oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Sprawiedliwość, czyli ja Bóg, ty szczur
Revan
post 12.02.2008 - 19:04
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sprawiedliwość


Nurtuje mnie ostatnio temat sprawiedliwości. Zakładając, że nie jesteśmy jedynie bezdusznym efektem mutacji zwanej ewolucją. Zakładając, że jesteśmy tworem Kogoś lub Czegoś - myczyli życie organiczne wszechświata. Nie wszyscy jednak dostajemy równy stopień świadomości, z jakiej racji niby zwierze musi dostawać mniejszy stopień rozwoju własnego ja? Dlaczego one mają być niby gorsze? Możecie spytać - skąd wiesz? Może w ich mniemaniu to my jesteśmy gorsi - nie, wielu astralnych wędrowców opisywało już respekt jakim darzą nas zwierzęta w świecie niefizycznym, zaś w realu zwierzęta są tak przyćmione, że mało, które z nich wie, iż istnieje na ziemi, muszą działać schematycznie według ich oprogramowania(czyt.instynktu). Nie wiadomo czy mają prawo wybierać miejsce własnej inkarnacji. Nie wiadomo czy mogą w jakiś sposób poszerzać swoją świadomość. Teoretycznie my ludzie jesteśmy tacy bo dostaliśmy cząstkę od samego Kogoś, ale idąc tym tropem dalej, istnieją najprawdopodobniej istoty, które dostały więcej cząstek. Gdzie tu sprawiedliwość? Proszę, darujcie sobie frazesy w stylu "sprawiedliwość jest ślepa" lub "niezbadane są wyroki boskie". Interesuje mnie odpowiedź na pytanie - dlaczego Ktoś rozdał tak nierówno karty? Żeby było urozmaicenie? Tylko dlatego ktoś miałby być gorszy lub lepszy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karakan
post 12.02.2008 - 19:18
Post #2


Listek
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


No cóż, można tylko snuć domysły (lub postarać się o odpowiedzi gdzieś poza CF). Być może działa to na zasadzie "gęstości", o których już trochę na forum się przewinęło. Jak wiadomo ludzie są w tej chwili na poziomie 3 gęstości, zwierzęta na poziomie 2 gęstości. Podobno ludzie mają szansę przejść na gęstość 4, a wszystko dzięki powiększaniu samoświadomości. Tak więc wygląda to tak, że istoty które są na niższym poziomie muszą spełnić pewne warunki, aby przejść na wyższy poziom świadomości. Być może właśnie tak to wygląda, może ja też najpierw byłem jakąś paprotka, później sarenką, a teraz jestem człowiekiem. Taka pewnego rodzaju wycieczka. To jest tylko jedna z teorii, no, ale kto wie...

Pozdrawiam ^^
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Theorion
post 12.02.2008 - 21:10
Post #3


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Żyjemy w świecie względności, po to żeby móc doświadczać poprzez wybory i określenie siebie. Aby móc stwierdzić Kim Jesteśmy musimy mieć przecież punkt odniesienia, zapewne zwierzęta są jednym z takich punktów abyśmy wszyscy mogli ewoluować na dalsze poziomy, one też należą do tego procesu i na pewno kiedyś, zaczynając od zera byliśmy wcieleniem zwierzęcym lub jescze niższym. Skąd moglibyśmy wiedzieć co to zimno gdy nigdy od momentu urodzenia nie zaznalibyśmy ciepła, gdybyśmy żyli w społeczeństwie perfekcyjnie dobrym skąd możnaby wiedzieć co jest złe. Istnienie zwierząt zapewne ma służyć jako punkt odniesienia dla naszego rozwoju, często jednak zastępujemy ten punkt ludźmi o niższym poziomie rozwoju, mniejszej gęstości, którzy mają sporo z tych zwierzęcych, niższych cech =]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
leon
post 13.02.2008 - 09:25
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Niesprawiedliwość nie jest dziełem boskim to dzieło ludzi którzy uznali się za bogów a ludziom wciskają kit podobny do tego co napisał Theorion.Czas aby ludzie się zastanowili co to takiego puszka pandory i poszperać w zamierzchłej przeszłości opisywanej w różnych mitologiach i starym testamencie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Theorion
post 13.02.2008 - 16:02
Post #5


