|
  |
Niezwykłe Deja Vu |
|
|
Majster
|
20.09.2011 - 12:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298

|
Witam. Kilka dni temu spotkało mnie coś co zapamiętam do końca życia, niezwykłe deja vu. Wszyscy wiemy na czym polega deja vu, wydaję się nam, że to co się aktualnie dzieję już się wydarzyło. Takich miałem na pęczki nie nie było w nich nic nadzwyczajnego. Jednak To ostatnie deja vu to było coś niesamowitego, czemu? Już mówię. Siedziałem sobie przy stole ze znajomymi, mała imprezka (nic nie piłem, zapaliłem tylko jointa ale nic mocnego). Siedzę siedzę i nagle JEB (tak to odczułem jakby ktoś mi nagle coś podsunął pod nos i powiedział patrz! Nagle dźwięk stał się przytłumiony, a obraz wyostrzony (rozjaśniony jakby kontrast zwiększony) naszło mnie to uczucie 'aha to deja vu' postanowiłem się wszystkiemu przyglądać, to uczucie nie przechodziło a wręcz narastało, i wtedy kolejna dziwna rzecz się stała, ZOBACZYŁEM półprzeźroczystego siebie idącego do góry do pokoju, i usłyszałem komentarz koleżanki! W tym samym czasie rozmowa pomiędzy resztę imprezowiczy toczyła się normalnie (wiedziałęm o czym mówią chociaż nie słuchałem, bo byłem skupiony na tym odczuciu). No i gdy już drugie ja już sobie poszło do góry, to stwierdziłem, że nie idę! :P Powinienem dodać, że jakieś 10 min temu miałem coraz większy zamiar spadać do siebie. Całe uczucie przeszło gdy stwierdziłem, że zostaje, wszystko wróciło do normalności. Później zastanawiałem się czy dobrze, że nie zrobiłem tego co widziałem, że zrobię i czy ma to jakiekolwiek znaczenie, jak ktoś widział film Donnie Darko to wie o co chodzi :)
Po tym wszystkim próbowałem sam rozkminić czemu tak się stało, jednak nie mogę dojść do żadnych sensownych wniosków. Oczywiście zioło mogło mieć jakiś wpływ, jednak nigdy wcześniej nie zadziałało na mnie w sposób nawet zbliżony, poza tym tego wieczoru wypaliłem b.mało. Szczerze zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem wszystko u mnie z głową w porządku :P
Jakieś sugestie lub teorie co do tego co się mogło stać i dlaczego? A może mieliście podobne akcje.
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
20.09.2011 - 15:29
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
kiedyś po ściągnięciu bucha (lekka fazka) miałem podobną akcję: zamyślony stałem na małym mostku paląc papierosa. Wieczorowa pora. W pewnym momencie nadjechał samochód - zauważyłem dopiero w ostatniej chwili. Przestraszyłem się, że może mieć za mało miejsca. W jednej chwili wyskoczyłem z ciała i spoglądając z przeciwnej strony mostu mogłem mieć pewność, że jednak jestem bezpieczny. Po tym stwierdzeniu, już przez swoje oczy mogłem na luzie obserwować mijający mnie samochód. Wnioski: -możliwe, że w kryzysowych sytuacjach człowiek posiada możliwość uzupełniania brakujących do oceny sytuacji danych tyle, że dzieje się to tak szybko, że nie zapisuje się na twardym dysku pamięci. ( lub wręcz dzieje się poza komputerem) -ziółko też dokłada swoje dwa grosze -asortyment doznań wywoływanych przez tą roślinkę jest dużo większy niż co poniektórym się wydaje, to raczej oczekiwania użytkownika skutecznie blokują dostęp do zakamarków w jakie mogła by wprowadzić. Pewnie znasz osoby które twierdzą, że trawa ich " nie robi". W większosci przypadków robi, tylko nie to czego się spodziewali (różowe słonie na suficie) - lub też -mozliwe, że po prostu jebie się nam w bani.
|
|
|
|
|
|
Majster
|
21.09.2011 - 23:13
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298

