|
|
Ah! Kolejna próba metodą 4+1 była oczywiście nie udana. Obudziłem się o 4:00, nawet nie chciało mi się zabardzo rozbudzać. Zrobiłe tylko kilka przysiadów i pompek, gdy się położyłem odechciało mi się wszystkiego. Jeszcze chwilę próbowałem coś zdziałać, a potem najnormalniej w świecie zasnąłem. Stwierdzam, że ta metoda nie jest dla mnie - nie znoszę wstawać wcześniej jak 8 rano, brrr. Jak przyjdzie wiadomość o kolejnej próbie 4+1 poprostu ją zignoruje. Dlaczego osiągnięcie OOBE nie może być łatwiejsze...
|