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




leon jeśli czujesz że w niczym nie różnisz się od kury, świni czy muchy to myśle że osiągnąłeś właściwy poziom samoświadomości =] Wszystko i wszyscy mają duszę, wszystko jest ze sobą połączone, co nie znaczy że niektóre istoty nie mogą być mądrzejsze od innych. Wszystko opiera się o ewolucję i nie mam na mysli ewolucji fizycznej, tylko ewolucję duszy, która by doświadczyć siebie w działaniu najczęściej zaczyna od najniższego poziomu, niższego niż zwierzęcy, co nie oznacza że poziom zwierzęcy jest poziomem gorszym, on po prostu jest. To nasza ocena czy jest gorszy czy lepszy. W rękach Boga wszystko jest doskonałe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
leon
post 13.02.2008 - 16:08
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Theorion taki kit możesz wciskać komuś kto tak jak ty ,dopiero co zszedł z drzewa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karakan
post 13.02.2008 - 16:17
Post #7


Listek
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Leon, a mógłbyś podać konkretnie co według ciebie jest w wypowiedzi Theoriona ściemą? W dużej części wypowiedzi się z nim zgadzam, może nie w całości, ale po części tak. Jak już krytykujesz, to chociaż rób to konkretnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
leon
post 13.02.2008 - 16:24
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie zgadzam się z teorią ewolucji-czy to mało?Poza tym czytnij mojego bloga od deski do deski jeżeli zamierzasz ze mną dyskutować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Revan
post 13.02.2008 - 16:46
Post #9


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Theorion @ 12.02.2008 - 21:10) *
Żyjemy w świecie względności, po to żeby móc doświadczać poprzez wybory i określenie siebie. Aby móc stwierdzić Kim Jesteśmy musimy mieć przecież punkt odniesienia, zapewne zwierzęta są jednym z takich punktów abyśmy wszyscy mogli ewoluować na dalsze poziomy, one też należą do tego procesu i na pewno kiedyś, zaczynając od zera byliśmy wcieleniem zwierzęcym lub jescze niższym. Skąd moglibyśmy wiedzieć co to zimno gdy nigdy od momentu urodzenia nie zaznalibyśmy ciepła, gdybyśmy żyli w społeczeństwie perfekcyjnie dobrym skąd możnaby wiedzieć co jest złe. Istnienie zwierząt zapewne ma służyć jako punkt odniesienia dla naszego rozwoju, często jednak zastępujemy ten punkt ludźmi o niższym poziomie rozwoju, mniejszej gęstości, którzy mają sporo z tych zwierzęcych, niższych cech =]



Rozumiem Twoje przemyślenia, jednak taka teoria ma kilka słabych stron. Załóżmy, że dochodzimy do naszego stadium poprzez proces ewolucji, co daje nam możliwość poznania siebie oraz daje innym istotom jak to nazwałeś "punkt odniesienia". Przy takiej zależności, należy przyjąć, że proces tworzenia nowych istot jest procesem nieskończonym, czyli cały czas jakaś istota się rodzi zaczynając swój proces rozwoju od najniższych poziomów. Dzięki temu daje ona innym stworzeniom "punkt odniesienia" żeby mogły lepiej poznać czym nie są. Wiemy również, że wszyscy dążymy do doskonałości/najwyższego stadium/"nazwijtojakchcesz", zatem skoro powstają ciągle niskie istoty by inne mogły się rozwijać, to paradoksalnie nigdy wszyscy naraz nie osiągniemy równego stopnia, bo aby generacja oczko wyżej od najniższej się rozwinęła potrzebuje członków najniższego stopnia i tak proces się zapętla. jeżeli jednak byłby to proces skończony, to w końcu zabrakłoby istot niższych i wyższe nie mogłyby poznać czym nie są, zakładamy również, że nie mogą dostać tej wiedzy od istot wyższych, bo już dawno wszyscy dostalibyśmy tę wiedzę od ŹRÓDŁA i nikt nie musiałby jej zdobywać sam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karakan
post 13.02.2008 - 16:47
Post #10


Listek
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ale leon, przecież Theorion napisał, że nie chodzi mu o teorię ewolucji, tylko o ewolucję duchową, ewolucję świadomości.
Nie mam zamiaru czytać twojego bloga (bez urazy), a dyskutować można i bez takiej wiedzy :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 13.02.2008 - 16:48
Post #11


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(leon @ 13.02.2008 - 09:25) *
Niesprawiedliwość nie jest dziełem boskim to dzieło ludzi którzy uznali się za bogów a ludziom wciskają kit podobny do tego co napisał Theorion.


