Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Oobe Czy Sen O Oobe?
tras-zka's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 29.05.2013 - 07:43
Hej. Przez cały czas nie ustaję w próbach osiągnięcia OOBE. Dziś nastąpił przełom. Jednak nie wiem co właściwie się stało. Byłam pewna, że udało mi się wyjść z ciała ale po przebudzeniu już taka pewna nie jestem.
Było tak. Wstałam rano i po rozbudzaniu spróbowałam osiągnąć OOBE. Zawsze zasypiam ale tym razem postanowiłam położyć się na wznak i ugiąć nogi w kolanach (pierwszy raz taka pozycja utrudniająca zasypianie). I tak sobie leżę i staram się nie myśleć o niczym a wibracje nie przychodzą. Aż w końcu w takim półśnie słyszę głos Monroe (tak, tak :) ) mówiący coś w stylu "Tylko tchórze boją się wibracji. Wywołaj w sobie odczucie..." niestety nie pamiętam czego. Zastosowałam się do tych wskazówek będąc w półśnie. I zaczęło się. Chwilowe wibracje i nagle siadam ale myślę sobie, że wstałam fizycznym. Kładę się i otwieram oczy a tu mi ręce wychodzą jakieś takie dziwne i wysuwam się z ciała. To było niesamowicie realne. Myślę sobie, że w końcu się udało. Jednak po chwili miałam wrażenie, że urwała mi się faza i że wstałam fizycznym. No ale i tak byłam zadowolona, że coś osiągnęłam. Po chwili spojrzałam do łóżka i ku mojego zdumieniu leżałam w nim. Dodam tylko, że z tego co pamiętam to miałam na sobie inne ubranie niż mam w rzeczywistości. Poszłam niefizycznym do drugiego pokoju, w którym spał tata. Ale akurat tego dnia mama nie poszła wyjątkowo do pracy a jej nie widziałam. No i stwierdziłam, że idę polatać. Wyleciałam przez okno i znalazłam się w okolicy, w której nie mieszkam od kilku lat. Ale czułam się wspaniale. Cały czas byłam świadoma i kolory były niesamowicie żywe. Ciągle myślałam, że opiszę moje OOBE na forum i że powiem o nim innym osobom. Leciałam w powietrzu po parku i pomyślałam, że zrobię TR. Patrzę na liście, odwracam wzrok, patrzę znów, zmieniają kolor. I tak ze 3 razy. Liście były ale raz zielone, raz żółte, raz czerwone. I wtedy wszystko zaczęło się zamazywać. Pomyślałam, że tracę dostrojenie ale nie mogłam go odzyskać. Dodam jeszcze, że chciałam w międzyczasie odwiedzić męża w pracy i próbowałam przenieść się tam myślą ale mi się nie udało, to wróciłam do latania. Po utracie dostrojenia chciałam wrócić do ciała i tu już mi się zaciera wspomnienie. Później miałam krótki sen, w którym bardzo chciałam powiedzieć ludziom o moim doznaniu ale się obudziłam. Moje "OOBE" trwało z 10-15 minut.
No i teraz nie wiem co mi się przydarzyło. Jednak nawet jeśli to był sen, to i tak fantastyczny i chyba stanowił krok w przód.
Mam jeszcze taką teorię, że sam moment wychodzenia z ciała miał miejsce ale mnie cofnęło i dalej to był sen. Co myślicie?

« Następny starszy · tras-zka's Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 30.05.2013 - 07:09
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274



To definitywnie było OOBE.
Już piszę dlaczego:
W OOBE zwłaszcza tuż po wyjściu faza jest tak mocna, że mamy wrażenie podniesienia ciała fizycznego. Ja też nie raz tak miałam, najczęściej to uczucie zaczyna się pogarszać jak zaczynamy się teleportować lub latać. Miałaś inne ubranie bo podczas OOBE w 90% wychodzi się do innej rzeczywistości. Tak jakby kopii świata fizycznego (ale tylko kopii, która może różnić się wieloma rzeczami) choć niektórzy twierdzą że wychodzi się do snu (jak jest na prawdę tego nie wie nikt).

Pogorszenie fazy też jest typowe dla OOBE. W śnie po prostu sen się kończy albo przeskakujesz do innego, w OOBE zaczyna się wszystko rozmazywać lub zaczyna wszystko stopniowo znikać (czarne plamki widzisz, albo np. dalszy krajobraz to tylko czarna przestrzeń). Jest to związane z zanikaniem świadomości. Im dłużej brak ci świadomości w OOBE tym większe prawdopodobieństwo że faza się zakończy. Jeśli cały czas będziesz miała świadomość że jesteś poza ciałem, że to co się dzieje nie jest twoim życiem fizycznym albo snem, to dostrojenie powinno trzymać się dłużej a z delikatnymi poprawkami OOBE może trwać długo.
Choć 10-15 minut to na prawdę sukces jak dla ciebie, bo np. u mnie OOBE trwa max. 3-4 minuty jak na razie. Ale kiedyś to było tylko kilka sekund więc czynię postępy :P

Największym problemem jest utrzymanie świadomości bo im dłużej ma się OOBE tym bardziej mózg się męczy i coraz trudniej nam jest pojąć i pamiętać że to jest np. OOBE a nie sen.

Choć wielu mówi że to to samo.
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · tras-zka's Notatnik · Następny nowszy »