|
No przepraszam za temat xD probowalem wyedytować ale się chyba nie da ;/ W każdym razie odważyłem się ostatnio wyjsc i spotkała mnie niespodzianka jak zwykle wieczorem nastawilem sie na to, ze w nocy wychodze. Faktycznie, przebudzilem sie w nocy szum w głowie ale tym razem nie straszny ale uciązliwy ;/ jak wyszedłem to "lezalem" w powietrzu na poziomie mojego łóżka było ciemno ale zacząłem powtarzac, ze chcę żeby się rozjasniło (wiecie jak mantrę) w zasadzie duzo to nie dało bo z ciemnosci zrobilo się szaro ;/ W każdym razie to nie był największy problem najgorsze było to, że coś utrudniało mi ruch przy każdym ruchu było mi ciężko a kiedy probowałem się poruszyć pojawił się szum (podobny chwilami do elektrycznej zapalarki do gazu) "Zmęczyło" nie to wiec położyłem się w miejscu gdzie wydawało mi sie, że powinno być moje ciało i po jakimś czasie wróciłem
|