|
|
Po podwórku chodzą kury. Potem zalewa połowę podwórza woda. mętna. Przed domem widzę topniejący lód, cieknie woda. Zdaje mi się, że zbudzona patrzę z drugiej strony domu- jest biało, z 10 cm śniegu. Zdziwiona patrzę. Budzę się rzeczywiście i zaglądam przez okno, śniegu nie ma. Byłam głęboko przekonana z tym śniegiem, że to rzeczywistość.
|
|