|
|
Dzisiaj wpis taki bardziej z pytaniami i stwierdzeniami. Zacznijmy od tego że im częściej próbuje różne metody wywoływania LDków, tym bardziej zaczynam uważać że metoda naturalna jest najlepsza. (Samoistne odzyskanie świadomości) -Próbowałam piramidkę. Miałam mnóstwo snów ale zero LDków ani OOBE. -Medytacja jest w porządeczku, ale używam ją raczej do zyskiwania energii aniżeli wychodzenia. (jakoś tak nie wiem, nie jestem na tyle cierpliwa) -Próbowałam 4+1. Czasem mi wychodzi z tego wyjść, jak nieświadomie zrobię 4+1. Dziś jednak zrobiłam w pełni świadomie, i wiecie co?? Miałam LDka, ale miałam problem z wyjściem. Zacznijmy od tego że gdy dostałam wibracji i podniosłam się tułowiem, zaczęłam mieć okropne hipnagogi, wydawało mi się że jakiś stworek jęczy mi przy łóżku, potem że na mnie wskakuje o.O. Kazałam mu brzydko ,,zamknąć twarz" to począł się drzeć jak jakiś nienormalny. Przepełniłam się miłością i spokojem to ucichł. Niestety jakoś tak automatycznie otwarłam oczy bo nic nie widziałam, i oczywiście otworzyłam je fizycznie. Często tak mam ostatnio, że wstaje astralnie, ale to jest wszystko takie realne, że mam wrażenie iż robię to fizycznie. Denerwujące, nie powiem że nie, bo często przez to tracę szanse na wyjście. Podnoszę się, czuje ze to jest zbyt fizyczne, więc kładę się z powrotem, i momentalnie mam sen, co oznacza iż mogłam wyjść, no bo tak szybko bym raczej nie usnęła. Wgl. im częściej wychodzę, to te wyjścia nie są już takie magiczne, tzn. nie zrozumcie mnie źle, jest na prawdę fajnie, tylko wyjścia same w sobie są bardzo fizyczne. Często przez to na początku nie jestem pewna czy ja wyszłam, czy wstałam normalnie. TR nie pomagają bo często mi nie wychodzą. Trzeba się jakieś inteligentnej istoty spytać, ale nie zawsze jest w pobliżu. Poza tym zauważyłam co jest winą moich spadków faz. Po prostu robię w OOBE to, co robię często w snach świadomych. Zaczynam tak wczuwać się w fabułę, że tracę świadomość, i zaczynam gadać głupoty. Nie wiem, może trzeba sobie od czasu powtarzać ,,to jest OOBE" by nie tracić świadomości? Bo gdy jestem świadoma że wyszłam, wszystko jest pięknie, ale potem przychodzą jakieś boty, ciekawe miejsca, istoty inteligentne, i nagle zaczynam wczuwać się w to co się dzieje na tyle, że zapominam że to OOBE. Wyjście zaczyna coraz bardziej przypominać słabo dostrojony sen, w którym gada się głupoty, i bardzo często z tego stanu nikt nie jest w stanie mnie odciągnąć. Nawet istoty inteligentne które na moje nieświadome głupie pytania, odpowiadają mądrze, nie są w stanie mnie wybudzić. I zaczyna pogarszać mi się faza, przypominam sobie że to jest typowe dla OOBE, i odzyskuje świadomość, ale już za późno bo się cofam. Poza tym, zastanawiam się jak OOBE działa na nas pod względem psychologicznym. Jak waszę OOBE się skończy, i budzicie się ciałem fizycznym, co czujecie? Osobiście nie czuje się jakbym śniła, czuje jakbym była w jakimś dalekim miejscu, wymiarze, nie wiem, jakby mnie wgl. przez ten czas w łóżku nie było. Nie czuje czegoś takiego pt ,,oo, fajny sen, ale wiem że byłam wtedy w łóżku" mam takie odczucia jakbym wróciła z jakieś dalekiej wyprawy. A wy jak to odczuwacie? :)
| ||||||||||||||