Nigdy nie pisałem czegoś takiego jak notatnik czy blog a skoro tak proponują w kursie ,to i skorzystam z tej porady :)
W myśl poradnika staram się notować moje sny, choć nie zbyt mi to wychodzi, bo jestem leń i to cholerny leń. Sam się sobie dziwie ,że w ogóle zdolny jestem do takiego lenistwa. No ale cu zrobisz biedny człowieku ? taki twój los... (sic!)
Moje pierwsze spotkanie z czymś co mogłoby przypominać OBE miało miejsce dość niedawno. Leżałem sobie na łóżku (tak zwane "w nogach") i starałem się relaksować (patrzyłem w czerń przed oczyma, starałem się wizualizować i takie tam szmery bajery). Dodam tylko ,że tak leżąc i robiąc to czułem ,że zajebiście nie chce mi się ruszyć. Byłem taki spokojny ,tak fajnie mi sie leżało... W pewnym momencie jakbym przysnął i tu psikus ,bo obudziłem po tym jak poczułem ,że coś jakby ścisnęło i szarpnęło moją prawą kostkę. Obudziłem się jednak nie byłem przestraszony, było mi dalej fajnie tak leżąc , toteż postanowiłem kontynuować to, co zacząłem. I tu pojawił się drugi psikus... po chwilach wizualizacji, relaksu i lekkiego snu , znów się obudziłem. Obudziłem się dlatego ,że poczułem jakbym zginał się w pół (czułem to wyraźnie na żołądku). Uczucie dość dziwne ale znów zero strachu i obawy , po prostu nic... I w sumie dobrze , po chuuusteczkę się przejmować takim czymś ? :) Po tym incydencie zakończyłem to ,co zacząłem. Czułem po prostu,że już mi wystarczy.
Zdarzyło się też ,że wstałem po 6 godzinach snu , wybudziłem się trochę , położyłem się do OBE i...zasnąłem :D Ale wiem ,że jeszcze nie raz spróbuję ,bo chcę tego dokonać ,bo jestem głodny prawdy i poznania tego ,co nie znane. 3mcie kciuki za mnie , ja 3mam za was ;)