Zgadzam się z Leonem!
Nie podoba mi się, że na forum pojawiają sie wypowiedzi deprecjonujące Człowieka.
Ktos błędnie odczytując wiedzę zawarta w książkach oraz na podstawie własnego cząstkowego doswiadczenia usilnie stara się ludziom wcisnąć kit, o tym jak to człowiek jest tylko marionetka w rekach bogów, albo jakąś probówką zanurzoną w roztworze fizyczności dla pobierania informacji, albo (o zgrozo!) urządzeniem do produkcji "luszu" czymkolwiek ta substancja miała by być.

"Chesterton opisując prądy myślowe na przełomie XIX i XX stwierdzał z ubolewaniem, że jego współcześni coraz chętniej porzucają radość z bycia człowiekiem, dumę z posiadania niezwykłego w świecie biologicznym umysłu, wdzięczność za to, że jesteśmy "koroną stworzenia", a w zamian przyjmują za pewnik, że człowiek jest tylko zwierzęciem, że nic nad od zwierząt nie odróżnia, że różnica między naszymi zdolnościami, a zdolnościami zwierząt jest tylko ilościowa, a nie jakościowa. Było to odrzucenie tradycyjnego (chrześcijańskiego, ale nie tylko, bo spotykanego w większości kultur i ich religii) poglądu, że ludzie są istotami odrębnymi od zwierząt i aniołów (czy w religiach przedchrześcijańskich od bogów), choć posiadają zarówno cechy zwierzęce (cała biologia człowieka), jak i anielskie (inteligencję). "

Zauważam, że coraz więcej osób porzuca właśnie ową "radość bycia człowiekiem" na rzecz ucieczki w krainę marzeń oraz przekonania że trochę się poleży krzyżem troche pomedytuje - a nóż mnie oswieci i nie będę musiał byc już trybikiem w machinie systemu.

Jak można byc przebudzonym i budzić innych nie kochając samego siebie. W zapomnienie poszło zwięzłe przykazanie Jezusa o miłości bliźniego. "...kochaj jak siebie samego"
Także wychodzac poza ciało za święte uznaje się sowa istot niefizycznych zgrai MTJotów i tym podobnych. Nie nalezy zapominac o tym że jeżeli rzeczywiście MTJ jest częścią MNIE to jestem mu tak samo potrzebny jak on mnie. Żyjemy w symbiozie bo jesteśmy jednością.

Podobnie odczytuję to co Silverka stara się powiedzieć od jakiegoś czasu.
Skoro ktos utrzymuje że jest bardziej rozwiniety to powinien posiadac wiekszą godność a to oczywista nieprawda poniewaz wszyscy jestesmy równi a idąc dalej jestesmy JEDNOŚCIĄ. Dlatego patrząc z tej perspektywy nie ma czegos takiego jak rozwój duchowy ponieważ samo bycie człowiekiem powoduje przynależność do pięknej oświeconej społeczności istot ziemskich, pozaziemskich, cielesnych i duchowych.
jeje przyjaciele
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Revan
post 14.02.2008 - 21:46
Post #12


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Kronopio @ 13.02.2008 - 16:48) *
1.Zauważam, że coraz więcej osób porzuca właśnie ową "radość bycia człowiekiem" na rzecz ucieczki w krainę marzeń oraz przekonania że trochę się poleży krzyżem troche pomedytuje - a nóż mnie oswieci i nie będę musiał byc już trybikiem w machinie systemu.

2.Jak można byc przebudzonym i budzić innych nie kochając samego siebie. W zapomnienie poszło zwięzłe przykazanie Jezusa o miłości bliźniego. "...kochaj jak siebie samego"
Także wychodzac poza ciało za święte uznaje się sowa istot niefizycznych zgrai MTJotów i tym podobnych. Nie nalezy zapominac o tym że jeżeli rzeczywiście MTJ jest częścią MNIE to jestem mu tak samo potrzebny jak on mnie. Żyjemy w symbiozie bo jesteśmy jednością.

