Karol_UG's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 13.07.2007 - 13:10
Witam! W końcu wstałem już przed chwilą żeby opisać kolejne doświadczenia z OOBE. A więc zacząłem o 24.00. Całkowity relaks, rozluźnienie, medytacja. Poczułem odlot, wibracje. Spróbowałem skontaktować się ze zmarłą babcią poprzez jak najlepsze przypomnienie sobie jej za życia. Chciałem jej przekazać informacje, że ją kocham i o niej pamiętam. Poczułem błogość, ciepło wokół siebie i obraz babci i sądzę, że były to wystarczające przesłanki ażeby być pewnym, że nawiązałem kontakt. Po nawiązaniu kontaktu natychmiast wyczułem jakieś dziwne głosy w okolicy mojej głowy. Był to odgłos jakby schodzącego lub wchodzącego człowieka po schodach lub podobne do pstryknięcia palcami innej istoty. Owe pstryknięcia pojawiały się po prawej stronie mojej głowy w odległościach bardzo różnych od 10cm do 2 lub 3 metrów. Wiedziałem że nie są to głosy z fizycznego świata. Powiedziałem w myślach to tej istoty: "Dlaczego pstrykasz i kim jesteś?". Czułem odpowiedź w głowie:"Jestem przyjacielem, a pstrykanie to moja zabawa." W pewnym momencie poczułem również, że nie jestem sam z owym pstrykaczem a jest ich więcej. Co ważne, nie wystraszyłem się wcale tych istot, tylko byłem zdziwiony że podczas próby mojego wychodzenia one są blisko mnie. Poprosiłem ich zatem żeby mi pomogli wyjść z ciała. Kiedy pstrykacz nie za bardzo był gotowy do pomocy, powiedziałem mu żeby odszedł bo pstrykaniem mi przeszkadza, rozprasza moją uwagę. Nie odniosło skutku. Powiedziałem mu to jeszcze raz żeby odszedł i jeśli tego nie zrobi, to wyjde z ciała i nakopie mu do dupy (dosłownie). I nie wiem jak to możliwe - poczułem jakby przypływ energii i jakby mnie wciągało. Odkleiłem się cały, ale nie mogłem za żadne chiny odzyskać wzroku mimo że ciągle o tym myślałem. Niestety poza ciałem byłem nie więcej jak 10sekund, ponieważ owy pstrykacz ciągle mi przeszkadzał i znowu zaczął sobie popstrykiwać pod uchem. I znowu mnie wciągnęło. Sądzę, że zaszedłem dalej niż mogłem zajść. Będę dalej próbował bo jestem bardzo ciekaw kto pstrykał mi nad głową.

entry 12.07.2007 - 12:36
W związku z tym że pracuję w godzinach nocnych od 19.00 do 7.00 rano a nie chciałem czekać do rana z próbą rozluźnienia i medytacji to o godzinie 3.00 nad ranem (była godzinka swobodna w pracy) postanowiłem się położyć i rozluźnić. Ciało rozluźniłem na maxa i poczułem silne wibracje. W pewnym momencie takiego leżenia doznałem odczucia odklejania się od fizycznego ciała oraz że połowa mnie już wyszła tzn. połowa od głowy do tułowia, reszta natomiast nie była oddzielona i nie mogłem uzyskać wzroku mimo że o tym myślałem. Walczyłem z tym ponad godzinę, aż wreszcie powiedziałem sobie, że uda mi się ale nie dzisiaj. Będę ćwiczyć dalej, przynajmniej wiem teraz że w stan głębokiego relaksu, rozluźnienia oraz silnych wibracji szybko wchodzę i nie mam problemu z tym. Dzisiaj mam nockę na 19.00 do jutra do 7.00. Jeśli w pracy będzie troszkę luźniej położę się na trochę i poćwiczę wychodzenie. Wiem że mi się uda, byłem dzisiaj tak blisko, czułem że jestem połową ciała już po tamtej stronie.

entry 11.07.2007 - 08:49
Witam wszystkich! Nie napisałem nic o sobie!
A więc, na temat OOBE dowiedziałem się całkiem przypadkowo w zeszłym roku wchodząc na nieistniejącą już (a szkoda) stronę www.gw.7d.pl. Zacząłem praktykować parę dni i osiągać kolejne sukcesy. Najpierw zacząłem od rozluźniania i medytacji. Potem od wyrzucenia zbędnych myśli, które w owych czasach się pojawiały. Spróbowałem wprowadzić się w stan transu, który moim zdaniem jest dobrą techniką osiągnięcia OOBE. Udało mi się osiągnąć trans, w którym szczególnym skutkiem było szum w uszach i wibracje które narastały. Osiągnąłem moment bardzo silnych wibracji połączonych z kołotaniem serca oraz z bardzo odczuwalną dużą wagą ciała. W następnych dniach poczułem oprócz wspomnianych doznań również odczucie wirowania całego mnie, kręciło mi się w głowie aż w końcu poczułem jakbym się odklejał od ciała fizycznego. Niestety nic więcej nie udało mi się osiągnąć, zawsze coś mnie chamowało - to uczucie lęku (a teraz sądzę że niesłusznego), to myśli złe które mnie nawiedzały i inne rzeczy. Przestałem praktykować w zeszłym roku z różnych powodów. Wiele spraw prywatnych, nieprzespanych nocy z powodu ciężkiej pracy fizycznej, tudzież studiowanie i tego typu sprawy sprawiły, że przestałem praktykować.
Od dzisiaj zamierzam to zmienić!!! Zaczynam pełną parą.

entry 11.07.2007 - 08:43
Po I Etapie dostałem następnego emaila z kursu informująca mnie o relakasacji. Poćwiczę dzisiaj wieczorem, chociaż jestem pewien że to mam opanowane. Ale mimo wszystko idę jak na kursie. Poproszę jeszcze aniołów o wyjście tyle, ile będę w stanie pamiętać.

entry 11.07.2007 - 08:40
Chyba ze 4 godziny prosilem aniołów żeby mi pomogły wyjść. Bezskutecznie! Może słabo ich komunikuje albo przyświeca mi zbyt banalny cel oobe. Jeszcze popraktykuję i zobaczę jak będzie.