|
|
![]() ![]() |
07.01.2008 - 20:19
Post
#1
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Po co istnieje podświadomość? Nie chodzi mi tu o żadne naukowe teorie, tylko o Wasze osobiste przemyślenia…
Podświadomość, wyższa jaźń, czy jak to nazwać, istnieje w jakimś konkretnym celu, nie wierzę, że jest to jakiś efekt uboczny milionów lat ewolucji. Gdy o tym pomyślę, nieraz przeraża mnie myśl jak wielka głębia kryje się w moim umyśle. Podobno człowiek używa tylko niewielkiego procentu swojego mózgu. A więc co z resztą? Skoro korzystając tylko z tej niewielkiej, dostępnej ‘na co dzień’ części, człowiek tyle osiągnął, co stałoby się, gdyby był w stanie użyć pełni swojego umysłu? Gdzieś kiedyś czytałam, że gdyby tak się stało, człowiek stałby się czystą energią. Co by się działo? Czytalibyśmy w cudzych myślach? Telekineza nie byłaby już rzadką zdolnością, ale zwykłą cechą? Zadziwiające, jak mało jeszcze o sobie wiemy. Czy jesteśmy wyższymi istotami zamkniętymi w cielesnej powłoce, niezdolnymi do pełni rozwoju w takiej formie? Czy gdy odzywa się nasza podświadomość, rzeczywiście jesteśmy w innym świecie, czy tylko w projekcji własnego mózgu? Czy po śmierci nie ma już nic, czy dopiero wtedy wszystko się zaczyna? Czy śmierć nas wyzwala? Często o tym myślę i dochodzę do wniosku, że więcej jest dowodów na to, że nie jesteśmy jedynie fizycznymi organizmami, które żyją dzięki współpracy mózgu z innymi narządami. Jesteśmy czymś znacznie większym. Szkoda, że współczesny racjonalizm tak skutecznie odrzuca wszelkie dowody na istnienie niefizyczności człowieka. Na szczęście, jesteśmy jeszcze my, obemaniacy :) Może to do nas należy zadanie uświadomienia innych? Eh, musiałam gdzieś to napisać, bo wzięło mnie na przemyślenia :) może się powtarzam, jeśli tak to trudno… ale wolność słowa jest, no nie? |
|
|
|
07.01.2008 - 20:43
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Jesteśmy istotami troistymi:) duch, umysł, ciało (po śmierci, ciało tylko zmienia "konsystencje" ale nadal jest). Z psychologicznego punktu widzenia mamy nadświadomosć, podświadomosc i świadomosć. Jeszcze są inne podziały ale nie pamiętam ;p wiedza ta zaczerpnięta z "Rozmów z Bogiem".
A dlaczego tak jest? hmm... Bóg tak chciał:D a czemu?:P moze po to byśmy potrafili eksplorować różne rzeczywistości... Gdybyśmy byli JEDNYM, to wszytsko by znajdowało sie w np. ŚWIADOMOŚCI, i zapewne cięzko byłoby nam żyć z pamięcią z poprzednich wcieleń (zakładam ze ta pamieć dostępna jest dla ducha)...i zamiast sie wciąż doskonalić, doświadczać, bylibyśmy w pewnym sensie ograniczeni (np. nie każdy potrafiłby pokochać kolejną osobę, w swym nowym życiu) Mimo wszytsko należało by pamietać, że każda z trzech cząstkowych składających JA zasługuje na "uznanie". Tak wiec przy rozwoju duchowym winniśmy pamiętać o ciele ;-) PAX |
|
|
|
08.01.2008 - 02:02
Post
#3
|
|
|
Niepoprawny racjonalista ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"efektem ubocznym" milionów lat ewolucji jest chyba świadomość ;]
|
|
|
|
11.01.2008 - 14:29
Post
#4
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Po co istnieje podświadomość? Nie chodzi mi tu o żadne naukowe teorie, tylko o Wasze osobiste przemyślenia… Podświadomość, wyższa jaźń, czy jak to nazwać, istnieje w jakimś konkretnym celu, nie wierzę, że jest to jakiś efekt uboczny milionów lat ewolucji. Gdy o tym pomyślę, nieraz przeraża mnie myśl jak wielka głębia kryje się w moim umyśle. Podobno człowiek używa tylko niewielkiego procentu swojego mózgu. A więc co z resztą? Skoro korzystając tylko z tej niewielkiej, dostępnej ‘na co dzień’ części, człowiek tyle osiągnął, co