Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Closed TopicStart new topic
> Zmiany W życiu - Sprawa Wiary.
DawidTHAW
post 09.09.2010 - 13:09
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 10.08.2010
Skąd: Żory
Nr użytkownika: 8063




Witam. Mam pewne pytanie do Obewiczów :)
Zastanawiam się co (i czy w ogóle) zmieniło się dzięki podróżom poza ciałem w waszym życiu? Szczególnie nęci mnie sprawa religii. Jakie jest Wasze podejście do wiary w Boga odkąd zaczęliście podróży po drugiej stronie? Coś się konkretnie zmieniło?
Profile CardPM
+Quote Post
Astral%Dreamer
post 09.09.2010 - 13:43
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 139
Dołączył: 13.12.2008
Skąd: Bytom
Nr użytkownika: 6487




http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=5550 ..
masz tu podobny temat
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 09.09.2010 - 16:10
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




No Astral rzeczywiscie podobny...Jezeli chodzi o moje odczucie nie zmienilo to nic w "pojeciu" Bog ktore bylo we mnie wczesniej. Czy zmienilo cos to w moim zyciu, cos napewno. Zaznacze jednak ze narazie w tym raczkuje tak czy owak ciesze ze tu trafilem i mnie to wkrecilo.

Pozdro

Profile CardPM
+Quote Post
Astral%Dreamer
post 09.09.2010 - 20:20
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 139
Dołączył: 13.12.2008
Skąd: Bytom
Nr użytkownika: 6487




dobrej fazy zaznałem ledwo dwa razy
lecz muszę powiedzieć że wyjścia - życiowe drogowskazy
bóg religia kościół - mtj, kula światła, doświadczenie ekstazy
zmienia światopogląd dość zuchwale
dawne złe nawyki na stosach pale

nagły przypływ weny, a tak prostymi słowami, jak nie chodziłem do kościoła tak nie chodzę więc za wiele nie zmieniło, aczkolwiek pozwoliło mi bardziej trzeźwo spojrzeć na ten świat, na ulotność chwili, na drugiego człowieka jak na brata z tej samej materii,
nie boję się śmierci, bo wiem że jej niema.
a tak precyzyjniej w temat, biała kula światła jest w porządku ; ] jeśli owa istota jest bogiem, chociaż i tak to uważam za głupie określenie, typowo stworzone przez człowieka, w religii, masz bać się boga, ma on być wyżej od Ciebie, moim zdaniem miłość doświadczania w oobe jest wspaniała i czujesz równowartość z wszystkimi istotami
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.09.2010 - 02:20
Post #5

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Czy w astralu lub innym serialu jest tak samo śmiesznie?

http://www.youtube.com/watch?v=nfvn4jT_NYg

A tak śmiertelnie poważnie to pozwolę sobie zabrać głosik pomimo tego, że nawet nie raczkuję jak szanowny, wszechmocny kolega masa. Oficjalnie raz spontanicznie wypełzła ze mnie ta piękna duszyczka. Nieoficjalnie to ponoć nieświadomych wyjść jest więcej. No, ale przecież lepszy świadomy rydz niż nic.

Też mnie to ciekawi co dla ludzi jest najistotniejszego w tym, że wychodzą. Co może oobe dać takiego czego forma ucieleśniona "nie zrobi". Faktem jest, że latać jak ptaki, motyle nie potrafimy a nawet ryby są latające. Ułomne trochę to nasze obecne ucieleśnienie. Widać są różni projektanci a ten nasz projektant chyba działał na oprogramowaniu starszej wersji. Bo piractwa tam u góry mam nadzieję nie ma:)

Ostatecznie rozwój duchowy na Ziemi może przybrać postać bardzo zaawansowaną. Co zatem zrobi dusza czego nie zrobi ucieleśniony kawałek mięsa w sensie rozwoju duchowego? Po głowie chodzi mi też ta myśl, że przybyliśmy tutaj, aby zbadać całą cudowność istnienia.

Czasem nurtuje też mnie czy ucieleśniamy się tylko na planecie Ziemia? Czy mamy wybór innego miejsca w tym lub innym wszechświecie zanim astral postanowi znowu się ucieleśnić?

Dzisiaj wpadły mi w ręce te słowa:

"Gdy Bóg cisnął mnie jak kamień w to
przedziwne jezioro, zakłóciłem
powierzchnię jego niezliczonymi
kręgami, lecz gdym dosięgnął głębi
stałem się cichy..."

