BożenaMaria's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 04.03.2016 - 22:10
Chcę przesadzić rododendrona. Jest w doniczce, nieco podsuszony. Pojawia się mój ojciec, chce mi pomóc. Przesyłam wiadomość, że nie, sama to zrobię. Szukam dla niego miejsca. Brakuje ziemi, idę po nią. Pod nogami widzę 2 pary oczu szklanych. Wyciągam z błota 2 zabawki z oczami, mocno podmarniałe. Upiorę je i zobaczę co da się zrobić.
Z rąk zabiera mi je ojciec, on je wysuszy. Nie zgadzam się, chcę zrobić po swojemu. Ale ojciec wiesza je na jakiś daszkach, poza zasięgiem moich rąk, wysuszyć. Jestem zła, nawet do nich nie dostanę się, muszę prosić o ściągnięcie. Chcę to zrobić po swojemu. Głośno mówię: ku..a. W myślach widzę to dużymi literami. Ojciec odchodzi, mówiąc pod nosem obelgi, przecież chce dobrze, a nikt, tego nie docenia.
Jest mi przykro, smutno? Nie umiem nazwać. Czy ja dorosła baba nie mogę samodzielnie zrobić, jak chcę. Na siłę mam pomoc. Kurde, nie. chcę sama. Po swojemu. Nawet z błędami, ale po swojemu.

 
« Następny starszy · BożenaMaria's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz