|
Witam,
Otóż, miałem dziwny sen, i nie wiem za bardzo co on oznaczał, więc umieszczę go tutaj. Śniło mi się, że jestem w wojsku. Wojsko jak wojsko, normalka. Pewnego dnia pojechałem na akcję (co w dzisiejszych czasach się nie zdarza). Mięliśmy jednak za zadanie tylko obserwować. Dotarłem na miejsce uzbrojony po zęby, co było dziwne, bo jak wyjeżdżałem, nie brałem nawet spluwy. Dostaliśmy rozkaz, żeby zdjąć kolesia, którego przez kilka ładnych godzin miałem obserwować.. Na torze pocisku pojawiło się 2 dzieciaków, którzy chyba bawili się w wojsko. Nie zraniłem nikogo z nich, ale też nie zraniłem swojego celu. Koleś na uciekł, a mnie zaczęto prześladować. Musiałem się ukrywać, po różnych barach, pubach itp. Nie raz wynajmowałem mieszkania, ale za każdym razem te gnoje mnie znajdowały. Wiele razy już mnie mięli, ale za każdym razem udało mi się uciec. Spotkałem w jednym pubie starego desantowca.. i powiedział że może mi załatwić schronienie. (Były tu kluby, gdzie w większości chodzili żołnierze) Więc jak byłem po paru piwach, wiadomo, jak się rozmawia, to się mówi. Gdy dotarłem do kryjówki, zabarykadowałem drzwi, położyłem się spać, i na tym kończy się ten sen.
Jestem jeszcze młodym człowiekiem, i miałem być żołnierzem zawodowym (nadal rozpatruję tą pracę) Myślicie, że może to być przestroga ?
Pozdro.
|