|
|
27 Listopad 2012 Dzisiejszej nocy wyszedłem , udało mi sie wyjśc ale byłem zaskoczony bo czulem sie tak jakbym w realu wstał z łóżka i chodził owinięty pierzyną lol :O. Wydawało mi sie ze sobie chodze po pokoju.Chwile później wydarzyło sie coś dziwnego a mianowicie stojąc uniosłem sie do góry prawie do sufitu , chwile potem spadłem na ziemie przewracając sie... Miałem też taką sytuacje ze zacząłem spisywac wszystko to czego doswiadczyłem na komórke,nie pamietam co pisałem bo myślałem ze w realu to spisuje wszystko ale jak sie potem okazało tz rano jak wstałem chwytam za komórkę żeby sprawdzić co spisałem a tam nic nie ma ! Czyli to wszystko co niby zacząłem zapisywac to zapisywałem będąc w Astralu ! srotfl o.O ,spisałem to co zapamiętałem większość tego czego doświadczyłem po prostu zapomniałem wyleciało mi z głowy ale i tak sie ciesze że mi wyszło :)
23.11.2012 przebudziłem sie po 4 rano Podczas dzisiejszej próby wyjscia widziałem obiekt: Znowu nade mną coś sie zaczęło unosić , widziałem to było całe przezroczyste kształ to obiekt kólisty z kwadratem w sródku z liniami po przekątnych. obiekt Leciał sobie nade mną w moim kierunku lekko sie obracająć - dziś znowu byłem tylko obserwatorem hmm ;)
5 Kwiecień 2012 zacząłem o godzinie 1 - wstalem o 2:10 Znowu udało mi sie wyjść , wiem jedno podczas oobe strach pozwala mi osiągnąć szybciej stan wibracjii.Jak zawsze najpierw próbowałem wyjsć nogami co mi sie zresztą udaje za każdym razem bez problemu - widziałem je całe przezroczyste jak sie unoszą do góry ;) Dziś coś miałem problem wyjść rękoma nie szło mi to powiem szczerze (moze brak skupienia czy cos w tym stylu). Otwierałem oczy co jakiś czas (pytanie czy w Astralu czy w Realu ? nigdy nie jestem tego pewien) Myślałem że nogi uniosłem w Realu ,ale jak sie przebudziłem to nogi leżały bez ruchu. Latałem w kółko nad łóżkiem kilka razy sobie przeleciałem nad nim , ale nie weim czemu sam siebie nie byłem w stanie zobaczyć...
30 września 2011 oobe - przebudziłem sie o 10:18 Położyłem się do łóżka , mówiąc sobie dobra próbujemy oobe zrobić bo coś ostatnio mi nie wychodziło (właśnie nie wiem dlaczego nie za każdym razem wyjdzie hmm). Zacząłem się wsłuchiwać w ten dźwięk znowu , ciężko było czułem ze coś nie bardzo mi idzie... Po jakimś czasie zacząłem czuć ze nogi mi wychodzą z ciała , ale jakoś nie wyszły do końca nie moglem za bardzo coś wyjść.Próbując tak dalej wyjść cały po jakimś czasie po prostu poleciałem w stronę ściany do kąta (muszę tu napisać ze stoi krzesło , rower w pokoju no trochę tego tu sprzętu jest ,a w Astralu pusto ,to jest ciekawe dlaczego niema niektórych przedmiotów!). Lecąc szybko skręciłem żeby nie wlecieć w ścianę po chwili obróciłem się ciałem tak ze leciałem do góry brzuchem (normalnie nie macie pojęcia jakie to zajebiste uczucie - tak lecieć !). Byłem tak tym faktem ucieszony ze mi się udało oobe ze,po chwili zaczęły mi się oczy otwierać ( czułem ze wracam do "normalnego świata" ;/ ) zrobiło się na początku tak jakby za mgłą wszystko jak oczy otwarłem tz , bylem tego świadom ze leże w łóżku i patrze w sufit - wszystko zaczelo byc bardziej wyrazne no i czułem ze sie budzę ( niestety ;/ ) - wstalem zapisałem szybko wszystko to czego doswiadczylem przez ta mała chwile bedac w Astralu... Mam pytanie czy ktoś potrafi wyjąsnić ten fakt o przedmiotach , dlaczego w Astralu nie ma niektórych przedmiótów lub też sa one powiedzmy porozrzucane ?