3.Podobnie odczytuję to co Silverka stara się powiedzieć od jakiegoś czasu.
Skoro ktos utrzymuje że jest bardziej rozwiniety to powinien posiadac wiekszą godność a to oczywista nieprawda poniewaz wszyscy jestesmy równi a idąc dalej jestesmy JEDNOŚCIĄ. Dlatego patrząc z tej perspektywy nie ma czegos takiego jak rozwój duchowy ponieważ samo bycie człowiekiem powoduje przynależność do pięknej oświeconej społeczności istot ziemskich, pozaziemskich, cielesnych i duchowych.
jeje przyjaciele


ad.1 Czyli nie należy medytować i wychodzić w celu poznania samego siebie, swoich lęków i głębokich pragnień? odpowiesz: "żeby to zrobić nie musisz wychodzić z ciała, możesz to zrobić w realu!", jasne tylko akurat tak się składa, że wiele z naszych lęków i pragnień jest głęboko zakopanych w kolejnych warstwach podświadomości i nie dogrzebiesz się do nich od tak.

ad.2 Nikt nie negował tego, iż jeżeli jesteśmy częściami naszych MTJ-ów to jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni, przykro mi ale nie wiem jak mówiąc o kochaniu samego siebie chciałbyś wnieść coś do tego tematu, pytanie było zgoła inne.

ad.3 W moim pytaniu dokładnie sprecyzowałem co jest wg. mnie nierównością i pewną niesprawiedliwością. Akurat temu, że mamy większy potencjał, więcej świadomości i woli niż zwierzęta w ŻADEN sposób nie jesteś w stanie zaprzeczyć. Moje pytanie brzmiało - skąd takie niesymetryczne rozdzielenie umiejętności pomiędzy istotami wszechświata? "samo bycie człowiekiem powoduje przynależność do pięknej oświeconej społeczności istot ziemskich, pozaziemskich, cielesnych i duchowych. " - tak! Właśnie! Zrozum jednak, że istnieją od nas istoty o niższym stopniu zaawansowania, które nie miały tego szczęścia bycia człowiekiem lub istotą o podobnym stopniu rozwoju. Dlaczego?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 14.02.2008 - 22:07
Post #13


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


zauważ że cytowałem leona, nie odpisywałem bezpośrednio na twój post
to było trochę offtop:)
peace
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Revan
post 14.02.2008 - 22:15
Post #14


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W takim razie nie ma sprawy^^. Po prostu myślałem, że się nie zrozumieliśmy ;] Pozdrawiam serdecznie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Niko_
post 14.02.2008 - 23:29
Post #15


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Problem jest tej natury, że nawet u ludzi nie ma sprawiedliwości. Niektórzy umierają nawet w ciągu tygodnia, dwóch od narodzin, inni są ślepi, chorzy psychicznie. Nie trzeba iść aż do zwierząt. Ale co do mojej pozycji, to nie czuję jakiejś dumy z bycia człowiekiem. Po prostu urodziłem się z tym defektem :). Nie jestem lepszy od kamienia, rośliny, zwierzęcia. Jestem po prostu inny. Mam inne uzdolnienia. Zresztą istota człowieczeństwa jest bardziej złożona. Jedynie będzie się patrzyło tylko na ciało, a zdolności przecież zależą właśnie od niego, to powiecie, że deprecjonuję człowieka. Człowiek, to to czym mu się wydaje, że jest. To "osoba". Ale nie trzeba być dłużej "osobą", a w tym sensie można przestać już być dłużej człowiekiem. Nie twierdzę, że jest się wtedy Bogiem. Po prostu stajesz się tym kim byłeś na początku, czyli niczym. Z czasem okazuje się, że jesteś już martwy za życia. Nie uczestniczysz w tym co inni, nie masz konkretnego zdania, doświadczasz. Moim zdaniem człowiek ma tylko swoje życie, którym żyje i wszystko inne to fikcja. W tym jest jakaś sprawiedliwość. Trzeba się pogrążyć w istnieniu. Zagęścić, skumulować w sobie, już nie być osobą, tylko przejawiać się. Tak naprawdę to jest się ekspresją i impresją. Impresja polega na zagęszczeniu się w sobie, a ekspresja na tym, że całym sobą przekazujesz informacje, o tym co jest w Tobie. Nie ograniczać się do słów, ale do ekspresji ruchowej, emocjonalnej, musisz się wyrażać przez wszystko co robisz. Wtedy nie jesteś już dłużej człowiekiem: jesteś malowaniem, mówieniem, śnieniem, skupieniem, koncentracją. Wchodzisz na górę i przez moment jesteś cząstką góry. Wchodzisz do wody i jesteś pływaniem, na zewnątrz emanuje Twoja radość tego co robisz, jesteś nieskrępowany, spalasz się szybkim, jasnym płomieniem. A bycie człowiekiem? Czym ono jest? Problemami, ego, ograniczeniem siebie do ekspresji emocjonalnej i myślowej? Np. pali się świeca. Ognia nie ma, to tylko energetyczny przejaw wypalania się świecy. Człowiek to tylko świeca, Ja jestem płomieniem, spalam się z każdą chwilą mojego życia, nie można tego zważyć, zmierzyć. Świeca się dopali i płomień zniknie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Herbina
post 14.02.2008 - 23:33
Post #16