Kahlil Gibran "Prorok"
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 10.09.2010 - 17:10
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




to "coś" co pojawia się tuż po silnym doświadczeniu nie daje się opisać
wrażenie jakby się było najbogatszym człowiekiem świata, największym z mędrców i najświętszym ze świętych.

ekstaza

w czym pomaga? prawdopodobnie we wszystkim. daje dużo mocy i odwagi aby realizować to kim chcemy być :-) zawraca trochę w głowie, ale to mały efekt uboczny :-)

powoduje dziwne myśli,dziwne pytania, dziwne zachowania i dziwne pomysły...
przed zażyciem zapoznaj się z ulotką dołączoną do opakowania albo skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą :-)
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 10.09.2010 - 17:29
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




Jeśli nie jesteś człowiekiem pozbawionym jakiejkolwiek wiary, lub jeśli nie jesteś ateistą twierdzącym że "jesteś tylko teraz i poźniej nie ma nic" to zyskasz przede wszystkim pewność. Pewność że koniec egzystencji tutaj nie jest końcem ostatecznym. Czy ma to jakiś wpływ na wiarę? Zależy w co i jak wirzysz. Ja wychowałem sie w rodzinie katolickiej. Lubiłem swoją religię dopóki nie poznałem jej za dobrze i nie zacząłem sam sobie zadawać pytań. Potem zmieniłem swoje postrzeganie i nadal pozostaję człowiekiem głęboeko wierzącym ale moja wiara nie ma nic wspólnego z katolicyzmem czy z jakąkolwiek religią. Wogóle oddzielam pojęcia wiara i religia. Jedank dozania pozacielesne nie miały na to wpływu. Jedank gdy zacząłem sie na nich skupiać utwierdziły mnie tylko w przekonaniu iż ścieżka którą podążam jest tą właściwą. Nauczyłem sie przy tym nie negować, a wręcz szanowac poglądy innych osób względem wiary i religii. Wiem że czeka nas wszystkich to samo bez względu na sposób i rodzaj wyznania, tylko każdy dozna tego na swój unikalny sposób.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 11.09.2010 - 14:31
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




@Zielarz

Odpowiem Ci nieco inaczej niż drimer chociaż w dużym skrócie właśnie tak to wygląda :D. Otóż mi to dało satysfakcję z zaspokojenia ciekawości, ot zachcianka ego. Jesteś doświadczony w tripowaniu (chyba) więc wiesz mniej więcej jak może wyglądać stan zmienionej świadomości, dodaj do tego fakt, że wszystkie emocje odczuwasz 1100 i pół raza silniej, mega klarowne myślenie i wyostrzenie zmysłów (przy dobrym dostrojeniu) do tego dodaj zasadę działania pomyśleć = zrobić, wiesz nie ma zwłoki między podjęciem decyzji a działaniem, plus oczywiście spotkania i losowe akcje, plus tak jak w większości psychodelików odpowiedzi na pytania. Oto co daje wychodzenie z ciała.
Nie przesadzam?

A propos jestem zjarany :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 11.09.2010 - 22:45
Post #9

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Z tym odczuwaniem emocji to można by podyskutować. Odmienne stany świadomości po różnego rodzaju roślinach, miksturach są właśnie porównywane do wyjść z ciała. Inne światy, przejrzysty umysł, jasność myśli itd. Interesujące w oobe musi być to kierowanie właśnie myślami.

Czy przesadzasz? Czy istnieje przesada w braku ograniczeń?

Doświadczenie w tripowaniu to pojęcie względne i dużo zależy od punktu odniesienia. Szamani byli i jeszcze są doświadczeni. Ja przy nich to z doświadczeniem niezbyt wiele mam wspólnego, ale odnosząc mnie do przeciętnego kowalskiego to w jakimś sensie jestem doświadczony. Tak samo musi być z doświadczeniem w oobe a wysoki stopień zaawansowania w rozwoju poza cielesnym musi być rzeczywiście czymś bardzo ciekawym.

