sogliv's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 05.11.2007 - 16:15
W poza idziemy drodzy panowie...w poza idziemy..;)
Ale najpierw opiszę pierwsze wyciągnięcie mnie z ciała przez NP:

Miałbyć opis przebiegu kursu,ale krótko mówiąc (..a raczej pisząc)
kurs olałem.
4+1 też mi nie wychodzi,próbuję innych metod.
Właściwie zanim zacznę opis mojego OBE i lotu z NP,chciałbym wrócić do
wydarzeń niejako powiązanych z tym,które wydarzyły się przed
zapoznaniem się z www.oobe.pl i innymi stronami o tej tematyce,jak i z książką
Darka S.
Może jeszcze tylko dodam,że nie jestem aż tak kompletnie zielony w tym
temacie;książki Roberta M. znam od bardzo dawna...

Ale do rzeczy wróćmy...
Przez ileś tam lat dręczyły mnie nieregularne nocne koszmary.COŚ/KTOŚ
powodował u mnie strach w moich snach.Zaczynało się to tak,że nie mogłem
zapalić światła w całym mieszkaniu;o i w jakimkolwiek mieszkaniu
śniłem.Po kilku takich snach,zaczęłem specjalnie najpierw włączać światło
sprawdzając,czy jest mój dręczyciel;gdy nie zapalało się, natychmiast
czułem strach.Potem wyraźnie czułem jego obecność.
Z biegiem lat bałem się coraz mniej,aż doszło do tego że w jednym ze
snów zaczęłem nawet ścigać mego dręczyciela.
Nie będę przytaczał pełnych scenariuszy wszystkich tych koszmarów tylko
dodam,że większość z nich kończyła się tym,że usilnie pragnę się
obudzić w tzw.realu krzycząc przez zamknięte usta.
Czasami czując w tym samym czasie jak COŚ/KTOŚ atakuje moje c.f.(..a i
również inne ciała);szarpiąc,gniotąc,pchając,kopiąc itd.itp.
Budziłem się wyczerpany fizycznie i niekiedy w wibracjach...

Dobra..myślę,że można teraz spokojnie przejść do dania głównego
jakim miało być wyciągnięcie mnie z c.f. przez NP i jeszcze innych ciekawych
spraw.

