BożenaMaria's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

7 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
entry 21.02.2016 - 15:13
Idę po plaży, po piasku. Widzę lagunę, otoczoną palmami? Zieleń. Woda turkusowo-błękitna. Piękny, słoneczny dzień. Wchodzę do wody, same stopy. Woda przyjemnie chłodna. Wchodzę głębiej, kolana, biodra. A niech tam, zanurzam się cała. Płynę, rozgarniam ramionami wodę. Błogość. Wodę uwielbiam od zawsze.
Pusto dookoła. Może by tak delfiny?
Pojawia się rekin. Większy ode mnie, ciemny grzbiet, jasny spód, pionowa płetwa grzbietowa. Trochę strachu, ale tak trochę. Płyniemy, on obok mnie. Pomyślałam, po co się męczyć, machać rekami. Wyciągnęłam ręce wzdłuż ciała, płynę jak ryba.
Może by tak coś pooglądać. Może rafa. Płynę w dól, jest rafa. Szary kolor koralowców, kolorowe ryby, ukwiały.
Dalej nie wiem.

entry 20.02.2016 - 22:00
4+1. Widzę niewyraźnie.. Obraz rozmyty.
Patrzę w dal. Zatoka morska, woda turkusowa, cudny kolor. Chcę być bliżej, ale nie mogę się zbliżyć.
Jestem nad jeziorem. Idę po piasku plażą.
Nad morzem- idę brzegiem, fale gwałtownie rozbijają się u moich stóp.
Niewyraźne cienie, wszystko rozmyte.
Znowu paszcza lwa, mocno niewyraźna, kawałek zrobił się wyraźny, płowa, aksamitna skóra. Wyciągam do niego rękę, by go pogłaskać, obraz rozmył się
Tak w ogóle, to parę razy wyciągam rękę, jakby wychodziła poza mnie, ale nie mogę dosięgnąć. Reszta ciała nie idzie za ręką. Obrazy w oddali, "na wyciągnięcie ręki".

Następny bardzo wyraźny, kolorowy sen? Jestem obok świerka, bardzo ciemnozielonego, mojej wysokości. Głowę mam przy czubku świerka. Słyszę ćwierknięcie. Obracam głowę w prawo, siedzi wróbel, ok. 20 cm ode mnie. Nie ucieka. Szybko odeszłam z myślą, że nie będę go niepokoić. Pewnie wysiaduje jajka? Jeszcze myśl- powiem innym, by tam nie podchodzili.

Jestem w kuchni, w moim domu rodzinnym. Mama/ która nie żyje/ coś z siebie ściąga. Ma wtopionego w sweter na plecach czarnego ptaka, potem to zmienia się w małe zwierzę. W końcu ściąga i daje mi . Trzymam czarne zwierzę, fretka? Widzę dokładnie pyszczek, poruszające się wąsy, czarne. Nie wiem co z nim zrobić. Nie jest agresywne. Ja też nie chcę zrobić mu nic złego.






















entry 18.02.2016 - 21:00
Po podwórku chodzą kury. Potem zalewa połowę podwórza woda. mętna.

Przed domem widzę topniejący lód, cieknie woda. Zdaje mi się, że zbudzona patrzę z drugiej strony domu- jest biało, z 10 cm śniegu. Zdziwiona patrzę. Budzę się rzeczywiście i zaglądam przez okno, śniegu nie ma.
Byłam głęboko przekonana z tym śniegiem, że to rzeczywistość.

entry 15.02.2016 - 22:41
4+1. Jeden chaos, kłębowisko cieni, kształtów, i pojawiają się złe oczy, żółte, pionowe źrenice. Dokoła oczu łuski. Zmieniają się. Co jakiś czas inne. Ale zawsze paskudne. złowrogie. Czasem zarys okrągłego pyska. Drę się do nich- paszoł won. Znikają, i znowu powrót.
Teraz doszło do mnie, że zatrzymywał mi się oddech. Gdy brakowało powietrza, głęboko wdychałam, i to mnie nieco wybudzało, i znowu odlatywałam. Rano nie wiedziałam w końcu, czy to był sen. Czy jaki mój wymysł.

entry 14.02.2016 - 16:20
Kochana Mamo, dziękuję, że byłaś taka, jaka byłaś. Dziękuję, że zechciałaś być moim nauczycielem. Dziękuję ci z całego serca. Byłaś doskonała, taka, jaka byłaś. I ja byłam doskonała, taka, jaka byłam.
Dziękuję wszystkim, którzy byli w moim życiu.
Dziękuję Wam, że zechcieliście być moimi nauczycielami.
Dziękuję.
Dziękuję.

7 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Mój obraz