MetaVirus


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 30.01.2008 - 17:51
Ostatnio coś marnie było z moimi LDkami... Dwa miechy nawet bez hipnagogii, no może z rzadkimi, ale o LD mogłem sobie tylko pomarzyć. W gruncie rzeczy można było się tego spodziewać - sylwester trwający 2 tygodnie, z czego przez tydzień przyjmowałem jedynie pokarmy w płynie z procentami, musiał mieć jakiś wpływ na moją świadomość ;] .

Od paru dni próbuję zmienić nieco ten stan rzeczy - eksperymentuje z FILDem, jakąś techniką oddechową polegającą na wdychaniu powietrza czakrą trzeciego oka a wypuszczaniu czakrą splotu słonecznego czy cuś, a nawet powoli powracam do medytacji. Wczoraj nawet zaplanowałem sobie 3+1 i o dziwo dziś pomysł ten wprowadziłem w życie, a podczas rozbudzania założyłem dziennik snów - no po prostu nie poznaje sam siebie :) .

No ale do rzeczy. Wyglądało to tak: Kładę się spać. Jak zwykle drobne problemy z zaśnięciem. Nawalam palcem o materac (FILD), lecz nie mogę zasnąć. No nic. Trza spróbować tej techniki oddechowej co to ściągnąłem sobie z nią nagranie mp3 z neta. Przypominam sobie mniej więcej jak to szło i startuję. No. Pomogło trochę - jest zmęczenie, relaks, świadomość na dobrym poziomie. Zasypiam, zaczyna się sen - do tego momentu niestety świadomości nie utrzymałem :/ . Sen troszkę poryty, ale w normie. Umieszczę najważniejszy z punktu widzenia tematyki fragment jego opisu:
CYTAT("http://metadreamlog.blogspot.com/2008/01/akcja-snu-toczya-si-w-sdzie.html")
Idę jakimś korytarzem, aż wchodzę w ślepy zaułek. Obracam się za siebie, rozglądam się, okazuje się że wyjść stąd można tylko po drabinie w dół. Zaczynam kłócić się z jakimś gościem, kto pierwszy ma zejść po drabinie (skąd ten kolo się tam wziął?!). Gość wydaje się znajomy... Nagle myślę - kurwa to chyba sen. Rozglądam się... tak to możliwe... eh jednak nie - wszystko jest takie rzeczywiste i logiczne (logiczne kurwa? apelacja była logiczna?)... przebudzam się po paru sekundach...

No po prostu chuj by to strzelił... Po 2 miechach totalnego przestoju, zadaje sobie pytanie we śnie czy to sen, automatycznie odzyskuje jakąś tam świadomość, rozglądam się, analizuje i dochodzę do wniosku że to nie sen, :( po czym budzę się przez niepokój wywołany zadaniem sobie tego pytania. Podejrzewam że to wina zbyt niskiej świadomości - spróbuję poćwiczyć trochę świadka i shine, czy jak to się tam piszę.

 
« Następny starszy · MetaVirus · Następny nowszy »