Sen..
Znajduję się we Francji,i oczywiście jestem nieświadomy,ale już od
samego początku czuję,że coś jest inaczej;nie tak jak zwykle..Nie
przywiazuję jednak do tego szczególnej wagi i brnę sobie dalej nieświadomy w akcję
snu.Odwiedzam francuską rodzinę u której pracowałem swego czasu i
przykuwa mnie fakt,że niemówiąca po polsku moja była pracodawczyni nawija teraz
do mnie jak rodowita polka.Zdziwiłem się trochę,pochwaliłem ją po
francusku i nadal byłem nieświadomy.
Następnie znajduję się w moim mieście na jednym z podwórek;jest noc i
układam się do snu na łóżku.Łóżko stoi na podwórku,ja leżę na nim w
tej samej pościeli i piżamie co w tzw.realu.Jestem dalej
nieświadomy.Odnoszę wrażenie,że sytuacja jest jakoś tak normalna i zwyczajna,jednak z
drugiej strony widzę jej nienormalność.Zauważam przechodzących przez
podwórko ludzi.Nie martwi mnie to jednak zbytnio lecz równocześnie odczuwam,że
coś jest nie tak.Odczucie jest to samo co we Francji.
Rozglądam się i widzę,że łóżko jest inne niż w
tzw.realu.Równocześnie ludzie znikają,a obok łóżka,jakieś 2 metry,pojawia się kałuża z
błotem.W kałuży na plecach tapla się dwóch kolesi,patrzę na nich i od
razu wiem co zamierzają dalej zrobić.Wciąż leżąc, dziwnie składam ręce
do obrony i w tym samym momencie widzę jak kolesie wyskakuja w górę z
kałuży,lecąc butami prosto na moje ręce.Dzięki obronie kolesie odbili się
ode mnie i wylądowali nieco dalej za łóżkiem.
Następnie ja wyskoczyłem z łóżka i "zaczelim sie bić"..
Nie jestem normalnie skory do bójek,ale tam "wyszedł" ze mnie niesamowity
Gołota Andrew.;)
Jeden z kolesi oberwał po oczach i obydwoje znikneli a ja nagle zdaję
sobie sprawę,że leżę u siebie w moim prawdziwym łóżku,dalej nie bardzo
świadomy i dotykam ściany przy której śpię,tak jakby sprawdzając czy
naprawdę nie jestem juz na tym podwórku.
I NAGLEEE....czuję atak COSIA/KTOSIA z koszmarów!!!Szarpie mnie lecz z
niebywałą jak dotychczas siłą.Wprost wyszarpuje mnie z ciała i ciągnie za
sobą.Czuję swój stary strach,krzyczę aby się obudzić i bronię się jak
tylko mogę,lecz determinacja COSIA/KTOSIA jest niezrównana.Wpadam z nim w
dziwną ciemność i widzę przed sobą dwie jasne dłonie,które silnie
trzymają za moje dłonie,i gdy tylko je zauważam znika strach,odzyskuję
pełną świadomość i czuję ogromną moc płynącą od COSIA/KTOSIA.
Momentalnie wiem kim jest i poddaję się mu z ufnością czując to samo z
jego strony.
...I TUTAJ DROGIE PANIE I PANOWIE,JEŻELI JESZCZE NIE DOSWIADCZYLIŚCIE LOTU
Z NP,
TO DĄŻCIE DO TEGO WSZYSTKIMI MOŻLIWYMI I NIEMOŻLIWYMI
SPOSOBAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przeżycie to jest nieporównywalne z niczym na Ziemi;żadne tam orgazmy,sex
drugs and rock'roll...
Po prostu nie ma słów aby opisać...
Mój NP wyciągnął mnie 22 października a wołałem,prosiłem o to od
połowy września.DOCZEKAŁEM SIĘ I NIE ŻAŁUJĘ!!!
Lecimy przez dziwną ciemność.Słowo pięknie jest za małe,w ogóle nie
mogę podpasować nic;słowa...uczucia...może poza dwoma -TOTALNE
ZROZUMIENIE.
Nagle czuję jak delikatnie opadam w dół i jestem postawiony na tym samym
podwórku na którym się biłem i lezałem w łóżku.NP znika,a mi
pozostają w dłoniach dwie malutkie łapki jakby od zabawkowej Myszki Miki;)
Trochę się zdziwiłem,ale wyrzuciłem je i od razu przypomniało mi
się,że Darek S. wspominał o żartach z ich strony.Jest ta sama noc,idę przez
podwórko i kilkanaście metrów ode mnie widzę jakiegoś gościa z
kilkuletnim dzieckiem.Wołam do nich,lecz oni patrzą na mnie krótko i
odchodzą.Zostawiam ich w spokoju i nagle jestem kilkanascie metrów dalej na
ulicy,przechodzę obok sklepu,a dokładniej pomieszczenia,które najwidoczniej nie jest