3 Lipiec 2011 OObe przebudziłem się o 1:34 Wyszło mi dziś OObe najpierw znowu uniosły mi się stopy (kurwa jakie to zajebiste uczucie ! :D) ,potem próbowałem wyjść cały miałem tego świadomość ze zacząłem wychodzić z ciała. Najpierw znowu zaczęły mnie przechodzić ciarki - wszystko zaczęło się od głowy ,ten dźwięk bzzz zzzzzzz zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz taki przerywany może przez to ze to blokowałem był przerywany (jeszcze w tym momencie czasem sie bałem tych "wibracji jak wy to nazywacie i blokowałem to) , ale się temu poddałem tz pozwoliłem żeby to szlo dalej (inaczej : nie blokowałem tego). Zaczęły wychodzić mi ręce z ciała , próbowałem wyjść głową ale coś mnie blokowało zobaczyłem tak jakby jakiś znak czy pieczęć na czole niebieska w ksztalcie oka przezroczystego błekitnego (3 oko ?) chcac wyjsc glowa nie moglem wyjsć w tym miejscu bo mnie coś blokowało i byl taki dzwiek zz zz zz jak bym sie ocieral o jakas bariere (blokade - pole silowe które uniemorzliwialo mi wyjscie w calosci) - hmm dziwne w huj ! może to jest przyczyną tego ze nie może człowiek cały wyjść , a przynajmniej ma przez to problem ? Nie wiem ! Swego czasu czytałem o czakramach że ponoć kościół katolicki blokuje ludziom czakramy poprzez : chrzest , bierzmowanie itd (nie wiem ile jest tych sakramentów) wiem że człowiek ma bodajrze 7 bardzo warznych punktów energetycznych które kościół katolicki blokuje ! - i każdy ksiądz o tym wie ! Zapytajcie swoich... Zresztą to nie koniec bo się nie poddałem tak szybko i w końcu zacząłem lewitować (unosić) się cały nad łóżkiem tz nie widziałem całego mojego ciała jak lewituje nad nim tylko byłem świadomy tego że się unoszę ! nawet zacząłem się odpychać ręką od ściany prawa a lewa od biurka ! Co najciekawsze wszystko czułem ze dotykam ! , zacząłem lecieć do góry do sufitu ale nie do samego sufity tylko tak powiedzmy wysokościowo to na środek wysokości pokoju ! Podczas tego odpychania się od ściany do biurka za mocno się odepchnąłem i zacząłem za bardzo lecieć w stronę biurka no ale zaraz to ustabilizowałem wyciągając lewa rękę i odpychając się od niego hehehee :D .Gdy się unosiłem w górę to zacząłem machać rękoma przed oczami żeby.,. nie wiem czemu to zrobiłem chciałem sprawdzić co zobacze ? może :D No i zobaczyłem przezroczyste ręce ! zacząłem wymachiwać nimi przed twarzą... chwile potem zobaczyłem że do góry nade mną jest coś w rodzaju przezroczystej kuli (nie była ona duża miała może kolo 20 cm ) z której wychodziły takie jakieś smugi lub płomienie ale nie była ona koloru czerwonego tylko raczej powiedziałbym szaro-czarny jakiś taki ! Po chwili przebudziłem sie i zapisałem wszystko na świerzo (Poźniej czlowiek zapomina jak idzie spać dalej warznych elementów) , próbowałem drugi raz oobe ale sie chyba poddalem i zasnąłem ! Ps.Kiedyś jakis rok od tego wyjścia co teraz opisałem miałem takie coś , usłyszałem tylko "czarka została odblokowana" Czy to oznacza że odblokowała mi sie jakaś czakra ? Tylko która ? hmm C.D.N Następna porcja już niedługo :)
Z góry sorrka za drugie opublikowanie tego samego postu ale w poprzednim cos sie spierdzieliło.../ Witam , założyłem ten temat z myślą że ktoś z was tu na forum miał podobne doświadczenie co ja. Otórz czasem mam tak że przy próbie Oobe widze jakieś obiekty. Chodzi o to że nie wychodze z ciała tylko otwieram oczy (nie mam pojęcia czy w Astralu czy w Realu ciężko jest mi to ustalić) i nagle widze jak wisi nade mną zielonkawa (przezroczysto zielonkawa) chmurka tak się w nią wpatruję po chwili zaczyna sie obniżać w dół , leci prosto na moją twarz jak ma już mnie dotknąć to znika! Innym razem miałem cos takiego , otwieram oczy patrze w bok na ściane (a że łóżko mam przy ścianie to praktycznie śpie przy niej) a tam prostokąt koloru czarnego tak sie w niego wpatruje nagle przyszła myśl a co tam dotknę go ! Wyciągam rękę żeby go dotknąć a on mi znika hmm... Miałem tak juz kilka razy , kształty tych obiektów są różne.Czasem nie potrafie określić jaka to jest bryła lub nie potrafie tego przyrównać do niczego.../ Spotkał sie ktoś z was z czymś takim ? Miał ktoś z was cos podobnego ? I czym to moze być ? Ps.Kolegi sie pytałem kiedyś , powiedział mi ze to są jakies byty - chciałbym aby mi ktoś to wytłumaczył "po ludzku" o co z tym chodzi i co to ode mnie moze chcieć ? Dzieki z góry za odpowiedz pzdr :)
Będę tu zamieszczał kolejne wpisy które mam gdzieś spisane (to na tel, to na kompie) ,postaram sie dodawać według dat : Przez dłuższy czas nie chwytały mnie już te paraliże (lub po prostu nie zapisywalem tego , nie widziałem sensu zeby to zapisywać) ale tematyką dalej sie interesowałem troche zacząłem czytać. W końcu stwierdziłem że zaczne to ćwiczyć , czytałem o technikach wychodzenia itd jedno co zauważyłem i czego nie byłem świadom do czau aż tego nie przeczytałem , to że robiłem to techniką (nie wiem jak ona sie nazywa sorry :P) po prostu skupiałem sie na dźwieku który słysze w uszach takie przerywane "pi pi pi" tak sie wsłuchując po pewnym czasie nastąpił pisk ciągły "piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii" i po chwili przez moje całe ciało przeszły ciarki - od tego stanu wyjść z ciała jest pikus , wystarczy sobie wyobrazić jak wychodzimy nogą , ręką , całym sobom ale Astralnie tz nie poruszamy fizycznie ręką tylko (jak by to ująć) duchowo .../ 01 Styczen 2009 Słyszalem głos , lub odebrałem myśli sam nie wiem ale słyszałem takie coś "Pani kasia ma duzo.... (duze)" 23 Styczeń 2011 Dziś mi wyszło OOBE 3 razy wychodziłem ,zaczelo sie od tego ze zrobilo sie bardzo jasno a potem nastapilo to - najpierw lewa noga zaczęła mi uciekać do krzesła (nawet czułem ze dotykam go).Potem za drugim razem to sobie ręką machałem tz obracalem dłonią lewo prawo ,potem znowu noga wyszła.A na koncu starałem sie odlecieć cały od mojego ciała ,jedyne co mogłem zrobic to sie troche nim obrucić w lewo i prawo - Takie zajebiste uczucie ja pierdole .Będe musiał dalej to ćwiczyć :).../ Styczeń 2012 Nie ma to styczności z oobe - podaje to jako ciekawostke ! ;) Dzień jak codzień coś mnie pchnęło aby sobie kupić amulet , po dłuższym wertowaniu stron znalazłem to co mnie interesowało a mianowicie PROGNOSTIKON Prognostikon - starogrecki krąg magiczny służący do porozumiewania się z zaświatami i przewidywania przyszłości. Przetrwał do dziś wraz z symboliką jako odwieczny wzór stołów wróżebnych. Jako talizman służy rozwijaniu podświadomości i intuicji, pomaga wyzwolić w sobie zdolności nadprzyrodzone i dzięki temu unikać wielu zdarzeń losowych. Pomaga rozwijać wyobraźnię, poznać samego siebie i odpowiedzieć na wiele pytań. Może przyczynić się do odkrycia fałszywych intencji innych osób. Czytałem troche o tym amulecie , talizmanie - wyczytałem gdzieś o zakapturzonej postaci zwanej przewodnikiem.To co wydarzyło się w nocy było naprawde niesamowite: 3:15 spałem otworzyłem oczy i po chwili zobaczyłem czarną postać w kapturze jak stoi - mocno sie wystraszyłem po chwili postać ta zaczęła biec w moją strone,podbiegła do mnie i dotknęła mnie w miejsce gdzie miałem amulet przeszły mnie zE strachu takie ciarki ze az sie obudziłem ! Czułem tak jakby ona weszła w ten amulet,miałem świadomość że to jest ta postać o której czytałem na forum tkz przewodnik lub jakis nauczyciel od tego prognostikona Przed tym całym zdarzeniem