CYTAT(chemiq12 @ 25.09.2010 - 03:18)

Nie no na bank to co innego. Jedno wiem napewno wczytaj się uważnie w pierwsze 2 cześci to zobaczysz wzmianki o focusach w książkach Castanedy. Poczekaj na drimera on już wszystkie przebrnął chyba to napewno udzieli Ci najlepszej informacji ;p Ja dopiero atakuje 4 część ;|
pozdrawiam
hehe :-) przeceniasz mnie chemiq, czytałem tylko sztukę śnienia i Nauki Dona Juana
powiem Ci tak, pływak...nie podchodziłbym do tych lekturek zbyt poważnie:
po pierwsze Castanedę przypisać do szamanizmu... szamanizm wiele ma imion i postaci i form.
rzeczywistość w którą być może wchodził Castaneda to meksykański szamanizm, istniejący tam od prawdopodobnie tysięcy lat, to NIE TA SAMA wizja co Monroe.
po drugie - podejrzanie dobrze pisze Castaneda :-) jest podejrzenie że to tylko antropologiczno mistyczne opowieści.
raczej traktuję to jako świetne źródło inspiracji niż podręcznik- nawet jeśli opisywane przez niego doświadczenia są prawdziwe, to nie jest nasza bajka, tylko bajka szamanów meksyku. Nie poczujemy tego dopóki nie znajdziemy się w tamtej kulturze i w tamtym świecie :-)
postrzeganie to bajkopisarstwo... temat rzeka...