|
Wczoraj wieczorem próbowałem znowu wyjść z ciała. Gdy już się zrelaksowałem widziałem kolory przed oczami. W pokoju było ciemno, żadnego światła. I nagle gdy tak się odprężyłem i czułem, że zaraz wyjdę to moje oczy bardzo powoli zaczęły się otwierać!! I nic. Wiedziałem, że teraz się nie uda.
Przypomniałem sobie, że kiedyś gdy ćwiczyłem relaksacje to zawsze otwierały mi się samoistnie oczy. Wczoraj to samo.... :(
czy ktos tez tak ma ??
|