|
No Zielarz, też myślałem, że to może flashback, przez chwile, jednak nie miałem, żadnych omamów ani nie towarzyszyły temu, żadne pozytywne ani negatywne odczucia. To co zobaczyłem wtedy, że idę po schodach na górę, to była raczej materializacja moich myśli, które szły własnym torem. Ciężko to wytłumaczyć ale wiem jak wyglądają omamy i wiem, że to nie były one :P. Zresztą zapomniałem dodać, że jak to się działo to tak jakbym z innego punktu to obserwowałem. W każdym razie nast. razem jak coś takiego będzie się działo to dla odmiany pójdę za swoim cieniem, zobaczymy czy coś się stanie, może kontinuum czasoprzestrzenne się zapadnie i nastąpi koniec świata! heh ;)
Szczerze mówiąc to teoria z tym, że to może my sami potrafimy zobaczyć takie rzeczy tylko nie wiemy jak i czasem niechcący komuś się udaję, najbardziej mi odpowiada. Kronopio, po tym jak zjadłem pól grama Nepalese Temple to przestałem traktować zioło jako lekki narkotyk na lajta, TO GÓWNO MA MOC PODOBNĄ DO KWASA! xD I wcale nie przesadzam! Droga podania ma wielkie znaczenie. Mano ty nie zazdrość tylko weź się w garść i nasraj strachowi na czoło od co! :D W moim przypadku to zawsze ciekawość była i myślę, że jeszcze długo będzie górą, nie strach. Psycha sama się musiała dostosować :)
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
22.09.2011 - 07:06
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
Majster chyba jednak doświadczyłeś spontanicznej bilokacji. Flashback wydał mi się mało prawdopodobny, ale i tak rzuciłem hasłem.
---------
Bilokacja zjawisko polegające na przebywaniu jednej osoby jednocześnie w kilku miejscach na raz, w wyniku powstania sobowtóra żyjącej osoby. Bilokacja może zdarzać się spontanicznie, kiedy osoba z tego nie zdaje sobie sprawy (np. śpi) bądź też może być w pełni kontrolowana dzięki wprowadzeniu się w trans. Sobowtór bilokacyjny jest zdolny do pełnego uczestnictwa w normalnym życiu, potrafi wpływać na materie, rozmawiać itd. Jednakże tak jak wszystkie twory z rodzaju sobowtórów zazwyczaj znika w jednej chwili. Zdarza się, ze Bilokacja jest wielokrotna, kiedy to żywe ciało ma kilka bądź kilkanaście sobowtórów. W takim przypadku każdy kolejny z nich jest już jednak dużo mniej wyraźny i zamglony. Jednym ze znanych przykładów bilokacji było zdarzenie jakie spotkało św. Alfonsa Liguori (1697-1787) biskupa diecezji Sant' Agata dei Goti. Otóż w roku 1774 biskup ciężko zachorował, tak iż przez kilka dni nie opuszczał swojej celi zapadając w rodzaj transu. Gdy odzyskał świadomość powiedział, że był w Rzymie przy łożu śmierci papieża Klemensa XIV. W tym czasie podróż do Rzymu zajmowała około czterech dni drogi. Bracia w klasztorze przyjęli tę informację z nie dowierzaniem przypuszczając, że to rodzaj majaków czy przewidzenia z momentów, kiedy leżał bez przytomności. Po kilku dniach dotarła do klasztoru wieść z Rzymu, że św. Alfons był widziany przy łożu umierającego papieża. Widziało go wielu żałobników i wielu z nim rozmawiało, a właściwie z jego sobowtórem o czym nie mieli pojęcia będąc przekonanym do końca, że mają przed sobą autentycznego Alfonsa Liguori.
---------
Co o tym sądzisz? Myślisz, że jesteśmy bliżej rozwiązania tej tajemniczej zagadki?:)
|
|
|
|
|
|
Majster
|
23.09.2011 - 11:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298

|
Słuchaj, nie wiem co myśleć :D
Gdybym miał więcej tego typu doświadczeń na koncie to może pokusiłbym się na jakieś konkretne wnioski, jednak na obecną chwilę, uważam za równie prawdopodobne działanie trawki, jakąś mega zdolność umysłu , która samoczynnie się uruchomiła, nagłe wyjście z ciała połączone z jakimiś wizjami lub porysowanie czaszki :P. Przed sekundą przyszło mi kolejne rozwiązanie do głowy, może była to mentalka, a 'przyszłe' wydarzenia były jedynie wizualizacją jednej z możliwych do zaistnienia sytuacji, coś w stylu możliwości natychmiastowego zobaczenia konsekwencji swojego działania, hmmm. Naprawdę nie wiem co myśleć.
|
|
|
|
|
|
Kezon
|
24.09.2011 - 14:05
|
Guests

|
Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem ! Jestem Człowiekiem !
Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!! Mam Wora !!!
Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! ! Chlastam się muzyką ! ! !
|
|
|
|
|
|

|
 |
|