|
|
Jak to po sylwestrze caly dzien spedzilem w lozku na zmiane spiac, jedzac i jeszcze cos robiac ;) Zeszlo przyjemnie, tylko teraz w ogole nie chce mi sie spac, wiec czytam sobie na temat oobe. Nie tyle nawet, zeby sie dowiedziec czegos, bo teorii jak wyjsc naczytalem sie dosc, tylko zeby sie zmotywowac dobrze na nowy rok :) Tak na marginesie juz w ogole. Nie chce mi sie zakladac nowego watku na forum, bo pewnie juz byl podobny temat i tak. Otoz zastanawialem sie co mi ma dac proszenie niefizycznych przyjaciol. Nie wiem czy to moze zablokowac moje wyjscie, ale jakos nie moge sie przekonac w ogole do koncepcji wysylania jakiegos sygnalu do kogos takiego. PRzeciez to jest komiczne i smieszne, do tego brzmi skrajnie idiotycznie i jakbym komus powiedzial to by sie popukal w glowe i powiedzial, zebym sie wypisal z sekty. Nie sadze, zeby sie moje podejscie zmienilo. Jesli ma to cos pomoc to pewnie na zasadzie samej wiary w to, ze to cos pomoze niz, ze jakis niby NP sie mna zainteresuje. Owszem za pewne sa gdzies dusze zmarlych osob, no ale na litosc Boska, co oni moga miec do mojego doswiadczania oobe? Oby byla dla mnie nadzieja na to cale oobe, no ale moze tak na dobry poczatek roku uda sie wyjsc. ;)
|