miałem sen (sam nie wiem jak to nazwać , niby to sen ale taki jakis dziwny) Nagle ktoś mi zaczął na komórke dzwonić , po chwili dostałem Eske po Rosyjsku ! ? Przynajmniej tak mi sie wydawało , cos tam pisało (nie pamiętam co) po chwili odpisałem cos w stylu "yooy" Dostałem odpowiedź ale bałem sie odpisać.Nagle zaczął dzwonić telefon ze strachu zatkałem głośnik zeby ten dźwięk wyciszyć , po chwili przestało dzwonić w ten czas właśnie ujrzałem jak stoi kolo szafy postać w kapturze ! wystraszyłem sie - zaczęla biec w moją strone !... Reszta została opisana do góry
Witam wszystkich użytkowników tego forum chciałem wam przedstawić historie pewnego zdażenia , które miało miejsce w 2003 lub 2004 roku (mogło to być też w roku 2004-2005 bardzo trudno mi jest teraz sobie to przypomnieć... O to co mi sie przydażyło : Jest godzina 2 lub 3 w nocy nie jestem pewien dokładnie ,ale tak mniej wiecej sądze ,że to mogło być o tej poże otwieram oczy patrze w całym pokoju jasno tak jasno że można by powiedzieć że ktoś jakby świecił w moje okno ,ale nagle wraca wszystko do normy czyli jest ciemno ,światło zgasło , co sie okazało po tym jak to światło zgasło miałem hmm jak to mam określić powiedzmy "paraliż" ,taki że niemogłem sie poruszyć. To znaczy mogłem tylko ruszać głową w stronę lewo, prawo.Paraliż był tak silny że niemogłem ruszyc nogą ani ręką. Byłem w takim szoku że postanowiłem obudzić brata , więc pomyślałem że krzyknę do niego coś , ale niemogłem wydusić słowa ,miałem paraliż taki że niemogłem nic powiedzieć. Gdy miałem ten paraliż to pamiętam dokładnie ,że przez całe ciało czułem jak przechodzą mnie ciarki. Miałem pare razy coś takiego ,a dokładnie mówiąc od 5 do 7 razy.Było tak że miałem to prawie codziennie , ale powiedzmy że raz miałem w pierwszy i drógi dzień , a potem była przerwa kilku dniowa od 3 do 4 dni , i znowu te paraliże. Ostatni taki paraliż który miałem to było coś innego pod tym względem ,że gdy sie obudziłem to widziałem jak mi nogi do góry sie unoszą , przestraszyłem sie tak że zamknołem oczy i zaczołem sie modlić mówiąc 2 razy "ojcze nasz " i kilka razy "zdrowaś maryjo" . Paraliż znikał w tedy gdy zamykałem oczy i próbowałem zasnąć. Jeszcze jedno bardzo ważne spostrzeżenie, gdy byłem w tym paraliżu miałem takie wrażenie ,że ktoś za mną stoi ,ale niemogłem sprawdzić bo niemogłem poruszyć głową góra , duł.Więc po prostu zamykałem oczy i szedłem spać jakoś mi sie udawało to oszukać ,że tak to określe. O całych tych zdażeniech opowiedzialem koledze który stwierdził ze niby mam zmore czy coś. Z tego co wiem to zmora jesli cie zaatakuje to cie dusi.Kolega ten powiedział mi żeby odpędzić zmore trzeba pod łóżko włożyć lusterko , i tak zrobiłem ale paraliże i tak dalej mnie łapały ! Dzień w którym doświadczyłem swojego pierwszego wyjścia z ciała - widziałem sam siebie w łóżku ! 19.06.2006 - 11:06 (To są moje pierwesze wrażenia z OOBE) Dzisiejszej nocy miałem paraliż po dłuższej przerwie to powrocilo , mialem cos takiego że widzialem po prostu jak sie trzese cały tak jakbym wyszedł z ciała. Widzialem samego siebie jak leże w łóżku i jak mi sie oczy całe białe zrobiły.Normalnie sie tak wystraszyłem ze szok. To mnie chwytało kilka razy , budziłem sie i znowu szedłem spac to znowu wracalo.Mialem hmm niewime moze to był sen raczej tak że widzialem rodzicow jak na mnie patrza co mi sie dzieje ale nic sie wogole nie odzywali widzialem tylko ich przerazone twarze... Potem wstalem patrze na zegarek 4:00 rano była.No i poszedłem dalej spac ale ze strachu zasnac nie mogłem jakos mi sie to w koncu udalo. Może ja wychodze ze swojego ciala czy cos niewiem sam co teraz o tym myślec. C.D.N |
|