... , jestem w pracy, ogarniam że to sen, zaczynam się wybudzać... w paraliżu postanawiam czekać aż "faza" znowu się pojawi, z ogromną nadzieją mówię w duchu jak to bardzo chciałbym wyść z ciała, ... jak mnie nie wyrzuciło pod sufit, że ho ho z tym że na pierwsze piętro, ja mieszkam na parterze ;). I tu przydało się wiele cennych informacji z tego forum, gdy nie mogłem się ruszyć, po prostu wyraziłem chęć,żę chcę isć, a właściwie lecieć w konkretną stronę, przebiłem się przez ściane i tak w połowie zatrzymałem się na zewnątrz obserwując pochmurny poranek z pierwszego piętra. No coż zachciało się lecieć wyżej, a że niestety lęk wysokości to moja domena od razu cofnęło mnie do ciała...przestraszyłem się...:)