mariowy Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 05.09.2007 - 21:56
Dzisiaj dostałem pierwsze zadanie:) O OOBE dowiedziałem się podczas zbierania informacji o LD. I tak mnie to zafascynowało, że postanowiłem porzucic LD i zająć sie OOBE. Znając już pewne techniki gdy cwiczyłem LD położyłem się w nocy okolo 1 do łóżka. Nie zastosowałem metody 4+1 ponieważ nie chciało mi się czekac :) Rozluzniłem się maksymalnie, gdy zacząlem już usypiać myślem sobie ciągle "muszę pozostać świadomy". Myślenie o tym poskutkowało. Gdy moje ciało usypiało ja dalej myslem o tym zdaniu. Po chwili dostałem paraliżu ciała i przestałem odczuwac własne ciało (tak mi się na początku wydawało czyt. dalej). Nie zrobiło to na mnie wrażenia ponieważ często to odczuwałem cwicząc LD. Dalej schodziłem w sen, gdy nagle w jednej sekundzie przez moje ciało przeszedł impuls. Zrobiło mi sie bardzo gorąco. Dopiero teraz poczulem co to znaczy prawdziwy paraliż senny:) Zacząłem sie denerwować, robiło mi coraz goręcej czułem uczucie jak bym miał zaraz umrzeć, juz wogole straciłem kontrole nad ciałem:/ Stres narastał, prawie wpdałem w panike gdy moj oddech stał sie bardzo szybki. Zachowałem jednak resztki opanowania i zacząlem sie uspokojać. Dalej oddychałem szybko ale nie aż tak. Myślałem ze to opanowałem. Byłem w błedzie... po chwili staciłem zmysł słuchu (zawsze słysze zegary, jak kosztaniczka biega po klatce itp.) a teraz nic kompletnie nic nie słyszałem oprócz mojego serca. Dudniło coraz głosniej jak by ktos uderzał w jakieś bębeny mi nad uchem. Serce waliło mi jak głupie. Miałem wrażenie ze zaraz tego nie wytrzyma. Starałem sie uspokoić lecz na daremno, serce waliło głosniej i szybciej. Teraz juz wpadłem w panike, myśłałem że umre. Pomyślałem o moim ciele i nim poruszylem.... przeszło ufff.. pomyślałem. Wstałem z łóżka całe ręce mi się trzęsły, nie spałem juz całą noc. Rano poczytałem na forum ,że to noramlne że serce mi tak wali, ulżyło mi. Dzisiaj znowu sprobuje i postaram się nie panikować tylko zwalczyć to. Mam nadzieje ze mi sie uda..
To było było na tyle.
Mam nadzieje że przyjemnie się czytało i czy nie było tego za dużo
dzisiaj sie Zastosowałem do pierwszej lekcji. Starałem sie nawiac kontakt z istotami nie materialnymi i tak się wczułem żę zacząłem prawie płakać, mam nadzieje ze to o to chodziło:)
Jutro złożę relację z dzisieszej nocy. Zyczcie mi powodzenia
Pozdrawiam wsztskich!!!!

 
« Następny starszy · mariowy Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz