oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Wszechswiatlo

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

 | Kategoria: Moje doświadczenia OOBE
entry 10.02.2013 - 15:34
W tym roku kończę 27 lat i powróciła do mnie kilka miesięcy temu silna potrzeba powzięcia ćwiczeń w kierunku świadomego wychodzenia z cielesnych granic czasu i materii. Moje pierwsze doświadczenie z pobytu poza ciałem, doświadczenie pełne i świadome pochodzi z okresu drugiej klasy liceum. Ezoteryką interesowałem się od znacznie wcześniejszych lat, jak również od bardzo małego dziecka wyczuwałem obecność innych istot. Często to przerażało moją mamę, szczególnie, kiedy któraś z takich istot stanęła pomiędzy nami...

Poniżej postaram się ubrać w słowa to, co osiągnąłem w trakcie jednej z pierwszych prób. Wierzę, że przyczyni się to, do mojego dalszego rozwoju, podsunie mi pomysły i zwróci uwagę na coś, co mogę ulepszyć.

Do spróbowania po raz pierwszy namówił mnie ówczesny przyjaciel Patryk, który wtedy opowiadał mi o możliwościach, jakie istnieję poza ciałem. Zainteresowało mnie to. Postanowiłem poszukać w internecie informacji, które stanowiłyby pomocny materiał w celu osiągnięcia tego stanu. Znalazłem kilka opisów, technik, a także BWGen. Pewnego razu wszystko mi sprzyjało.

Jesienią podajże 2004 roku wykorzystałem okazję, że zostałem w mieszkaniu sam (z trzema psami, co niestety ma tu negatywne znaczenie), a to nie było częste. Był już wieczór. Zamknąłem się w pokoju, pamiętam to jak dziś... Zapaliłem świecę. Ustawiłem jeden z programów na BWGen i nałożyłem słuchawki. Położyłem się wygodnie głową ku zachodowi. Czułem się bardzo dobrze, byłem wypoczęty. Relaksacja postępowała bardzo sprawnie i etap wibracji był ledwo zauważalny. Ledwo zauważalny, bo nieomal natychmiastowo znalazłem się poza ciałem…! Wciąż pamiętam to uczucie. Nagle zorientowałem się, że znajduję się tuż pod sufitem wysoko w powietrzu i to cudowne nowe doświadczenie „widzenia całym ciałem”. To doświadczenie głęboko utkwiło w mojej pamięci. To tak jakbym swoją świadomością obejmowałem całe pomieszczenie, widziałem równomiernie dookoła mnie – tego, który unosił się w powietrzu, widziałem całym ciałem. Widziały moje dłonie, widziały moje stopy, brzuch, plecy i całe to widzenie było skierowane na zewnątrz, oraz nie wykraczało poza mój pokój…

BUM!! Zupełnie jakbyś siedział na tarasie widokowym i rozkoszował się nowymi doznaniami, radując się w pełni, pływając w tej chwili i nagle się okazuje, że za tors masz przyczepioną linę, a na drugim jej końcu zaczepiony jest spadający w przepaść pod tobą ciężki kamień. Nagłe szarpnięcie powoduje, że spadasz w dół i nie ma odwrotu, bez znaczenia, jak bardzo chciałbyś tam dalej siedzieć.
Nagle usiadłem na łóżku i serce waliło mi tak mocno, że każde jego uderzenie mogłem odczuć w mojej głowie, w moich dłoniach i stopach, wszystkie jednym były łomotem. Coś mnie sprowadziło do ciała w bardzo brutalnym sposób. Tym czymś była trójka rozszczekanych psów, które usłyszały wychodzącego z domu sąsiada. Mieszanina strachu, gniewu, ale też wspomnienia sprzed chwili tego nadzwyczajnego stanu pozostawiły we mnie odcisk tego dnia.

Tak, zbyt szybko i zbyt drastycznie zakończyło się moje pierwsze pełne Doświadczenie spoza Ciała.


Ps.: Pisząc ten wpis olśniła mnie pewna myśl. Czy to możliwe, że powinienem przebaczyć tym zwierzakom, których wściekłe szczekanie zassało mnie spowrotem do ciała??

 
« Następny starszy · Wszechswiatlo · Następny nowszy »