Guests




Kronopio napisal: Podobnie odczytuję to co Silverka stara się powiedzieć od jakiegoś czasu.
Skoro ktos utrzymuje że jest bardziej rozwiniety to powinien posiadac wiekszą godność a to oczywista nieprawda poniewaz wszyscy jestesmy równi a idąc dalej jestesmy JEDNOŚCIĄ. Dlatego patrząc z tej perspektywy nie ma czegos takiego jak rozwój duchowy ponieważ samo bycie człowiekiem powoduje przynależność do pięknej oświeconej społeczności istot ziemskich, pozaziemskich, cielesnych i duchowych.
jeje przyjaciele
No coz, na pewnym poziomie jestesmy wszyscy oswieceni, na tym najglebszym, gdzie jestesmy jednoscia, jestesmy jedna Energia. Tylko, ze ta energia przyjela formy, rozne formy , nie tylko formy cielesne ale i formy - poziomy swiadomosci.
Jakos nie bardzo te piekne slowa o ogolnym oswieceniu moge odniesc do tego, ze na swiece ludzie umieraja z glodu, sa przypadki niewolnictwa w dzisiejszych czasach , sprzedawanie ludzi (oswieconych zapewne ) jak rzeczy, do zaspokajania zadz seksualnych i nie tylko seksualnych ale takze do zadawania cierpienia na wszystkich poziomach przez ludzi (zapewne rowniez oswieconych), w Chinach zamyka sie ludzi(oswieconych) w obozach pracy (prowadzonych przez oswieconych ), zabija sie niektorych w zwiazku z zapotrzebowaniem na konkretny organ dla innych (oczywiscie tez oswieconych)...
To tylko kilka przykladow, tak aby nie wniesc zbyt duzo negatywnego ladunku, ale aby pobudzic do myslenia wszystkie istoty, ktore to czytaja, choc wlasciwie nic nie potrzebuja wiecej wiedziec, bo sa przeciez oswiecone.
Ziemia daje sygnaly, jezeli ktokolwiek jest wrazliwy , o oswieceniu nie wspomne- czuje co sie z nia dzieje, to znekany, zraniony, wyczerpany organizm , ktory wola o pomoc, oswieceni, otworzcie oczy!
Wolania z kosmosu od istot (nie mam na mysli konkretnych chanelingow, bo bylo i jest i bedzie wiele, prawdziwych i tych sfalszowanych) , ktore widza co sie dzieje , aby zatrzymac sie, rozejrzec, pomyslec o tej znekanej (przez oswieconych oczywiscie ) planecie sa po prostu bez sensu, bo oto wszycy jestesmy oswieceni, nic nie musimy zmieniac, donikad dazyc, nad niczym sie zastanawiac,bawmy sie, smiejmy sie, je, je, je... .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 15.02.2008 - 00:20
Post #17


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


"Milosci
ucze sie od drzew
Spokoju
od srok i gawronów
Smierci
od spadlego liscia

i oddaje czas strumieniowi
w kornej podziece
on mi pozwoli wedrowac
korytem swym po kres"



Narodziny Szamanki-Noc Szósta
Piotr Jan Kos
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park