|
|
Jest 23:46. Niedawno przeprowadzilem probe wyjscia metoda liny, czy czegos podobnego. Chcialem znowu sprobowac metode Roberta Bruce'a. Najpierw wprowadzilem sie w stan jakiego-takiego transu. Potem wyobrazalem sobie, ze wspinam sie po linie albo po metalowych szczeblach drabiny. Pomagalo. Jesli dobrze sie na tym skupilem to czulem ze z kazda chwila wspinaczki poglebiam ten stan. Wreszcie doszedlem do stanu w ktorym coraz mniej czuje cialo a coraz bardziej cos dziwnego zaczyna sie dziac. Niestety wtedy tez pojawial sie lek i ogolne rozproszenie, ktore bardzo utrudnialo skupienie sie na wspinaczce. Kilka razy dochodzilem do tego momentu ale wyjsc sie nie udalo. Czulem jednak, ze jestem bliziutko. Jestem pewien ze w przyszlosci stan ten uda mi sie opanowac i nie bedzie on az tak przeszkadzal. A w konsekwencji... WYJDE Z CIALA :) Dodatkowo zaczalem cwiczyc czakry (metoda R. Bruce'a + "pedzelkowanie" i ogolne skupianie sie na czakrach). Zaczalem lekko czuc niektore czakry, co jest wg. mnie skukcesem. Oczywiscie pomijajac czakre 3 oka, ktora czuje praktycznie caly czas :P Nie mam teraz czasu na 4+1 (szkola) ale w pierwsza wolna noc bede probowal. Wazna rzecza staje sie dla mnie tzw. "swiadomosc swiadka", czyli doswiadczanie rzeczywistosci tu-i-teraz. Sadze, ze pomaga to w szeroko pojetym rozwoju duchowym i w konsekwencji rowniez w OOBE. Postaram sie praktykowac to czesciej. :) Na dzis to tyle, czas spac.
|
Moje Albumy
| ||||||||||||||