oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
pamiętnik snów

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 15.06.2007 - 09:32
Wszystko miało miejsce jakieś 15-20 min temu czasu lokolnego GMT 0 (wyspy). Po przedwczorajszej nocy krótkiego snu i dzisiejszego kręcenia się w nocy doznałem chyba LD. A działo sie to tak: śniło mi się ,że byłem chyba w szkole , byłem w grupce cyganów ^^ (nie wiem skad oni mi sie tam wzieli :P) szedłem do przodu korytarzem , gdy nagle podbieglem do ostatnich drzwi i wywaliłem je silnym kopniakiem ( macho :D) . No i po tym ogarnął mnie strach bo wiedziałem ,że tam coś jest za tymi drzwiami co chciałoby mnie skrzywdzić ,była to jakaś kobieta ,bo jak wyryłem z tego miejsca i biegnąc krzyczałem ,że ona tu idzie. Zatrzymałem się w sali gimnastycznej. Patrzę , widzę nadzwyczaj wyraźnie , dosłownie jakbym stał w tej sali jako człowiek z krwi i kości, kiedy obraz zaczyna mi się rozmazywać a po chwili znów wraca wszystko do normy. Będąc tam czuję jak w ŚF drętwieje mi moja ręka , na której leżę i nagle olśnienie,albo raczej chęć wyrwania się z tego całego koszmaru : wyciągam ręce do góry i próbuję wyjść z ciała ! Czuję jak dosłownie ciało mi się rozciąga i nagle znajdujęsię przed moim domkiem jednorodzinnym w Polsce naszej kochanej. Już wiem ,że to nie jest ŚF tylko coś innego. Gdy tak trzymając te ręce i próbując wyjść z ciała uświadamiam sobie ,że to nic nie da, poprostu opadam z cała prędkością na beton . Upadam...ale i co z tego jak zatrzymuję się milimetr przed tym betonem nie doznając żadnego bólu ! Chyba się sam zdziwiłem tym całym zajściem,bo postanowiłem zrobić test rzeczywistości ! Nie uwierzycie jaki! tak leżąc , podniosłem się , oparłem całymi dłońmi o beton i zacząłem uderzać głową o ten beton ! No jeszcze takich rzeczy to nie miałem ! hehe Oczywiście bólu nie czułem , czułem tylko takie jakby mrowienie ale za Chiny ludowe ból to nie był :D Byłem strasznie uradowany tym faktem ,ale ja chciałem wyjść z ciała ! Wpadł mi do głowy pomysł żeby się turlać ,ale co najlepsze ! Bałem się ,że jak zacznę się przekręcać we śnie w bok , to spadnę z łóżka w ŚF LOOOOL :D i chyba dlatego tego nie zrobiłem. Gdy tak pomyślałem o tym spadaniu z łóżka nagle usłyszałem głos wołający mnie po imieniu ...miał barwę głosu chyba mojej cioci , u której teraz mieszkam na tych wyspach. Obudziłem się ,ale ich już chyba nie było. Nawet nie zwróciłem na o uwagi , bo obudziłem się taki radosny na duchu i tak m było fajnie ,że nie chciałem nic od tego świata :P
Myślę ,że to co dziś mi się przytrafiło ,było dzięki wczorajszej pracy , zmęczeniu i mojej drętwiejącej ręce która utrzymywała mnie w stałym kontaktu z rzeczywistością :D ...Ale to było zajebiste !! ^^

entry 23.04.2007 - 14:51
Nigdy nie pisałem czegoś takiego jak notatnik czy blog a skoro tak proponują w kursie ,to i skorzystam z tej porady :)
W myśl poradnika staram się notować moje sny, choć nie zbyt mi to wychodzi, bo jestem leń i to cholerny leń. Sam się sobie dziwie ,że w ogóle zdolny jestem do takiego lenistwa. No ale cu zrobisz biedny człowieku ? taki twój los... (sic!)
Moje pierwsze spotkanie z czymś co mogłoby przypominać OBE miało miejsce dość niedawno. Leżałem sobie na łóżku (tak zwane "w nogach") i starałem się relaksować (patrzyłem w czerń przed oczyma, starałem się wizualizować i takie tam szmery bajery). Dodam tylko ,że tak leżąc i robiąc to czułem ,że zajebiście nie chce mi się ruszyć. Byłem taki spokojny ,tak fajnie mi sie leżało... W pewnym momencie jakbym przysnął i tu psikus ,bo obudziłem po tym jak poczułem ,że coś jakby ścisnęło i szarpnęło moją prawą kostkę. Obudziłem się jednak nie byłem przestraszony, było mi dalej fajnie tak leżąc , toteż postanowiłem kontynuować to, co zacząłem. I tu pojawił się drugi psikus... po chwilach wizualizacji, relaksu i lekkiego snu , znów się obudziłem. Obudziłem się dlatego ,że poczułem jakbym zginał się w pół (czułem to wyraźnie na żołądku). Uczucie dość dziwne ale znów zero strachu i obawy , po prostu nic... I w sumie dobrze , po chuuusteczkę się przejmować takim czymś ? :) Po tym incydencie zakończyłem to ,co zacząłem. Czułem po prostu,że już mi wystarczy.
Zdarzyło się też ,że wstałem po 6 godzinach snu , wybudziłem się trochę , położyłem się do OBE i...zasnąłem :D Ale wiem ,że jeszcze nie raz spróbuję ,bo chcę tego dokonać ,bo jestem głodny prawdy i poznania tego ,co nie znane. 3mcie kciuki za mnie , ja 3mam za was ;)