|
|
Wizualizacja cytryny nie była zabardzo trudna, niestety nie udało mi się jej zrobić podobnej do tej z poprzedniej nocy, tej objawionej. Ta cytryna, która nagle sie ukazał w poprzedniej nocy czasie próby była poprostu prawdziwa, prawdziwa nawet od tej leżącej w lodówce. Cieszę się jednak bo przy wizualizacj dokonałem czegoś, nawet o tym nie myśląc. No właśnie. Żadne myśli nie zakłucały obrazu cytryny, dopiero po uświadomiłem sobie, że prócz cytryny w głowie miałem pustkę...
|