|
|
Jak zawsze przed snem zrelaksowałem się na maxa. W pewnym momencie przed oczami zobaczyłem salę lekcyjną. Kolega mówi żebym rzucił mu ołówek, ale ołówek walnął koleżankę w miejsce pod pępkiem (chyba wiadomo o co biega) i ona mówi: Ach, tak się podnieciłam, że się zesikałam. Ja w śmiech w realu i zaczynam się śmiać jak głupi do sera xD Takie akcje, że nagle widzę obrazy przed oczami zdarzają mi się coraz częściej, raz też pokazała mi się ciemność nagle ktoś podchodzi od tyłu i jeb mnie z całej siły w klatkę piersiową i w plery, wyskoczyłem z łóżka jak poparzony. Myślę, że NP mi to robi, ale jak macie jakieś sugestie to piszcie :) Aha i pozdrawiam NP :D
|