|
To bycie obserwatorem jest zupełnie normalne (przynajmniej dla mnie :D). W końcu w teście na osobowość wyszło mi obserwator w samotnik :D U mnie to wygląda tak, że ja praktycznie cały czas jestem na pograniczu tego stanu obserwowania i bycia "tu i teraz". Kiedy ktoś coś do nie mówi - nie ma szans, bym nie usłyszał, bo w końcu obserwuje wszystko. No, może to chwilę zająć zanim załapię, że ten ktoś mówił konkretnie do mnie, ale liczy się, że zareaguję.
Co do oczu, to tylko tyle mogę powiedzieć, że ostatnio coraz częściej ludziom patrzę w oczy. Kiedyś unikałem spojrzenia drugiego człowieka, a teraz - patrzę w oczy nawet przypadkowym ludziom w autobusie. I czasem mam wrażenie jakbym coś o tych ludziach wiedział, nie tyle ich znał, tylko po prostu coś wiedział. Czasem ma to formę: "wiedziałem ale zapomniałem" a czasem "ale ta kobieta jest wredna i fałszywa".
Jeśli t nawet jakaś choroba, to przynajmniej nie ty jeden masz podobne objawy :D
Jeszcze mam pytanko co do kata widzenia - jak bardzo ci się poszerza? Bo ja na przykład potrafię naraz obserwować dwie osoby stojące po obu moich stronach (czyli 180 stopni) - co prawda nie widzę ich wyraźnie, ale potrafię określić w jakiej pozcji stoją, w jakim kolorze maja ubranie, czasem dokładnie powiem co mają ubrane, oraz kiedy sie poruszą.
|