|
|
dziś w nocy bawilam sie paralizem sennym. Jestem zszokowana, ze przychodzi mi to z taka latwoscia. Klade sie, relaksuje, skupiam na oddechu i nie trwa to dlugo i trace czucie. Czemu wczesniej mi to nie wychodzilo? Wciaz pozostaje problem klatki piersiowej, nie potrafie jej uspic. Bede trenowac, nie poddam sie, technika malych krokow mi sie podoba. Wiem juz jak sie zrelaksowac, jak dosc do 90% uspionego ciala, uda mi sie!
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||