oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Z: Stefan Ossowiecki, Z tematu o ID: 8491
bielik110
post 21.11.2013 - 23:06
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tenshin @ 20.11.2013 - 21:45) *
Ossowiecki to duży autorytet. Gdy skończysz czytać jego książkę, polecam również książkę Czesława Klimuszki - "Moje widzenie świata.Parapsychologia w moim życiu."

fragment:

W roku 1940, wyrwawszy się z rąk Gestapo w Kaliszu, zatrzymałem się na czasowy pobyt w Wierzbicy, niemieckiej osadzie, położonej 19 km od Radomia. Tam w spokojny majowy poranek wtargnął silny oddział hitlerowców w zamiarze ukarania mieszkańców za jakiś tam niedostateczny dla Trzeciej Rzeszy kontyngent drzewa. Poza grozą skierowanych do mnie karabinowych luf kazano mi iść tam, dokąd spędzano wszystkich więźniów, którym na sposób średniowieczny wymierzano karę chłosty. Oprawcy kazali ludziom kłaść się na pniaku drzewa i potem z jakimś sadyzmem ich katowali, a na zakończenie każdego ukłuli bagnetem. Mnie kazali przypatrywać się ich bestialskiej robocie. Oprawcy po zmaltretowaniu fizycznie i moralnie niewinnych ludzi zabrali się do mnie. Chodziło im o ośmieszenie i poniżenie mojej osoby wobec ludzi. Oprowadzali mnie po rynku wśród szyderstw i brukowych inwektyw, fotografowali w asyście esesmanów z karabinami w rękach. Ale kiedy chcieli mnie zmusić do biegania po rynku, stanowczo się przeciwstawiłem. Nie mogłem, nie chciałem pozwolić na poniżenie mojej godności jako człowieka i jako Polaka. Opór mój doprowadził ich do wściekłości. Zostałem przez nich pobity i pokaleczony.
Świadomość doznanej krzywdy oraz widok wynaturzenia człowieka z trupią czaszką na głowie, cały ten splot wypadków wywołał w mej jaźni silny wstrząs, który z kolei wyzwolił we mnie drzemiące, nie znane energie psychiczne, poruszył jakiś mechanizm w ośrodkach mózgu, obudził nadświadomość, dzięki której zacząłem przenikać wzrokiem ducha psychofizyczną strukturę człowieka. Zacząłem dostrzegać w pewnych momentach za niektórymi ludźmi ciągnący się jakby film ze scenami ich życia we wszystkich przejawach. Czułem wyraźnie, że w mojej psychice nastąpił jakiś przewrót, jakiś przełom - zaistniało coś.
Wkrótce to ?coś? skierowało moją uwagę na fotografię człowieka. Dostrzegłem na niej jak gdyby wypisany subtelnym rylcem jego życiorys. Fotografia stała się później kluczem dla mnie w rozwiązywaniu trudnych spraw sposobem parapsychicznym"


Czy ten zakonnik:)był ZIELARZEM?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park