|
|
W poza idziemy drodzy panowie...w poza idziemy..;) Ale najpierw opiszę pierwsze wyciągnięcie mnie z ciała przez NP: Miałbyć opis przebiegu kursu,ale krótko mówiąc (..a raczej pisząc) kurs olałem. 4+1 też mi nie wychodzi,próbuję innych metod. Właściwie zanim zacznę opis mojego OBE i lotu z NP,chciałbym wrócić do wydarzeń niejako powiązanych z tym,które wydarzyły się przed zapoznaniem się z www.oobe.pl i innymi stronami o tej tematyce,jak i z książką Darka S. Może jeszcze tylko dodam,że nie jestem aż tak kompletnie zielony w tym temacie;książki Roberta M. znam od bardzo dawna... Ale do rzeczy wróćmy... Przez ileś tam lat dręczyły mnie nieregularne nocne koszmary.COŚ/KTOŚ powodował u mnie strach w moich snach.Zaczynało się to tak,że nie mogłem zapalić światła w całym mieszkaniu;o i w jakimkolwiek mieszkaniu śniłem.Po kilku takich snach,zaczęłem specjalnie najpierw włączać światło sprawdzając,czy jest mój dręczyciel;gdy nie zapalało się, natychmiast czułem strach.Potem wyraźnie czułem jego obecność. Z biegiem lat bałem się coraz mniej,aż doszło do tego że w jednym ze snów zaczęłem nawet ścigać mego dręczyciela. Nie będę przytaczał pełnych scenariuszy wszystkich tych koszmarów tylko dodam,że większość z nich kończyła się tym,że usilnie pragnę się obudzić w tzw.realu krzycząc przez zamknięte usta. Czasami czując w tym samym czasie jak COŚ/KTOŚ atakuje moje c.f.(..a i również inne ciała);szarpiąc,gniotąc,pchając,kopiąc itd.itp. Budziłem się wyczerpany fizycznie i niekiedy w wibracjach... Dobra..myślę,że można teraz spokojnie przejść do dania głównego jakim miało być wyciągnięcie mnie z c.f. przez NP i jeszcze innych ciekawych spraw. Sen.. Znajduję się we Francji,i oczywiście jestem nieświadomy,ale już od samego początku czuję,że coś jest inaczej;nie tak jak zwykle..Nie przywiazuję jednak do tego szczególnej wagi i brnę sobie dalej nieświadomy w akcję snu.Odwiedzam francuską rodzinę u której pracowałem swego czasu i przykuwa mnie fakt,że niemówiąca po polsku moja była pracodawczyni nawija teraz do mnie jak rodowita polka.Zdziwiłem się trochę,pochwaliłem ją po francusku i nadal byłem nieświadomy. Następnie znajduję się w moim mieście na jednym z podwórek;jest noc i układam się do snu na łóżku.Łóżko stoi na podwórku,ja leżę na nim w tej samej pościeli i piżamie co w tzw.realu.Jestem dalej nieświadomy.Odnoszę wrażenie,że sytuacja jest jakoś tak normalna i zwyczajna,jednak z drugiej strony widzę jej nienormalność.Zauważam przechodzących przez podwórko ludzi.Nie martwi mnie to jednak zbytnio lecz równocześnie odczuwam,że coś jest nie tak.Odczucie jest to samo co we Francji. Rozglądam się i widzę,że łóżko jest inne niż w tzw.realu.Równocześnie ludzie znikają,a obok łóżka,jakieś 2 metry,pojawia się kałuża z błotem.W kałuży na plecach tapla się dwóch kolesi,patrzę na nich i od razu wiem co zamierzają dalej zrobić.Wciąż leżąc, dziwnie składam ręce do obrony i w tym samym momencie widzę jak kolesie wyskakuja w górę z kałuży,lecąc butami prosto na moje ręce.Dzięki obronie kolesie odbili się ode mnie i wylądowali nieco dalej za łóżkiem. Następnie ja wyskoczyłem z łóżka i "zaczelim sie bić".. Nie jestem normalnie skory do bójek,ale tam "wyszedł" ze mnie niesamowity Gołota Andrew.;) Jeden z kolesi oberwał po oczach i obydwoje znikneli a ja nagle zdaję sobie sprawę,że leżę u siebie w moim prawdziwym łóżku,dalej nie bardzo świadomy i dotykam ściany przy której śpię,tak jakby sprawdzając czy naprawdę nie jestem juz na tym podwórku. I NAGLEEE....czuję atak COSIA/KTOSIA z koszmarów!!!Szarpie mnie lecz z niebywałą jak dotychczas siłą.Wprost wyszarpuje mnie z ciała i ciągnie za sobą.Czuję swój stary strach,krzyczę aby się obudzić i bronię się jak tylko mogę,lecz determinacja COSIA/KTOSIA jest niezrównana.Wpadam z nim w dziwną ciemność i widzę przed sobą dwie jasne dłonie,które silnie trzymają za moje dłonie,i gdy tylko je zauważam znika strach,odzyskuję pełną świadomość i czuję ogromną moc płynącą od COSIA/KTOSIA. Momentalnie wiem kim jest i poddaję się mu z ufnością czując to samo z jego strony. ...I TUTAJ DROGIE PANIE I PANOWIE,JEŻELI JESZCZE NIE DOSWIADCZYLIŚCIE LOTU Z NP, TO DĄŻCIE DO TEGO WSZYSTKIMI MOŻLIWYMI I NIEMOŻLIWYMI SPOSOBAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przeżycie to jest nieporównywalne z niczym na Ziemi;żadne tam orgazmy,sex drugs and rock'roll... Po prostu nie ma słów aby opisać... Mój NP