|
|
Musisz zrozumieć, że wszystki inne miary - zdolności, wykształcenie, kultura, geniusz - są miarami zmiennymi, miarami szczegółów. Jedyna dokładna miara, jedyna niezmieniająca się, prawdziwa, obiektywna miara to miara wewnętrznego wglądu. Widzę - widzę siebie - tym mierzysz. Za pomocą wyższej, prawdziwej części mierzysz inne, niższe części, także prawdziwe. I ta miara, definiująca poprzez siebie rolę każdej innej części, doprowadzi cię do szanowania samego siebie. Zobaczysz jednak, że nie jest to łatwe. I nie jest tanie. Musisz słono zapłacić. Nie ma nadziei dla złych płatników, osób leniwych, pasożytów. Musisz zapłacić, słono zapłacić, i to natychmiast, zapłacić z góry. Zapłacić sobą. Przez szczery, sumienny, bezinteresowny wysiłek. Im bardziej jesteś gotów zapłacić nie oszczędzając, nie oszukując, bez jakiegokolwiek fałszerstwa, tym więcej otrzymasz. I od tego momentu będziesz obeznany z własną naturą. I będziesz widział wszystkie triki, wszystkie nieuczciwości, do których ucieka się twoja natura, żeby tylko nie zapłacić twardą walutą. Musisz bowiem zapłacić swoimi gotowymi teoriami, swoimi ugruntowanymi przekonaniami, przesądami, zwyczajami, swoim "lubię" i "nie lubię". Bez targowania się, szczerze, niczego nie udając. Próbując "szczerze" zobaczyć, kiedy oferujesz fałszywe banknoty. Spróbuj na chwilę zaakceptować ideę, że nie jesteś tym, czym jesteś w swoim przekonaniu, że przeceniasz siebie, że w rzeczywistości okłamujesz się. Że zawsze się okłamujesz, w każdej chwili, każdego dnia, przez całe swoje życie. Że to okłamywanie się rządzi tobą do takiego stopnia, że już tego nie kontrolujesz. Jesteś ofiarą kłamania. Kłamiesz wszędzie. Twoje związki z innymi - to kłamstwa. To, jak wychowujesz innych, konwenanse - to kłamstwa. Twoje nauczanie - kłamstwa. Twoje teorie, twoja sztuka - kłamstwa. Twoje życie społeczne, życie prywatne - kłamstwa. I to, co myślisz o sobie - to również kłamstwa. Ty jednak nigdy nie przestajesz robić tego, co robisz, ani tego, co mówisz, albowiem wierzysz w siebie. Musisz się wewnętrznie zatrzymać i obserwować. Obserwować bez z góry przyjętej opinii, akceptując na jakiś czas tę ideę okłamywania. I jeśli będziesz w ten sposób obserwował, płacąc sobą bez użalania się, oddając wszystkie bogactwa, które twoim zdaniem posiadasz, za jeden moment prawdy, być może zobaczysz nagle coś, czego nigdy wcześniej w sobie nie widziałeś. Zobaczysz, że jesteś czymś zupełnie innym, niż uważasz. Zobaczysz, że jest was dwóch. Jeden, którego nie ma, a jednak zajmuje miejsce i odgrywa rolę tego drugiego. I jeden, który jest, chociaż tak słaby, tak ulotny, że pojawia się tylko namoment, by natychmiast zniknąć. Nie jest w stanie znieść kłamstw. Najdrobniejsze kłamstwo powoduje, że słabnie. On nie walczy, nie opiera się, jest z góry pokonany. Ucz się patrzeć, aż dostrzeżesz różnicę pomiędzy dwiema twoimi naturami, aż zobaczysz kłamstwa, oszustwa w sobie samym. Tego dnia, kiedy zobaczysz swoje dwie natury, tego dnia narodzi się w tobie prawda. --------------------------------- "Każdy, kto ma kontakt z rzeczywistością, jest zwany idiotą. Słowo "idiota" ma dwa znaczenia: prawdziwe znaczenie, jakie nadali mu starożytni mędrcy, to bycie sobą. Człowiek, który jest sobą, w oczach ludzi zamkniętych w świecie złudzeń wygląda i zachowuje się jak szalony. Kiedy więc nazywają kogoś idiotą, mają na myśli to, że nie podziela ich złudzeń"
|
Moje Albumy
|