oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
nieszkasnow's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 05.10.2006 - 19:52
...intensywność uczuć uwalnia w nas energię... moc tworzenia naszej rzeczywistości... Myśl - myślokształt - materializacja


A więc w samą porę zdecydowałam się rozpocząć swój notatnik :-)
Pierwsze moje doświadczenia z OOBE pojawiły się w dzieciństwie - jednak dzieci nie do końca wiedzą co pamiętają, albo raczej trudno im opisać czego doświadczyły. Są to dość osobiste dla mnie wspomnienia. Ze dwa lata temu po raz pierwszy od tamtych czasów pojawiły się znowu podczas zasypiania samoistne odczucia, które towarzyszą świadomemu OOBE. Któregoś wieczoru pamiętam tuż przed zamknięciem oczu patrzyłam na swoja dłoń leżącą na poduszce. Pod zamkniętymi powiekami nadal bezwiednie utrzymywłam zapamiętany obraz dłoni, który pulsacyjnie powiększał się i zmniejszał. Potem straciłam poczucie swojego kształtu i czułam, że jestem ogromna, niescentrlizowana - tzn. zwykle świadomość odczuwa się mniej więcej po środku na wysokości oczu, a tym razem to już nie było tak oczywiste. Wrażenie jakbym była ciężka jak ołów i jednocześnie lekka jak piórko. Niewiele to miało wspólnego z naturalnym stanem odczuwania fizyczności. Potem drgnęłam, poruszyłam się, innym razem za bardzo się ucieszyłam i wszystko znikło. Często pamiętałam sny, w których latałam nad dachami domów, drzewami... albo sny, w których wiedziałam, że właśnie śnie. Przyśnił mi się kiedyś wypadek bliskiej mi osoby, która przebywała wtedy za oceanem, więc uwzględniając przesuniecie czasu, "śniałam" o tym strasznym wydarzeniu albo w chwili, kiedy kiedy się właśnie działo, albo jeszcze przed...

To, co opisłam po krótce ilustruje moje spontaniczne doświadczenia... później zaczełam intensywnie myśleć o dotarciu do jakiegoś przewodnika, metod i rozwijaniu zdolności świadomego doświadczania OOBE i czułam tak jakby ktoś pomagał mi w tym. Np. gdzieś słyszłam o jakiejś książce, a potem wpadała mi w ręce. Niedawno wreszcie znalazłam też to miejsce i Was Kochani... nareszcie wszytsko zmierza we właściwym kierunku... zazębia się jak fragmenty układanki, wątki łączą się i uzupełniają... wszystko, czego się uczę olśniewająco, jakby kierowane czyjąś pomocą w sposób komplementarny odpowiada mi na podstawowe pytania, które każdy w sobie nosi. Im częściej słucham swojej intuicji (intuicja czy też innaczej - nazwa nie ma tu znaczenia), tym częściej się odzywa. Teraz czuję się gotowa. Stawiam coraz bardziej świadome kroki na swojej ścieżce rozwoju duchowego... w końcu inkarnowałam tutaj na Ziemię, żeby się uczyć.
Cieszę się ogromnie, że poza książkami- przewodnikami mam szanse poznać ludzi, od których mogę się uczyć, wymieniać doświadczenia i po prostu się zaprzyjaźnić :-)
Ostanio zastanawiałam się nad Aniołami Stróżami, Niefizycznymi Przyjaciółmi, przewodnikami duchowymi... istotami wyższymi i mam kilka pytań,ale zostawię to na później. Czuję obecność kogoś, kto szczerze troszczy się o mnie i chce mi pomóc się rozwijać....
Ale się zaczełam rozpisywać....
Mam nadzieję, że o niczym nie ważnym nie zapomniałam i udało mi się po krótce odpowiedzieć na najważniejsze kwestie pierwszego zadania naszego kursu :-)

Pozdrawiam cieplutko :-)
[size=3]




 
« Następny starszy · nieszkasnow's Notatnik · Następny nowszy »