sklepem,bo oprócz wysokiej lady i kobiety za nią, nie ma w nim nic innego.W
tym momencie zdaję sobie sprawę,że nie istnieje ono w tzw.realu.Poza nim
wszystko jest tak samo.
Podczas lotu odzyskałem świadomość,ale jednak kiedy spojrzałem w oczy
kobiecie zza lady,to jakby moja świadomość stała się pełniejsza i
zrozumiałem co się dzieje.Zrozumiałem,że mam to co chciałem;pełną
świadomość bycia poza ciałem fizycznym.Zrozumiałem również co było nie tak w
poprzednich fazach nieświadomego snu.To był po prostu realizm wszystkiego
czyli lepsze dostrojenie.
Kobieta zza lady zalotnie na mnie zerka.Ma od 40-stu do 50-ciu lat,długie
jasne włosy i jest niższa ode mnie.Zdaję sobie z tego sprawe gdy jestem
kilka chwil później na innej ulicy łączącej się z tamtą,na której jest
dziwne pomieszczenie.Kobieta stoi kilka metrów za mną,oglądam się i widzę
ją w całej okazałości.Jest ubrana,myslę że to atrapa więc momentalnie
jestem przy niej,obejmuję ją i nachodzi mnie ochota na sex,a z drugiej
strony czuje niemoralność mego postępowania.Jednoczesnie z tą myślą
dostaję niewerbalne pozwolenie na wszystko.Od kobiety bije wprost niesamowite
zrozumienie i spokój.
Wkładam dłoń pod biustonosz i pieszczę jej piersi,które wydają mi się
jakby za małe na mój gust.W ogóle kobieta ta całościowo nie jest moim
guście.Nagle obok pojawia się druga kobieta,brunetka z włosami do ramion.W
mniej więcej tym samym wieku co kobieta nr 1.
Patrzę na kobietę nr 2 i zdaję sobie sprawe,że obydwie kobiety są mi
jakieś znajome.Odbieram zezwolenie od kobiety nr 1,że jak chcę to mogę
popieścić piersi kobiecie nr 2,lecz kiedy chcę to uczynić K-2 lekko sie cofa
i czuję,że nie chce moich dłoni na swoim ciele.W tym samym momencie
odczuwam,że K-1 jakby przywołuje do porządku K-2 i "widzę",że K-1 jest chyba
nieco wazniejsza.
Lekko skarcona K-2 natychmiast pozwala dotknąć swój biust.Dotykam go,jest
niewiele wiekszy od biustu K-1.
Nie pamietam dokładnie jak była ubrana K-1,ale K-2 miała na sobie czarne
rzeczy.
Następnie przenosimy się kilkanascie metrów dalej na koniec ulicy.Stoję
teraz na chodniku,kobiety stoją przede mną na ulicy przy
krawężniku.Odbieram przekaz od K-1 o seksie,równocześnie "słyszę" przekaz do K-2,że ma
się pokochac ze mną oralnie.K-2 znowu jakby nie chce,ale K-1 szybko
przywołuje ją do porządku."Słyszę" K-2 jak "mówi" z pełną akceptacją:-no to
muszę zejść do parteru-w tym momencie szybko zsuwam dół piżamy i
majtki.Jestem cholernie pobudzony a mój członek jest niesamowicie twardy.K-2
klęka a ja wbijam go w jej usta.Robię kilka ruchów i odbieram myśl od K-2,że zaraz będę miał orgazm i
faktycznie czuję jak napływa.Moje nasienie tryska kobiecie na twarz.Myślę o tym aby jeszcze zmoczyć
nim jej włosy.Od razu czuję,że mam go więcej w zapasie i mogę to zrobić.
Tryskam jej na włosy cały zapas i budzę się w c.f. spokojnie.
Spokojnie jak nigdy w życiu otwieram oczy i czuję się niesamowicie odprężony.
Jest przed 24-tą;noc,cisza i spokój.
Sprawdzam okolice moich genitalii.
Jestem suchy.


ANALIZA
=======

1.Myślę,że poprzez "koszmary" byłem przygotowywany na to co jest teraz,co jeszcze będzie i
na jeszcze bliższe spotkania z NP.
2.W moich prośbach o wyciągnięcie,prosiłem abym został wyciągnięty właśnie w taki sposób-za dłonie.
3.Francja,podwórkowe łóżko i wszystko co z tymi fazami było związane,a w szczególności dostrojenie,
myślę że miało mnie już wtedy "obudzić".Ale nie doszło do tego,ponieważ chciałem dotknąć NP.
4.Na koniec proszę abyście uważali na swoje prośby!

DZIĘKI ZA UWAGĘ. TO TYLE.


 
« Następny starszy · sogliv's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz