CYTAT(Ketrab @ 29.05.2007 - 06:54)

Day swoje posty staram się często opierać na podstawię własnych doświadczeń i jak już pewni zauważyłęś nie możemy stawiać utartych schematów ,bo to niestety nie matematyka(:(: ,pytasz czy wychodzę czując ciało? Zawsze , czuję nawet końcuszek swego palca(u nogi oczywiście (: ) ,dzieje się tak ponieważ każdy ma inne predyspozycje ,ja niestety należę do tych którzy je posiadają ):):
To troche dziwne, znaczy sie tutaj masz problem. Czujesz sie w 2 miejscach na raz. Skoro odbierasz swoje cialo fizyczne i niefizyczne, w jaki sposob udaje ci sie to pogodzic? Chodzi mi o nieswiadomy ruch reka w c.f?
Tak sie sklada ze uwazam wychodzenie z ciala za utarty schemat... I to jest chyba logiczne, dlaczego nasze cialo zostaje sparalizowane... Jestesmy ta sama energia, zyjemy w tym samym swiecie, i niektore zjawiska maja poprostu swoja nature. Zastanawiam sie czy jest wiecej takich osob. Ogolnie to nie moga jakos sobie tego wyobrazic, bo kiedy ja wychodze w zasadzie nie ma mowy o czuciu czegokolwiek, moje wszystkie zmysly przenosza sie do c.a.
Umrzesz, trudno powiedziec... Zazwyczaj gdy leze zrelaksowany, to uczucie przychodzi "nagle". Chwile przed tym da sie zauwazyc przejscie swiadomosci jak by na inny subtelniejszy poziom...