|
|
No Hej :) Obudziłam się dziś rano niezmiernie zdenerwowana, gdyż znowu nie udało mi się wyjść z LDka, Leże tak leże, moje ciało cierpnie, czułam wibracje wszystko niby spoko. Ale się ruszyłam bo nie wytrzymałam dłużej cierpnięcia. Potem znowu leże wibracje tym razem słabsze, leżałam na brzuchu i naglę zaczęłam mieć bardzo silne hipnagogi. Wydawało mi się że mój tata coś gada (w rzeczywistości spał). Nawet nie pamiętam do końca kiedy znalazłam się w paraliżu. Wiem że miałam taki bardzo płytki sen i się z niego wybudziłam. Postanowiłam wstać astralnie. Nie byłam pewna czy wstaję astralnie bo wszystko było realne, czułam takie ociężałe ciało jakbym dopiero wstała, ale poczułam też pierwszy raz od kilku miesięcy uczucie oddzielania, więc byłam pewna że to to. Wstałam. Wzrok wolno się dostrajał. Nawet nie zdałam sobie sprawy że wyszłam do mojego poprzedniego pokoju niż aktualnego (a zatem faza mocno w OSPUO). Wpadłam na genialny pomysł, chciałam wyczuć energie mojego opiekuna. I wiecie co? Wyczułam! I to było świetne. Znacznie mocniejsze niż np. czuje to na codzień. Taki zastrzyk bezpieczeństwa, miłości, zaufania... z tego co pamiętam dostałam to wraz z takim mocnym ,,powiewem" wiatru. Wtedy zdałam sobię sprawę, a w zasadzie dopiero teraz, że opiekun jest przy mnie zawsze w OOBE nawet gdy go nie widzę. On wgl. zawsze przy mnie jest :) Ale ta energia to... coś pięknego. Po chwili patrzę się na biurko na którym stoi taka mała dziewczyna. Tzn. to nie było dziecko, dorosła kobieta ale minimalnych kształtów (trochę jak lalka Barbie). Rozmawiałam z nią, był też przy mnie bot mojej znajomej. Zapytałam się tej nazwijmy ją ,,laleczki" czy to sen czy OOBE. W myślach pojawiło mi się że sen, ale ona odpowiedziała OOBE. (Co za tym idzie zapewne nie była moim botem, bo bot odpowiada to co ty myślisz, przynajmniej w snach). Zapytałam się jej jak mam się pogodzić z taką jedną dziewczyną, nie pamiętam już co mówiła bo faza mi się wciąż pogarszała, ale brzmiało to mniej więcej tak że nie muszę. Wtedy tego nie rozumiałam, dopiero jak się obudziłam zdałam sobie sprawę że ta kłótnia z tą dziewczyną to był sen. Ale wracając do tego OOBE, jakoś tak nadal nie byłam pewna czy to sen czy OOBE. Zaczęłam przekładać rękę w rękę, szło mi to różnie. Ale dość mozolnie. Nie mogłam przełożyć ręki w okno. Nagle zdałam sobie sprawę że jest otwarte. Chciałam wyskoczyć ale bot koleżanki powiedział ,,nie wyskakuj! co ty robisz!" jakbym miała od tego zginąć. Nie byłam pewna czy to OOBE, no ale przecież gadająca lalka to chyba nie w realu. (xD) Zapytałam się lalki czemu opiekun mi się nie pokazuje w OOBE. Wtedy jeszcze nie zdałam sobie sprawy że on przy mnie jest, mimo podmuchu energii. Wgl. zauważyłam że w OOBE często zapominam o tym co stało się przed chwilą, i jestem zupełnie nieświadoma niektórych sytuacji. W każdym razie laleczka odpowiedziała ,,Bo poszedł do więzienia astralnego za wywołanie złego snu" XD. I jak mniemam to kolejny żart ze strony mojego dowcipnego opiekuna. I chyba mu się udał bo jak to czytam to mi się śmiać chce. I pomyśleć że ja w to wtedy uwierzyłam. Ale dobra, mówię do laleczki czy pokaże mi moją przyszłość. Nic nie odpowiada. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że zniknęła. Mówię więc to samo do MTJ. I zaczynam mieć wizje, dziwną, głośną, szybką. Napiszę to w podpunktach, choć nie wiem czy cokolwiek z tego się sprawdzi: 1. Ktoś umrze 2 albo 3 Lutego bądź Lipca (już nie pamiętam ale chyba Lutego). Wiem że codziennie ktoś umiera no ale taką wizje miałam... 2. Widzę płacz jakieś kobiety 3. Koncert, głośna muzyka, znana mi, bodajże Avril Lavigne, chociaż znacznie głośniejsza piosenka niż mi znane 4. Szkoła teatralna? Teatr. Coś w tym stylu. Ale nie wiem czy to nie był już sen taki krótki po powrocie. W każdym razie słyszałam tam głos mojej siostry która mówiła że ta rola czy coś jest słaba. Czy też ta szkoła teatralna? Już nie pamiętam. Ale ja mówiłam że zawsze coś. A teraz jeszcze dorzucę dwa moje sny bo ciekawe, gdyż przed zaśnięciem pytałam Opiekuna o kilka spraw. Na jedno dostałam odpowiedź w czasie OOBE ,,czemu mi się nie pokazuje". Dlaczego? A no dlatego bo choć go nie widać to zawsze jest przy mnie (a astralne więzienie to może sobie w dupkę włożyć xD). Dobra sen 1: Śniło mi się że moja babcia umarła i tak jakby udawało jej się zmartwychwstać. Pytałam ją jak jest po ,,drugiej stronie" jak wygląda niebo. Ona powiedziała że jest piękne, tylko z godzinę dziennie świeci księżyc. Ogólnie mówiła że jest tam fajnie. Moja mama się wkurzała bo nie rozumiała czemu akurat babcia ,,zmartwychwstaje" i że na pewno ją okłamuje i wcale nie umarła. Ale ja mojej babci wierzyłam. Sen 2: Śniło mi się że mówiąc w skrócie chodziłam nago xD. Obraziła się za to jedna z moich koleżanek z którą mam słaby kontakt. Ogólnie niby jej pocisnęłam, ale nic takiego nie powiedziałam. Potem dużo osób przez to zwróciło się przeciwko mnie. Trochę mnie to denerwowało bo ta dziewczyna wmawiała wszystkim że ja obgaduję i wgl cisnę bo ludziach, a nic takiego nie miało miejsca. W OOBE zapytałam się Laleczki jak mam się pogodzić z tą dziewczyną ze snu 2. W realnym świecie jesteśmy pogodzone dlatego pewnie odpowiedź brzmiała ,,nie musisz" :). A tak jeszcze odnośnie tej Laleczki mam teorie że to był jakiś NP zupełnie nie związany ze mną albo ,,forma" ukazania się mojego opiekuna. W sumie on żartobliwy jest z tego co zauważyłam więc forma laleczki barbie wydawała mu się zaiste najodpowiedniejsza do ukazania. I tyle :)
|