BożenaMaria's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 01.02.2016 - 20:33
Ćwiczę wizualizację z cytryną. Widzę ją szybko. Czarne tło, głęboka, aksamitna czerń, Po środku cytryna żółtowoskowa, bokiem. Przestawiam ją czubkiem w moją stronę. Przecinam na pół, nie wiem czym, bez narzędzi. Wyciekają krople soku. Widzę ją od strony przecięcia. Oczywiście sama się ślinię.

Wcześniej zrobiłam medytację. Serce wyobraziłam sobie jako słońce, coraz szerzej obejmujące klatkę piersiową, szeroko. Jeden promień wysyłam do góry aż do Boga. Tworzy się kanał coraz szerszy pulsujący w górę. Drugi wysyłam w dół, do Matki Ziemi, ukorzeniam się. Tu gorzej, połączenie dość marne. Krąży energia z góry w dół, od dołu do góry. Coraz większa, coraz mocniejsza. Super energia we mnie.

W snach zaczynam odczuwać bardziej zmysłami. Kolory- głęboka czerń, aksamitny łeb lwa płowy, czerwień materiału, czarny las i zielony wąż. Przestrzeń- widzę przestrzennie. Temperatura- chłodna woda, przejrzysta, mętna, błotnista. Gorące powietrze, para jak w saunie. Też dotyk. Dotyka mnie taki jeden, co do niego nic nie mam, a ja w 7 niebie. Nie ma słów, aby to opisać.

Też na jawie bardziej czuję

 
« Następny starszy · BożenaMaria's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz