|
  |
Pierwsze Doświadczenia, wpisujcie się tutaj i odpowiadajmy sobie nawzajem |
|
|
Mich4
|
29.10.2008 - 16:20
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
Witam! Jestem "świeży" ale nie tylko na forum (to chyba oczywiste) Osiągnąć stan OOBE próbuję dopiero 3 dzień, ale nie zlewajcie mnie! Otóż dzisiejszej nocy zdarzyła się rzecz niebywała a mianowicie: obudziłem się w nocy (nie nie próbowałem 4+1) po prostu obudziłem się w nocy ale byłem okropnie wystraszony i czułem jak całe moje ciało przeszywają bardzo silne hmm jakby to powiedzieć "dreszcze" W głowie dudnił mi natomiast dziwny dźwięk (jakby silniki statków kosmicznych, co czasami na filmach są) Jak wspomniałem byłem przerażony trwało to ok. 1 minut, potem się z tego na chwilę "otrząsnąłem" lecz gdy powtórnie zapadałem w sen te "dreszcze" pojawiły się znowu, wtedy to zacząłem sobie w myślach tłumaczyć, iż jeśli myślę o wyjściu z ciała fiz. muszę przezwyciężyć strach (każdy strach --to w książce podaje pan Sugier) poddałem się więc temu i przezwyciężyłem swój (wydaje się - wypływający z podświadomości) strach ale za cenę - te "dreszcze także mnie opuściły Podczas trwania tych "dreszczy" mogłem się ruszać. W swoim życiu 2 razy dopadł mnie paraliż senny. Z tego także wypływa moje pytanie: czy to był "wielki krok" w drodze do osiągnięcia OOBE ?
Opcja "szukaj" - no fakt, nie pomyślałem o tym, jeżeli zaśmieca forum nie mam nic przeciwko usunięciu
|
|
|
|
|
|
Mich4
|
29.10.2008 - 18:27
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
Dzięki za odpowiedź, z tym blogiem się zastanowie (nie wiem czy będę pamiętał o jego aktualizowaniu) O >>OOBE<< dużo myślę gdy nie ćwiczę i od dawna marzyło mi się zwiedzanie świata będąc bezpiecznym w swoim łóziu (bo de facto pan Sugier pisze, że poza ciałem jest się nieśmiertelnym) będę się starał ze wszystkich sił osiągnąć tenże stan ;)
|
|
|
|
|
|
Mich4
|
31.10.2008 - 15:34
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
Witam serdecznie! Zdam wam relację z moich doznań dzisiejszej nocy. Ok. 21 zrelaksowany, położyłem się do łóżka i próbowałem wyjść z siebie (:P) Metoda której użyłem, polegała na wizualizowaniu siebie samego leżącego w łóżku (po prostu wyobrazić sobie siebie takim, jakim byłem w danej chwili) ok. po 20 minutach doznałem uczucia spadania, trwało ono parę minut, potem ustało a ja-nie wiedzieć czemu- usnąłem. Obudziłem się późno w nocy i od razu zacząłem tworzyć wizualizację swojego ciała. Prawie od razu moje ciało zaczęły przechodzić te wibracje, lecz tym razem nie były tak mocne (i dobrze) Po 2-3 minutach doznałem bardzo wyraźnego uczucia spadania, poddałem się temu. Gdy tak "spadałem" usłyszałem nagle bardzo wyraźny odgłos szurania rolet okiennych i wystraszyłem się, szybko opanowałem ten strach, ale było za późno - zdekoncentrowałem się za bardzo i dreszcze odeszły. Nie zdziwię się, jeżeli w to nie uwierzycie - ale to prawda. OOBE trenuję dopiero piątą noc i myślę, że gdyby nie ten strach wyszedłbym z CF - przynajmniej na 5 sekund- bo potem pewnie za bardzo bym się podniecił :) A co Wy o tym sądzicie?
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
31.10.2008 - 16:09
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613

|
czemu nie, przed oobe slyszy sie rozne hipnagogi - dzwieki, czy obrazy nasenne, kazdy odbiera to inaczej;) a po snie latwiej jestwyjsc bo jestesmy juz zrelaksowani;)
|
|
|
|
|
|
Mich4
|
31.10.2008 - 16:24
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
LDreamer dzięki za słowa uznania :) Wszystkim początkującym (jak ja) - wiedzcie, że 50% sukcesu to podejście do sprawy! Jeżeli myślicie: "Mi napewno nie wyjdzie, bo mi nic się nie udaje a w ogóle to tylko ludzie z siłami nadprzyrodzonymi mogą wyjść z siebie" - to albo dajcie sobie spokój,albo myślcie: "Co mi ma nie wyjść?! Wyjdzie i to szybciej niż sam przewiduję!! Jestem najlepszy i dam sobie radę!!!" Mówię Wam nic tak nie dodaje pewności siebie jak autosugestia(tym bardziej, że częściowo dotyczy ona podświadomości) Jeżeli już coś Wam się uda to-proszę- wpiszcie się tutaj.
|
|
|
|
|
|
rynio1982
|
13.11.2008 - 10:51
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 84
Dołączył: 09.11.2008
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 5951

|
Chyba mogę się już zaliczyć do osób które przeżyły oobe to była moja szósta próba ale pierwsza 4+1 i w końcu "wyszło to ze mnie"!!!! Nastawiłem zegarek na 3:30 położyłem się mniej więcej o 00:00, i nie próbowałem nic po prostu poszedłem spać. O 3:30 zadzwonił zegarek nie miałem kłopotu ze wstaniem ponieważ praca mnie do tego przyzwyczaiła, włączyłem kompa pobuszowałem po necie wypiłem sobie miętkę bo lubię :D robiłem wszystko żeby ta godzinka szybko zleciała o 4:24 wyłączyłem kompa zrobiłem sobie jeszcze 30 przysiadów żeby się zmęczyć i bardziej rozbudzić. No i w końcu kładę się na wznak (zawsze zasypiam na brzuchu) zamykam oczy szukam jakiegoś punktu i leżę, leżę i nic, no ale usilnie staram się rozluźnić i nadal sie koncentruje i nic, powoli zaczynam już myśleć to tyle zachodu na nic? Co jakiś czas coś mnie rozprasza a to pies się pcha gdzieś w nogach albo przekręca się żona(ale rym :D) myślę sobie nic z tego. Ale przesuwam się na brzeg łóżka i przekręcam na prawy bok czuje że jest mi wygodniej i znowu rozluźnienie koncentracja na jakimś punkcie no zaczęło się jakieś przebłyski twarze postacie myślę sobie jest dobrze, pierwsze lekkie prądy potem drugie, potem trzecie z pięć albo sześć ich było. Później chyba odpłynąłem na moment bo nie pamiętam co się działo. I nagle poczułem silne prądy tamte przy tym to były prądziki. I od tego momentu zapamiętam to do końca życia. Te silne prądy powodowały rozdzielenie leżałem cały czas na prawym boku i w takiej samej pozycji wychodziłem w bok, czułem się jakbym się klonował, pamiętam to dokładnie, bo w myślach krzyczałem "BOŻE TO JEST CHYBA TO!!!" Prądy ustały po wyjściu, pomyślałem sobie że usiądę na brzegu łóżka, nic nie widziałem miałem powieki zamknięte bałem się że jak otworze zobaczę oczami z ciała, tego że wyszedłem nie bałem się wcale jedyne czego się bałem to zobaczyć siebie leżącego. Bardzo chciałem coś zobaczyć postanowiłem lekko uchylić powieki patrzyłem z perspektywy siedzącego widziałem telewizor szafkę tak jak naprawdę. Niestety żona coś przez sen zaczęła mamrotać i czułem że powróciłem do ciała, postanowiłem się rozbudzić. Po otworzeniu oczu nie mogłem uwierzyć cały czas powtarzałem Udało mi się , udało mi się, i że musze to zapamiętać, nie mogłem zasnąć po tym, ciarki mam do tej pory...
|
|
|
|
|
|
Mich4
|
17.11.2008 - 15:01
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
Witam! Wybaczcie, że nie pisałem prze tyle czasu, ale z moich prób osiągnięcia OOBE nic nie wychodziło. Wydaje mi się, że stało się tak po części dlatego, że byłem zbyt pewny siebie i"lekko samolubny" i mój Opiekun postanowił mi pokazać, kto tu tak naprawdę rządzi (miał ktoś taką "próbę sił" z Opiekunem ??) Przez ten tydzień nie wydarzyło się nic poza lekkim mrowieniem i nieznacznym uczuciem lekkości... ...do dzisiejszej nocy, kiedy to poszedłem spać (uprzednio próbując osiągnąć upragniony stan OOBE) już wtedy zauważyłem zmianę- pojawił się dziwny pisk (po usłyszeniu go uświadomiłem sobie, że był jakby "zawsze") i wydawało mi się, że moje nogi są o wiele lżejsze. Mimo wszystko usnąłem po 1,5g próby. Obudziłem sie w nocy, trochę to trwało, ale odzyskałem na chwilę świadomość (wybudziłem się) i zacząłem wizualizować siebie leżącego (a może liczyć, nie pamiętam) po 2 minutach poczułem jakbym wylatywał z ciała było to niebotycznie przyjemne uczucie, podnieciłem się tym bardzo. Podczas tego wylatywania odczuwałem obecność kogoś lub czegoś w moim pokoju, przestraszyłem się lekko i powróciłem do ciała..jeżeli Opiekun a także NP będą mi sprzyjać to mam nadzieję niedługo osiągnąć pełne OOBE. Mam jeszcze pytanie: jak myślicie- kim było to coś (lub ten ktoś) czego/kogo odczuwałem obecność ??
|
|
|
|
|
|
bobrus9
|
23.11.2008 - 16:50
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2
Dołączył: 21.11.2008
Nr użytkownika: 6304

|
Witam!To mój pierwszy POST na tej stronce.Ćwiczę OOBE od 3 dni.Pierwsze 2 dni po prostu zasypiałem.Lecz tej nocy nie było tak samo.Po rozbudzeniu które trwało ok 1h poszedłem z powrotem spać.Ułożyłem się odwrotnie niż do spania i wpatrywałem się w ciemność, którą miałem przed oczami(trwało to ok 30min.) Nagle ta ciemność jakby mnie wciągnęła do siebie i nagle bylem w takim jakby żółtym tunelu przez, który dalej mnie wciągał(to wszystko trwało ok 3min).Nagle po prostu zniknął i przed oczami dalej miałem ciemność.Po 1.5h zrezygnowałem i poszedłem spać.Czy to była jakaś faza?Czy następnym razem powinienem temu "wciąganiu" poddać się bardziej i jeszcze więcej wyluzować? Proszę o odpowiedź
|
|
|
|
|
|
bobrus9
|
23.11.2008 - 19:07
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2
Dołączył: 21.11.2008
Nr użytkownika: 6304

|
Dzięki bardzo Mano
|
|
|
|
|
|
Mich4
|
24.11.2008 - 13:46
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 29.10.2008
Nr użytkownika: 5748

|
Witam! Od dwóch dni próbuję metody 4+1 (OOBE próbuję już z 3 tygodnie) Jak narazie metoda 4+1 nie "pozwoliła" mi osiągnąć OOBE, no ale to 2 raz dopiero ;) Stąd moje pytanie: po ilu razach najczęściej możliwe jest osiągnięcie tego wymarzonego stanu ? 10? 20? więcej?
|
|
|
|
|
|

|
 |
|