|
|
No więc, zaczyna się moje nudne pisanie, prowadzenie dziennika. Wczoraj a raczej dzisiaj bo wczoraj nie istnieje. więc: po godzinnej medytacji, wysłaniu sygnalu polozyłam się spać. Poczułam dziwne dreszcze, wyobrazilam sobie istoty które chce zobaczyć w astralu, poczulam jakbym spadala. Chciala utrzyać ten stan ale chyba zasnęlam...Trudno, trening czyni mistrza :)
|