Była dosyć późna pora, kładąc się byłem bardzo senny ale pilnowałem jeszcze aukcje. Balansowałem na granicy przyśnięcia odczekując czas, przysypiając i budząc się, że "zjebałem". W końcu mogłem iść spokojnie spać ale podświadomość znowu mnie obudziła zdezorientowany bałem się aukcje, poszedłem spać. Powtórka z rozrywki, ale tym razem po sekundzie się ogarnąłem, nie ruszyłem się. Zauważyłem, że mam idealne pole do spróbowania. Po chwili wpadłem w wibracje, dosłownie weszło jak w masło. Wyszedłem ale zaraz się obudziłem, skupiłem się znowu, kolejne wibracje przyszły o wiele szybciej. Chciałem nieco dłużej powibrować ale nie szło tego przerobić, więc wyszedłem tym razem sprawniej. Bez żadnego meczenia się, najlepiej mi wychodzi jak robię mostek jak na ćwiczeniach w podstawówce. Nogi i ręce łatwo wychodzą, a potem wystarczy się dobrze podeprzeć i wstać. Sprawdzając łóżko znowu mnie w nim nie było, postanowiłem się oddalić ale zaraz się obudziłem i to już był koniec. Dosyć nie dawno miałem podobne oobe z ld.