stałoby się, gdyby był w stanie użyć pełni swojego umysłu? Gdzieś kiedyś czytałam, że gdyby tak się stało, człowiek stałby się czystą energią. Co by się działo? Czytalibyśmy w cudzych myślach? Telekineza nie byłaby już rzadką zdolnością, ale zwykłą cechą? Zadziwiające, jak mało jeszcze o sobie wiemy. Czy jesteśmy wyższymi istotami zamkniętymi w cielesnej powłoce, niezdolnymi do pełni rozwoju w takiej formie? Czy gdy odzywa się nasza podświadomość, rzeczywiście jesteśmy w innym świecie, czy tylko w projekcji własnego mózgu? Czy po śmierci nie ma już nic, czy dopiero wtedy wszystko się zaczyna? Czy śmierć nas wyzwala? Często o tym myślę i dochodzę do wniosku, że więcej jest dowodów na to, że nie jesteśmy jedynie fizycznymi organizmami, które żyją dzięki współpracy mózgu z innymi narządami. Jesteśmy czymś znacznie większym. Szkoda, że współczesny racjonalizm tak skutecznie odrzuca wszelkie dowody na istnienie niefizyczności człowieka. Na szczęście, jesteśmy jeszcze my, obemaniacy :) Może to do nas należy zadanie uświadomienia innych? Eh, musiałam gdzieś to napisać, bo wzięło mnie na przemyślenia :) może się powtarzam, jeśli tak to trudno… ale wolność słowa jest, no nie? używamy znacznie więcej swojego mózgu niż nam się wydaje... a ta teoria że używamy kilku procent swojego mózgu polega na tym, że naukowcy odpowiedzieli na pytanie za co te procenty są odpowiedzialne, tak więc naprawdę to nie wiemy ile procent swojego mózgu używamy zadziwiające jak mało o sobie wiemy?? heh.. my prawie nic o sobie nie wiemy... "Szkoda, że współczesny racjonalizm tak skutecznie odrzuca wszelkie dowody na istnienie niefizyczności człowieka." Łatwiej jest tak jak jest, zawsze tak było, lepiej jest nie widzieć problemów. W tej tematyce jedna odpowiedź od razu nasuwa kolejne pytanie. Przykładowo rok 2012 i Kalendarz Majów, dlaczego nikt o tym nigdzie nie trąbi? nie opłaca się takie coś, krach na giełdzie, panika itp. itd. ja jestem na to wszystko już od dawna przygotowany, np. w TV był taki szał że w Polsce były trąby powietrzne... moja mama, siostra bardzo się tym przejęły a ja to zobaczyłem i jedyne co zrobiłem to się uśmiechnąłem pod noskiem i powiedziałem "O! zaczyna się powoli" i zero przejęcia... ludzie wolą mieć klapki na oczach i wierzyć tylko w to, w co jest im wygodnie, dlaczego mają się zadręczać pytaniami "a może jednak?", "co by było gdyby?"... mnie też to czasami denerwuje, jak np. moja siostra się ze mnie śmieje że ja jakiś nawiedzony jestem, a ja po prostu jestem bardziej otwarty na takie rzeczy i łatwiej je przyjmuje do siebie... i nie moja wina że ja w takie rzeczy wierze, bo nie ma osoby która w cokolwiek nie wierzyła... ALOHA |
|
|
|
11.01.2008 - 15:07
Post
#5
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Równie dobrze można zadać pytania:
-po co jest astral -po co jesteśmy my -po co jedni ludzie sa biali a inni kolorowi To po prostu jeden ze składników naszej dualności. |
|
|
|
11.01.2008 - 18:56
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
-po co jest astral -zakładając że to świat ducha, to jest po to by móc tam zaistnieć duszą :D
-po co jesteśmy my -ja sie trzymam teori Walsha, Bóg, nas -również bogów- stworzył by doświadczyć swej boskości a nie jedynie Wiedzieć ze jest Bogiem:) -po co jedni ludzie sa biali a inni kolorowi -żeby było kolorowo?;p |
|
|
|
12.01.2008 - 04:06
Post
#7
|
|
|
Niepoprawny racjonalista ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
trochę zeszliśmy z tematu na inny, ale kontynuując go:
Po co jest cokolwiek (po co jest wszechświat, po co jest nicość)? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |