Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Kozacki Sen I Kilkusekundowy Ld
MetaVirus


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 15.11.2007 - 21:46
Ostatnio pare dni cały czas jadę na "świadomości świadka" a wczoraj pare godzin przed snem poćwiczyłem szinę (czy jak na to badziewie wołają). Walłem też w kime na 20 minut koło 17:30. Przed samym położeniem się do łużka (w nocy) zaczynał mi się lekki kac po kilku prowarach.

W nocy miałem niesamowicie realny, wyraźny, klarowny i ch wie co jeszcze sen. Był tylko trochę "pofragmentowany", ale w tak niewielkim stopniu, że można uznać go za ciąg scen całkowicie wiążącyc się ze sobą. We śnie moje myśli były uporządkowane i logiczne - prawie całkowicie w takim stopniu jak na jawie. Gdy zdażało się coś nieprawdopodobnego lub małoprawdopodobnego, lub po prostu dziwnego zdawałem sobie z tego sprawę. Po prostu miałem dziwny rodzaj świadomości we śnie. Czemu dziwny? Bo pomimo że była ona dobrej jakości długo nie mogłem skapnąć się że śnię :/
Świadomość we śnie nie była ciągle taka sama, lecz "nasilała" się z każdą chwilą. Najbardziej na początku oraz na końcu snu - mógłbym to określić jako podwojenie poziomu świadomości w ciągu paru pierwszych sekund snu i znaczny jest wzrost w ciągu paru ostatnich sekund snu. W pozostałej (środkowej) części snu świadomość przybierała na mocy bardzo powoli.

Sen:
Byłem w pracy, z nieznanego mi powodu wyszedłem w pewnej chwili sam nie wiem gdzie. Zatrzymała mnie "po drodze" grupka osób z którymi zacząłem rozmawiać, z tej grupy jednego gościa znam z widzenia w realu, jednego lub dwóch czułem że znam, tzn może nie znam, ale wiedziałem dokładnie kim te osoby są. Jeden był dziwnie ubrany - strój zakrywał nawet twarz. Czułem jednocześnie że są przyjaźnie nastawini i odczuwałem jakiś dziwny niepokój że zostałem zatrzymany - jakby gdzieś mi się śpieszyło. Po chwili zacząłem oddalać się od nich w szybkim tępie i weszłem przypadkiem na jakąś eksluzywną imprę. Szli za mną, a ja z nieznanego powodu uciekałem przed nimi (ale nie biegem - po prostu nie chciało mi się z nimi przebywać). Doszedłem znów do miejsca gdzie pracuję. Tu nastąpiła dziwna sytuacja której nie opiszę ;) . Po chwili "dogoniła" mnie ta grupka i poczułem nagle jakby zagrożenie ze strony jednego gościa. Całość tego zdarzenia była na tyle dziwna, że pomyślałem "coś tu niegra". Zaczęłem się od nich znów oddalać - tym razem prawie biegnąc. W pewnym momencie wreszcie do mnie dotarło że to chyba sen. Od razu pomyślałem - po co biegnąć skoro można się po prostu unieść w powietrze :> . Niestety miałem dziwne trudności z oderwaniem się od ziemi a parę sekund puźniej nagle się obudziłem (w momencie gdy zacząłem odrywać się od ziemi).

Podejrzewam, że przebudzenie nastąpiło, bo w momencie gdy skapłem się że śnię odczuwałem lekki lęk (gonili mnie ;) ).
Nie wiem dlaczego sen był tak klarowny, tym bardziej, że nie licząc LDków wszystkie moje sny jakie pamiętam zawsze były bardzo fragmentaryczne, zderealizowane. Podejrzewam, że to przez tą praktykę ŚŚ. Co prawda z tego co mi wiadomo klarowność snów niewiarygodnie podnosi się u niektórych osób, które ćwiczą czasem szinę, ale ja to robiłem pierwszy raz i tylko kilka minut, więc to raczej nie przez to...

« Następny starszy · MetaVirus · Następny nowszy »

Komentarze

post 15.11.2007 - 23:29
Komentarz #1


Przyjaciel Rodziny
*****

Grupa: Podróżnicy
Postów: 58
Dołączył: 06.08.2007
Skąd: Położenie nieznane
Nr użytkownika: 1713



Możesz mi powiedzieć co to wa szina ŚŚ??
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · MetaVirus · Następny nowszy »