oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Closed TopicStart new topic
> Brakuje Mi Oobe :(
Autsajder
post 22.08.2010 - 21:02
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kiedyś wychodziłem podróżowałem. Zacząłem robić w tym coraz większe postępy, może zbyt szybko zacząłem je robić. Bo doszło do sytuacji w której się zablokowałem na oobe. W tedy byłem mniej świadom pewnych rzeczy. Dziś udało mi się już pokonać tą blokadę. Jednak przez 3 lata nie byłem w OOBE. Kiedyś potrafiłem wyjść w przeciągu 10 minut, cały proces wyjścia trwał błyskawicznie. Jednak się zablokowałem, przez te trzy lata droga mi zarosła do OOBE którą sobie wydeptałem kiedyś. Brakuje mi oobe bo tam czułem się wolny, doświadczyłem niesamowitej miłości. Skutkiem czego wstałem w nocy i płakałem ze szczęścia, łzy same aż leciały. Dziś nieco czasem dopadają mnie zmartwienia, np. dzisiaj tak mam. Wiem, że gdybym mógł wyjść mógłbym wszystko zmienić pomóc sobie. Tylko nie wiem co się ze mną robi, potrzebuje pomocy aby się otrząsnąć i wrócić. Jak ja to nazywam domu, same podróże niesamowicie mnie rozwinęły, i chciałbym odzyskać tą moc która mi uleciała przez te trzy lata. Mój największy problem polega na tym, ze nie potrafię się uwolnić od natłoku myśli. zamiast wpatrywać się w ciemność przed oczami jak kiedyś. Przychodzą mi jakieś myśli i cała moja energia idzie na nie. Myślę sobie chwile pomyśle sobie o tym i zaraz zacznę medytować. Ale film mi się urywa i jest ranek :(. Czy ktoś z was tego doświadczył, i jak sobie z tym poradził ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.08.2010 - 21:47
Post #2


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jeżeli droga bardzo zarosła to tylko randap!

A tak poważnie jeżeli wiesz co tam jest i to Ciebie rozwijało to już nie musisz tam być aby tutaj rozwijać się dalej. Olej oobe i ciesz się życiem a wtedy możliwe, że oobe samo powróci...najwyraźniej tutaj musisz przetrawić to czego już tam doświadczyłeś. Wyluzuj i odpuść sobie na jakiś czas bo sfiksujesz:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rugwa
post 22.08.2010 - 22:40
Post #3


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ach, Autsajderze, jak ja doskonale rozumiem ten stan. Sama nie wiem, co mam ci poradzić, bo łatwo jest gadać i radzić, gdy umysł jest wyciszony.
Mi osobiście pomaga powtarzanie sobie, że jestem przede wszystkim istotą niefizyczną i że życie w czasoprzestrzeni nie ma takiego znaczenia, żeby o nim nadmiernie myśleć, czy się przejmować.
Uważam, ze bez względu na wszystko nie można się poddawać i trzeba w sobie pielęgnować choć namiastki miłości, od której pochodzi pochodzi niesamowite poczucie mocy, spokoju i błogości. Sądzę, choć mogę się mylić, że tak naprawdę brakuje ci bycia świadomym, a to niezbędne jest do "głębszych" niefizycznych doświadczeń.
Nie zapominaj, kim naprawdę jesteś. Życzę ci powodzenia w szybkim powrocie do "formy" ;) Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post 23.08.2010 - 01:09
Post #4


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hm.. to zamyślanie się zamiast obserwacji/medytacji jest i moim problemem. Zastanawiałem się jak sobie z tym poradzić i doszedłem do wniosków, które wyciągnąłem z nauk o szybkim czytaniu. Nauka szybkiego czytania i nauka wychodzenia z ciała mają to wspólnego (moim zdaniem) ze musimy porzucić przyzwyczajenia i nabyć nowe. Niestety aby to zrobić w przypadku nauki szybkiego czytania potrzebne są ćwiczenia. Pomyślałem więc sobie, że i dochodzenie do stanu obserwacji/medytacji wymaga ćwiczeń ( wiem, nic odkrywczego ;))

Do tej pory kładłem się wieczorem spać z zamiarem wyjścia z ciała, wpadła mi do głowy jakaś myśl i już spałem. Więc do ćwiczenia stanu relaksacji w zasadzie nie dochodziło. Wniosek prosty, trzeba ćwiczyć inaczej. Teraz ćwiczę kilka razy w ciągu dnia, bez zamiaru wyjścia z ciała, po prostu ćwiczę samą koncentrację. Teraz główny problem - jak to ćwiczyć?

Ja miałem problem z utrzymaniem świadomości nawet przez 20 sekund. Dlatego pomyślałem, że postępem będzie utrzymanie świadomości przez minute. Siadam sobie (żeby nie zasnąć) włączam stoper i start. Przyznam, że po może 30 próbach zaczęło mi się to udawać. Najpierw ćwiczyłem np 3 razy w ciągu dnia po jednej minucie, efekty raczej słabe. Później inaczej - raz dziennie ale np 6 do 10 takich minutowych okresów czasowych. Ten drugi wariant działa lepiej, bo np nie uda mi się 2 razy to wtedy mobilizowałem i skupiałem się bardziej i już ten 3 to sukces :) poćwiczę tak jeszcze parę dni i przestawiam się na okresy 1,5 albo 2 minutowe.

Efekty? Puki co opuścić ciała mi się nie udało, ale kładąc się wieczorem już wytrzymuję dłużej. Myśli wciąż mnie nachodzą ale już nie z taką częstotliwością. To moja rada. Czy zadziała? Nie wiem, jednak nic bardziej efektywnego na razie mi do głowy nie przyszło ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Autsajder
post 23.08.2010 - 06:20
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Od czasu kiedy zacząłem kiedyś wychodzić i odbywać swoje różne podróże, bardzo zmieniło się moje życie fizyczne na pozytywne. Z tym, że tam czułem się niesamowicie dobrze. Zawsze po powrocie stamtąd czułem się oczyszczony, wyresetowany. A po doświadczeniu tam tej wielkiej miłości byłem naładowany przez 14 dni, mogłem nawet największym wrogą wszystko wybaczyć, to takie niesamowite uczucie. Oczywiście wpłynęło to na mnie wszystko pozytywnie. Z tym, że problemy z wyjściami zaczęły się gdy zaprzestałem wychodzić, między innymi przez zaburzenie własnego rytmu medytacji, snu. Ponieważ musiałem pracować, a pracowałem w tedy na dwa etaty praktycznie po 360 h w ochronie. To musiałem przerzucić się na tryb życia nocnego i odsypiać w dzień. W tedy zaczęły się one pojawiać, byłem tak przemęczony, ze aż percepcja mi opadła do niskiego poziomu.

Zielarz Gajowy
Ja chce tam wrócić jakby doładować się, oczyścić jak kiedyś nabrać wiatru w żagle. A teraz wykorzystać OOBE do samoleczenia. Nigdy wcześniej o tym nie pomyślałem. Zazwyczaj po wyskoczeniu ekscytacja była taka, że chciałem robić wszystko i nic. Robiłem wszystko co wpadło do głowy, i życie fizyczne jego problemy przestawały mieć znaczenie. Dzisiaj jestem osobą żyjącą na dużo wyższych wibracjach niż kiedyś. Z tym, że jeszcze czasem mam problemy z harmonią. Nabyłem wielkie zrozumienie dzięki OOBE siebie, i wszystkiego co mnie otacza, znalazłem odpowiedzi na swoje pytania, sens życia. I co najważniejsze przestałem bać się śmierci. Zrozumiałem czym jest bóg i, że ja jestem bogiem (istotą boską). Mógłbym to tłumaczyć najlepiej na fraktalach. Że wszystko jest w bogu a bóg jest we wszystkim i nic bez wiedzy boga się stać nie może, o świadomości jednostki jak i kolektywnej itd. Dużo się zmieniło z tym, że może teraz mam takie trywialne podejście jak samoleczenie. Oczywiście zarazem jak się rozwinąłem wewnętrznie i zewnętrznie stałem się lepszy. Kiedyś z przed wyjść nie lubiłem swojego życia, za te przykrości które musiałem doświadczyć. Ale wraz z wyjściami i zrozumieniem wszystko się zaczęło zmieniać. Pozbyłęm się depresji ale czuje, że teraz OOBE mogłoby mi pozwolić zrobić drugi skok do przodu. Aby projektowanie mojego świata było dokładnie takie jak chce. Teraz brakuje mi właściwie tylko jednej ostatniej rzeczy którą chcę osiągnąć w OOBE. Chciałbym się znowu oczyścić tak duchowo, bo wiem, jaki to korzystny wpływa na mnie ma. Cóż zobaczymy teraz ciągle przez prace mój rytm jest zaburzony, i załapałem niezdrowy nawyk. Bo zamiast skupiwać swoją energię na wyjście rozpraszam ja przez te myśli. Kiedyś przy wyjściach zwalczyłem to i nabrałem wręcz automatyzacji w tym stąd wyjścia osiągałem w ciągu 10 - 15 minut. No cóż, muszę dreptać od nowa wyrabiać tą drogę i zwalczyć ten nawyk
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 23.08.2010 - 10:10
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Najdziwniejsze jest to, że znasz problem i zdajesz sobie z niego sprawę, a mimo wszystko prosisz o pomoc.
Niektórzy twierdzą, że oobe służy do samodoskonalenia, idąc tym tropem warto byłoby samemu bez niczyjej pomocy wrócić do tego co było, większa satysfakcja przy osiągnięciu celu. Ktoś inny mógłby jeszcze napisać, że być może nie możesz osiągnąć oobe bo masz jakieś ważne sprawy do załatwienia tu na miejscu, które blokują Ci wyjście albo coś w ten deseń, ja osobiście nie wierze w takie pierdy, MIND OVER BODY! :)

Najważniejsze, że znasz przyczyny tego dlaczego tak się dzieję, też tak kiedyś miałem po przerwie, tyle, że nie była ona taka długa. Jak mi się udało znowu wyjść, otóż bardzo prosto. Zmodyfikowana pod siebie technika 4+1 i treningi co rano tak jak przy pierwszych wyjściach aż się udało. Innym rozwiązaniem jest też po prostu czekanie na odpowiednią chwilę, tzn nigdy nie kładę się z zamiarem wyjścia i nie stosuje żadnej techniki przed zaśnięciem, po prostu kładę się normalnie spać a jak czuję, że nadarza się okazja to wychodzę (często tak mam, że potok myśli mnie usypia na chwilę a później zdaję sobie sprawę, że te obrazy to myśli i dochodzę do siebie już podczas paraliżu albo gdy się zbliża).
Nic na siłę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Autsajder
post 23.08.2010 - 13:38
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dla mnie OOBE to podróż do wnętrza siebie. Świat to iluzja, wszystko co widzisz w zasadzie nie istnieje. Materia nie istnieje. Patrząc tak na świat i odnosząc to do biblii, bo w niej było napisane. Na początku było słowo a słowo ciałem się stało. To mówi nam tyle, że na początku było słowo, a słowo to inaczej drgania. jednakże słowo jest uboższą wersją myśli, bo aby było słowo musi być najpierw myśl. A więc na początku była myśl która wszystko stworzyła. Skoro materia którą tak nazywasz jest częstotliwością. To znaczy, że ty sam nie możesz nią być. Częstotliwości mogą ulegać zmianie, co sugeruje, że ty sam jesteś energią. A życie fizyczne to etap. A energia jak wiemy była jest i będzie, nie można jej złapać ani zniszczyć. W zasadzie OOBE to podróż do wnętrza siebie, i poznawanie siebie ponieważ ty sam jesteś wszechświatem o nieskończonym potencjale. A na biblie należy patrzeć jak na wskazówkę odnośnie tego jak poznać siebie. Bynajmniej ja tak ją zacząłem interpretować. Fraktale są wzorami im bardziej je pogłębiasz to widzisz, ze wewnątrz wzoru powtarza się cały wzór taki sam wewnątrz następnego jest tak samo i tak ciągle to samo. To znaczy, ze my sami jesteśmy częścią czegoś większego i coś mniejszego będzie naszą częścią gdy my to zrozumiemy, doświadczymy. Życie jest nieskończone, a jedynie jego etap w postaci częstotliwości fizycznej, życia fizycznego ulega początkowi i końcowi. My sami z siebie jesteśmy nieskończeni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 23.08.2010 - 17:10
Post #8


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Już popłakałeś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Closed TopicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park