|
Dzis rano, wyszlam z psem i nagle zobaczylam siebie idac doklandie w tym samym miejscu co zstalam i zobaczylam prozrzucane fajerwerki po sylwestrach i jak ja szlam astralnym cialem, bez fizycznego. Pusto, tylko ja w swiecacym ciele i nikt wiecej.
Nagle wyszlo duzo innych ludzi z psami i musialam zmienic tor ruchu..wtedy znowu sie cos stalo...zobaczylam psa , ktorego bito i nad ktorym znecaco sie do jego nieprzytoknosci, do takiegozranienia ze zal mi sie zorbilo biedaka..pies..chyba buldog..nie znam sie na rasach psow. Ale widzialam sprawcow, jeden 35 letni mezczyzna drugi kolo 20 lat i jeszcze jeden kolo 25. Bylo mi smutno, ten obraz widzialam po calej rozciaglosci gdy tlyko sie przemieszczalam zaczelam widziec co innego. Zdziwilo mnie to, bo wygladalo to tak, jakbym miala nalozony astral na fizykalnosc. Dziwne..
|