wyciągnął mnie 22 października a wołałem,prosiłem o to od połowy września.DOCZEKAŁEM SIĘ I NIE ŻAŁUJĘ!!! Lecimy przez dziwną ciemność.Słowo pięknie jest za małe,w ogóle nie mogę podpasować nic;słowa...uczucia...może poza dwoma -TOTALNE ZROZUMIENIE. Nagle czuję jak delikatnie opadam w dół i jestem postawiony na tym samym podwórku na którym się biłem i lezałem w łóżku.NP znika,a mi pozostają w dłoniach dwie malutkie łapki jakby od zabawkowej Myszki Miki;) Trochę się zdziwiłem,ale wyrzuciłem je i od razu przypomniało mi się,że Darek S. wspominał o żartach z ich strony.Jest ta sama noc,idę przez podwórko i kilkanaście metrów ode mnie widzę jakiegoś gościa z kilkuletnim dzieckiem.Wołam do nich,lecz oni patrzą na mnie krótko i odchodzą.Zostawiam ich w spokoju i nagle jestem kilkanascie metrów dalej na ulicy,przechodzę obok sklepu,a dokładniej pomieszczenia,które najwidoczniej nie jest sklepem,bo oprócz wysokiej lady i kobiety za nią, nie ma w nim nic innego.W tym momencie zdaję sobie sprawę,że nie istnieje ono w tzw.realu.Poza nim wszystko jest tak samo. Podczas lotu odzyskałem świadomość,ale jednak kiedy spojrzałem w oczy kobiecie zza lady,to jakby moja świadomość stała się pełniejsza i zrozumiałem co się dzieje.Zrozumiałem,że mam to co chciałem;pełną świadomość bycia poza ciałem fizycznym.Zrozumiałem również co było nie tak w poprzednich fazach nieświadomego snu.To był po prostu realizm wszystkiego czyli lepsze dostrojenie. Kobieta zza lady zalotnie na mnie zerka.Ma od 40-stu do 50-ciu lat,długie jasne włosy i jest niższa ode mnie.Zdaję sobie z tego sprawe gdy jestem kilka chwil później na innej ulicy łączącej się z tamtą,na której jest dziwne pomieszczenie.Kobieta stoi kilka metrów za mną,oglądam się i widzę ją w całej okazałości.Jest ubrana,myslę że to atrapa więc momentalnie jestem przy niej,obejmuję ją i nachodzi mnie ochota na sex,a z drugiej strony czuje niemoralność mego postępowania.Jednoczesnie z tą myślą dostaję niewerbalne pozwolenie na wszystko.Od kobiety bije wprost niesamowite zrozumienie i spokój. Wkładam dłoń pod biustonosz i pieszczę jej piersi,które wydają mi się jakby za małe na mój gust.W ogóle kobieta ta całościowo nie jest moim guście.Nagle obok pojawia się druga kobieta,brunetka z włosami do ramion.W mniej więcej tym samym wieku co kobieta nr 1. Patrzę na kobietę nr 2 i zdaję sobie sprawe,że obydwie kobiety są mi jakieś znajome.Odbieram zezwolenie od kobiety nr 1,że jak chcę to mogę popieścić piersi kobiecie nr 2,lecz kiedy chcę to uczynić K-2 lekko sie cofa i czuję,że nie chce moich dłoni na swoim ciele.W tym samym momencie odczuwam,że K-1 jakby przywołuje do porządku K-2 i "widzę",że K-1 jest chyba nieco wazniejsza. Lekko skarcona K-2 natychmiast pozwala dotknąć swój biust.Dotykam go,jest niewiele wiekszy od biustu K-1. Nie pamietam dokładnie jak była ubrana K-1,ale K-2 miała na sobie czarne rzeczy. Następnie przenosimy się kilkanascie metrów dalej na koniec ulicy.Stoję teraz na chodniku,kobiety stoją przede mną na ulicy przy krawężniku.Odbieram przekaz od K-1 o seksie,równocześnie "słyszę" przekaz do K-2,że ma się pokochac ze mną oralnie.K-2 znowu jakby nie chce,ale K-1 szybko przywołuje ją do porządku."Słyszę" K-2 jak "mówi" z pełną akceptacją:-no to muszę zejść do parteru-w tym momencie szybko zsuwam dół piżamy i majtki.Jestem cholernie pobudzony a mój członek jest niesamowicie twardy.K-2 klęka a ja wbijam go w jej usta.Robię kilka ruchów i odbieram myśl od K-2,że zaraz będę miał orgazm i faktycznie czuję jak napływa.Moje nasienie tryska kobiecie na twarz.Myślę o tym aby jeszcze zmoczyć nim jej włosy.Od razu czuję,że mam go więcej w zapasie i mogę to zrobić. Tryskam jej na włosy cały zapas i budzę się w c.f. spokojnie. Spokojnie jak nigdy w życiu otwieram oczy i czuję się niesamowicie odprężony. Jest przed 24-tą;noc,cisza i spokój. Sprawdzam okolice moich genitalii. Jestem suchy. ANALIZA ======= 1.Myślę,że poprzez "koszmary" byłem przygotowywany na to co jest teraz,co jeszcze będzie i na jeszcze bliższe spotkania z NP. 2.W moich prośbach o wyciągnięcie,prosiłem abym został wyciągnięty właśnie w taki sposób-za dłonie. 3.Francja,podwórkowe łóżko i wszystko co z tymi fazami było związane,a w szczególności dostrojenie, myślę że miało mnie już wtedy "obudzić".Ale nie doszło do tego,ponieważ chciałem dotknąć NP. 4.Na koniec proszę abyście uważali na swoje prośby! DZIĘKI ZA UWAGĘ. TO TYLE.
|
|