Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> "wspomagane Ręcznie" Odloty, Oddychanie holotropowe a OOBE
vegnagun
post 05.01.2008 - 16:17
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 82
Dołączył: 22.12.2007
Nr użytkownika: 2960




Na początku przytoczę pewne zdarzenie z mojego życia, miało ono miejsce jak miałem 13, może 14 lat.
Dawno temu kolega opowiedział mi że zna metodę jak pozbawić mnie przytomności, utwierdzając mnie w przekonaniu, że to bezpieczne i że jego kumple w szkole robią to czasem na przerwach. Miałem mieć po tym odlot. A że byłem jeszcze mały, głupi i ciekawy takich spraw pozwoliłem mu to zrobić. Wyglądało to mniej więcej tak:

Uwaga! Sposób podaje tylko dla zobrazowania treści tematu. Nie chce nikogo do tego ani zachęcać a już na pewno tego nie polecam. To może się źle skończyć!


Na początku miałem w pozycji klęczącej, odwrócony twarzą do ściany stosować oddychanie holotropowe do momenty zakołowań w głowie (za mną stał kolega). Wówczas wziąść lekki wdech, zatrzymać go w płucach i szybko odwrócić się do kumpla opierając plecy o ścianę. On oburącz przycisnął do ściany moją klatkę piersiową... i już. Odleciałem.

Rzeczywiście doświadczenie niesamowite, padłem na ziemię bez ruchu. Przez tą chwilę gdy byłem "śnięty" całe życie przeleciało mi przed oczami, miałem wrażenie że już po mnie. Po kilku sekundach odzyskałem przytomność. Nie wiedziałem dosłownie gdzie jestem, co się dzieje, przez chwile nie poznałem nawet mojego kolegi. Powolutku doszedłem do siebie. Cały dzień myślałem tylko o tym zdarzeniu. Trząchnęło mną porządnie. Pomyślałem: pierwszy i ostatni raz.
Muszę przyznać że udało mu się zafundować mi najdziwniejsze przeżycie z jakim kiedykolwiek miałem styczność, wówczas mnie to trochę przerażało, ale teraz po tylu latach, kiedy wiem już tyle (póki co teoretycznie) o OOBE i POZA nachodzi mnie niezdrowa ochota żeby to powtórzyć.

A teraz moje pytania do was:
- Czy ktokolwiek z was "padł ofiarą" tej metody?
- Jak myślicie, czy ma to jakiś związek z OOBE?
- Urzekła was moja historia? ;P
Profile CardPM
+Quote Post
MadLuki
post 05.01.2008 - 16:28
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 174
Dołączył: 05.11.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2503




Witaj w rodzinie holoidiotów:-)

Byłem w podobnym wieku co ty...zastosowałem( zastosowano na mnie ) metodę identyczna do tej którą opisujesz, z ta różnicą ze ja stałem pod ścianą trzymając sie ławki :-) Metoda zadziałała100%, straciłem przytomność, kolega uznał ze blefuje i postanowił mnie nie asekurować :-) Upadając, wyrznąłem artystycznie czołem o krawężnik, wykrecajac sobie jednocześnie nadgarstek który utkwił mi w konstrukcji ławki:-)

Ciemność widzę..widzę ciemność..po chwili obserwuje z dziwnej perspektywy swoich przestraszonych kumpli i słyszę jak coś gadają, wszystko jak przez mgłę...nie wiem czemu dostałem ataku śmiechu...to było kretyńsko zabawne i przyjemne!
Gdy sie ocknąłem to było raczej niemiło...i zupełnie nie do śmiechu

Nie polecam...

Ps czego sie nie robi w celu poznania tajemnic wszechświata:-)

Pozdr
Profile CardPM
+Quote Post
grzee
post 05.01.2008 - 16:56
Post #3

break the rules.
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 516
Dołączył: 23.12.2007
Nr użytkownika: 2963




jakoś w pierwszej klasie gimnazjum była na to.. "moda". Pamiętam dziewczyny z klasy na wycieczce klasowej to robiły i opowiadały co widziały... byłam strasznie tego ciekawa i gdy chciały mi to zrobić, na mnie to kompletnie nie zadziałało. może to i dobrze?
ale ostatnio byłam na badaniach EER i babka kazała mi bardzo szybko i głęboko oddychać przez 3 minuty, ledwo co już leżałam, czułam jak odlatuje... a uczucie było takie jak podczas bardzo głębokiego relaksu, paraliżu i wibracji podczas prób oobe.

pare dni temu przeczytałam na wikipedia:
CYTAT
Metoda hiperwentylacji
Metoda polega na wykonywaniu szybkich głębokich wdechów i wydechów. Po czterdziestu oddechach następuje OOBE. Jest to metoda bardzo niebezpieczna, gdyż może bezpośrednio spowodować śmierć lub uszkodzenie mózgu, a pośrednio wywołać inną chorobę. Skuteczność jest niewielka, ponieważ już po kilkunastu oddechach następuje znaczące pogorszenie samopoczucia.


normalnie AHA. ;_____;
Profile CardPM
+Quote Post
LightRevan
post 05.01.2008 - 21:01
Post #4

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 15.11.2006
Skąd: Polska, Legionowo
Nr użytkownika: 227




Ciekawa metoda, a zarazem ryzykowna. Jeszcze nigdy jej nie próbowałem. Może to jest klucz dla tych, którzy chcą osiągnąć OOBE, ale mają z tym problem.
Profile CardPM
+Quote Post
Silverka
post 05.01.2008 - 22:21
Post #5


