|
|
Budze sie niemal po kazdym snie, zabieram sie za zapisywanie go to w srodku nocy zdarza mi sie w trakcie tego usnac :) a z kolei rano pisze i pisze i niby wszystko pamietam a i tak mi duzo rzeczy ucieka. Inna sprawa - dlaczego umysl kreuje takie glupoty? Zazwyczaj to sie ani kupy ani dupy nie trzyma (przynajmniej w moim wypadku). Wyczytalam gdzies, ze nalezy zapisywac kazdy szczegol, kazdy kamyczek... moze sie zbyt skupiam na wylapywaniu ich i trace caly obraz?
|
|