Moja historia z OOBE zaczęła się stosunkowo wcześnie. Najpierw zupełnie nie wiedziałam że to tak się nazywa dopiero po przeczytaniu książki o wychodzeniu z ciała zaczęłam to stosować... jednakże jeszcze nie udało mi się świadomie wyjść z ciała :(... Stanęłam na punkcie gdy jestem już całkowicie odprężona i mam senne odrętwienie (najgorzej jest to doprowadzić w okolice głowy ) nadchodzą wibracje i niestety znikają... albo czasem zdaje mi się że jestem ustawiona na wielkim kręcącym się kole średniowiecznych tortur ^^.
Od kursu który otrzymuje przez e-maile oczekuje tego że wreszcie uda mi się osiągnąć ten cel. Mam nadzieję że na tym formu znajdę mnustwo osób z którymi będę mogła o tym porozmawiać, bo w kręgu znajomych raczej tego nie uznają. Pozdrawiam Wszystkich