Guests








Probowalam smaodzielnie oddychania holotropowego, jednak takze nie polecam, od razu wskoczylam wjakis tunel ktorego nie znalam, i szybko zapaldalam w ciemnosc. Mialam wrazenie jakby brakowalo mi w plucach powietrza. Zamiast tego stosuje zwykle glbokie oddychanie tak by poczuc je cala soba :)
+Quote Post
grzee
post 05.01.2008 - 23:28
Post #6

break the rules.
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 516
Dołączył: 23.12.2007
Nr użytkownika: 2963




CYTAT
(...)Może to jest klucz dla tych, którzy chcą osiągnąć OOBE, ale mają z tym problem.


moim zdaniem nie jest to najlepszy pomysł, bo jak już wiadomo może to się niezbyt dobrze skończyć.
Profile CardPM
+Quote Post
Drag0n
post 06.01.2008 - 08:19
Post #7

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




Jaj już nie raz próbowałem OH, często dochodzilem nawet do 70 oddechów i nie traciłem przytomności.... Chyba ta metoda na mnie nie działa... :P
Profile CardPM
+Quote Post
grzee
post 06.01.2008 - 11:44
Post #8

break the rules.
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 516
Dołączył: 23.12.2007
Nr użytkownika: 2963




nie martw się, na mnie też nie działa ;P
Profile CardPM
+Quote Post
wlosi
post 06.01.2008 - 13:17
Post #9

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 50
Dołączył: 07.11.2007
Nr użytkownika: 2518




Metoda? Ludzie kochani czy wy macie chociaz odrobine pojecie o tym co to tak naprawde jest? jak wyobrazacie sobie spokojne harmonijne eksplorowanie swiata niefizycznego poprzez samopodduszanie sie? nie mowiac o tym ze kazda taka zabawa zabija szara mase mozgowa bo przez niedotlenienie mozgu komorki obumierają.
Profile CardPM
+Quote Post
vegnagun
post 10.01.2008 - 19:59
Post #10

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 82
Dołączył: 22.12.2007
Nr użytkownika: 2960




Wszystko pieknie, ale temat zaczyna powoli isc w kierunku zagadnienia "czy oddychanie holotropowe jest szkodliwe" a o tym juz na forum byla mowa jak powszechnie wiadomo.
Bardziej interesuje mnie samo zjawisko, czy szkodliwe, czy tez nie - nie wazne, na to pytanie znamy juz odpowiedz. W przypadku jednak specyficznych doswiadczen towarzyszacych temu zjawisku interesuje mnie szereg podobienstw ale i roznic w zestawieniu pojec - OOBE, holotropowe omdlenia.
Jesli ktos z was jeszcze ' samopodduszal sie' jak to pieknie okreslil wlosi i zalicza sie do 'holoidiotow' (piekny neologizm :)) zachecam do powierzenia swojej opinii w imie dobra ogolo ;)

Pozdro for MadLuki i Grzee
Profile CardPM
+Quote Post
Szopen
post 10.01.2008 - 20:09
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 499
Dołączył: 17.12.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2905




O ile dobrze mi wiadomo, to hiperwentylacja nie ejst jakoś specjalnie niebezpieczna. Jest to PRZETLENIENIE a nie "duszenie się". Jest to najnormalniej zatrucie tlenem ;]. Mózg dostaje więcej tlenu niż potrzebuje i wtedy dzieją się te "dziwne" rzeczy.
Profile CardPM
+Quote Post
Drag0n
post 10.01.2008 - 20:48
Post #12

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




Szopen93 no masz racje ale to tez moze zaszkodzic
Profile CardPM
+Quote Post
Bigf00t
post 10.01.2008 - 22:22
Post #13

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 33
Dołączył: 29.10.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2435




Z tego,co ja czytałem,to oddychanie holotropowe nie jest szkodliwe,jeśli nie stosuje się tego zbyt często.Jest to poprostu nadmiar energii dostarczony organizmowi,a drgawki i ew. omdlenia są efektem ubocznym(jakoś ta energia musi z nas "wylecieć").Niektórzy uważają wręcz,że jest to "zabieg" bardzo zdrowy ,o ile nie za często,jak już wspominałem.Żeby nie robić offtopu...tak,ja również należę do "holoidiotów",czy jak ktoś tam napisał.W gimnazjum z kolesiami się w takie coś bawiliśmy ,a później poprostu zapomnieliśmy.Dobrze działa podczas lekcji/wykładu.Od razu człowiek czuje się pobudzony,gotowy do "akcji".
Profile CardPM
+Quote Post
Dagon
post 10.01.2008 - 22:56
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 731
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Kraśnik
Nr użytkownika: 2302




CYTAT(szopen93 @ 10.01.2008 - 20:09) *
O ile dobrze mi wiadomo, to hiperwentylacja nie ejst jakoś specjalnie niebezpieczna. Jest to PRZETLENIENIE a nie "duszenie się". Jest to najnormalniej zatrucie tlenem ;]. Mózg dostaje więcej tlenu niż potrzebuje i wtedy dzieją się te "dziwne" rzeczy.


Hiperoksja, czyli nadmiar tlenu może spowodować utlenienie lipidów w błonach komórkowych, czego skutkiem jest uszkodzenie komórek ciała. Ta dziwna metoda nie tylko zwiększa ilość tlenu w organizmie, ale też i dwutlenku węgla.

PS. Wszystko z pamięci, ostatnia lekcja z biologii, btw. nadmiar samego tlenu jest toksyczny, nie wiem kto korzysta z tych dziwnych metod, ale na pewno nie jest to osoba o zdrowym rozsądku.
Ciało ludzkie to nie PC, nie można go resetować non-stop.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic