wygenerowałem (wszystko było raczej w ciemnym odcieniu).
|