|
|
4+1. Jeden chaos, kłębowisko cieni, kształtów, i pojawiają się złe oczy, żółte, pionowe źrenice. Dokoła oczu łuski. Zmieniają się. Co jakiś czas inne. Ale zawsze paskudne. złowrogie. Czasem zarys okrągłego pyska. Drę się do nich- paszoł won. Znikają, i znowu powrót. Teraz doszło do mnie, że zatrzymywał mi się oddech. Gdy brakowało powietrza, głęboko wdychałam, i to mnie nieco wybudzało, i znowu odlatywałam. Rano nie wiedziałam w końcu, czy to był sen. Czy jaki mój wymysł.
|
|