witam dla tych co czytaja co opisuje.- nie zakonczylem cwiczen a tylko pauze mam bo strasznie pozno przychodze z pracy ostatnio wiec siłą rzeczy nie cwicze bo nie jestem w stanie.
ale jesli juz cwicze to mam cos takiego ze w trakcie pelnej jak na mnie relaksacji mam wrazenie ze rece i nogi jakby mnie świerzbią jakby są swędzące lub inaczej mowiac niewygodne i to strasznie wkuza bo konczy cala zabawe to chyba zmaczenie poprostu wylazi bo wiem ze teraz sie przepracowuje. macie cos takiego?? pewnie nie pracujecie po 12 --14 h nie siedząc prawie wcale :) ciekawy czasem jestem czy taki przypadek jak ja jest tu na tym forum. pod wzgledem pracocholizmu nazwijmy oczywiscie :)
pozdrawiam