Tak czy siak jeszcze troszkę zajmą mi czasu rozważania na temat w jaki sposób astral, dusza ucieleśnia się. Kto wymyślił cały ten sposób ucieleśniania, plemnik, jajko, wszechświaty...Tutaj na Ziemi każdy z nas może jakoś oszacować swoją świadomość i ciekawe po śmierci jaka jest świadomość nas, ale tych nieucieleśnionych i właśnie jak odbywa się kolejny etap ucieleśniania. Wybieramy rodziców?:) Biorąc pod uwagę częsty los dzieci wychowywanych w patologicznych rodzinach pijackich to jakby ucieleśnienie było ślepym trafem? Czy to zależy od stopnia rozwoju świadomości na Ziemi? Tu świadomi to i tam świadomi? Czas na spanie. Pozdrowionka.
Profile CardPM
+Quote Post
Freddy K
post 12.09.2010 - 00:26
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547




CYTAT(dreamer_the_one @ 11.09.2010 - 05:10) *
ekstaza
w czym pomaga? prawdopodobnie we wszystkim. daje dużo mocy i odwagi aby realizować to kim chcemy być :-) zawraca trochę w głowie, ale to mały efekt uboczny :-)

powoduje dziwne myśli,dziwne pytania, dziwne zachowania i dziwne pomysły...
przed zażyciem zapoznaj się z ulotką dołączoną do opakowania albo skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą :-)

W przypadku OBE bardziej trafne byłoby sformułowanie: "skonsultuj się z psychiatrą lub egzorcystą" ;)

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 12.09.2010 - 10:45) *
Tak czy siak jeszcze troszkę zajmą mi czasu rozważania na temat w jaki sposób astral, dusza ucieleśnia się.

Zamiast nad tym rozważać lepiej tego doświadcz albo to porzuć, w innym razie zwariujesz. :)

Dla mnie OBE nie miało istotnego wpływu na życie, bo jestem racjonalistą. Doświadczenie to zaspokoiło jedynie moją ciekawość, tego jak wygląda OBE, i nie ukrywam, iż mam z tego powodu satysfakcję. Dzięki temu, że przeżyłem OBE, wiem czym ono jest, a tak naprawdę, wiem czym jest z mojego subiektywnego punktu widzenia, opartego na bezpośrednim doświadczeniu. Ci którzy nigdy tego nie doznali mogą jedynie o tym się dowiedzieć z relacji innych osób, ale oczywiście, to już nie będzie ta sama wiedza. A emocje, uczucia towarzyszące temu doświadczeniu, jak i po jego zakończeniu, są takie jak je określił Dreamer, czyli jedna wielka euforia. W moim przypadku pierwsze OBE było niezapomnianym przeżyciem.
Profile CardPM
+Quote Post
twistoid
post 12.09.2010 - 07:01
Post #11

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




ale pierdolenie zamykam wychodzi brak praktyki prym wioda pseudofilozoficzne filtry drimer i reszta w ogole by nie spiewali tak slodko a fredi zwyczajnie przestalby narzekac to smutne ze im dalej w las tym kuwa ciemniej pozdrawiam tych ktorzy tylko czytaja forum i maja gdzies uczestniczenie w takich dennych wywodach paradoksalnie i tu o zgrozo uzyje terminu badacza (pozdrawiam karolu) nie polega na byciu filozofem z koziej wolki tulko zwyczajnie recenzentem pacholkiem systemu czlowiekiem od sprawozdan nie wszechwiedzacym guru ktory podwaza zdanie innych bo jest madrzejszy doswiadczasz opisujesz jak masz rzeczywiscie zwiazane z tym doswiadczenia opisujesz to tak to powinno wygladac a nie stado ryczacych filozofow bleeeeeeeee przykladacie sie do budowania systemow przekonan skoro juz tu jestes drogi uzytkowniku wypadaloby poznac zjawisko przynajmniej powierzchownie potem wypowiadac sie jedno obe wiosny nie czyni i tak na prawde jest tylko zacheta do dalszej pracy to trudny temat nie kazdy sie do tego nadaje jak wspomnial fredi bo kurcze propagatorzy tez bladza nie jestem wielkim znawca tematu ale wiem ze obe potrafi wpierdolic w niezle klopoty sposob w jaki odrealnia jest niebezpieczny dlatego gowniazeria won zanim nie osiagnie stabilizacji psychicznej gdzie wiekszosc szczylkow mysli sobie ze to fajna zabaweczka na odreagowanie kompleksow cos jak gi joe gowno prawda to powazny temat trzeba miec jaja bo inaczej nastepuje degradacja i tak bardzo niepewych systemow wartosci nie mozna zyc dla obe trzeba byc czlowiekiem z krwi i kosci zeby w ogole podjac sie wyzwania powodzenia zycze ludziom z jajami bo zeby dali rade i jednak wytrzymali ciezar wiedzy to praca nie zabawa zeby otrzymac pienionszki cza sie nameczyc apropo tematu wiara to gowno jak mozna uznac za prawde cos czego obecnosci sie nie doswiadczylo
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic